Kółko się pani urwało, Jacek Galiński

Autor: Katarzyna Muszyńska
Data publikacji: 13 czerwca 2019

Kółko się pani urwało

Autor: Jacek Galiński
Wydawnictwo: W.A.B.
Premiera: 03 kwietnia 2019
Liczba stron: 304

„O tym, jak starsza pani zatrzymuje groźnego przestępcę…”

Życie jest jak promocja na kurczaka w markecie. Niby atrakcyjne, ale potrafi zakończyć się w najmniej oczekiwanym momencie.

Nie mogłam zacząć recenzji inaczej niż od niecodziennego zdania, które rozpoczyna również debiutancką książkę Jacka Galińskiego, zatytułowaną „Kółko się pani urwało”. Nie da się z obojętnością przelecieć po nim wzrokiem, ale fabuła od początku również nie jest zwyczajna. Historia rozpoczyna się od sceny, w której starsza pani z wózkiem zakupowym o obluzowanym kółku wsiada do tramwaju i przez wyartykułowanie swoich myśli… niemal wdaje się w bójkę z „jakimś dzieciakiem koło trzydziestki”. Powrót do domu również nie jest kojący. Okazuje się, że emerytka nie musi otwierać drzwi do mieszkania kluczem – lokum stoi przed wszystkimi otworem, ponieważ drzwi do niego zostały wyłamane. Wszechobecny bałagan wskazuje na włamanie i fakt, że złoczyńca najpewniej szukał kosztowności, ale nie to  jest dla kobiety najtrudniejsze. We wtargnięciu obcego do mieszkania najgorszy jest fakt, że mundur galowy nieżyjącego małżonka leży sponiewierany na podłodze, zamiast zajmować honorowe miejsce na wieszaku! 

Włamanie do mieszkania pani Zofii to niejedyne przestępstwo dokonane w bloku. Szybko wychodzi na jaw, że został zabity sąsiad mieszkający naprzeciwko emerytki. Podejrzenie o zabójstwo pada na staruszkę i to tylko dlatego, że zdecydowała się oddać nieboszczykowi pośmiertną przysługę i… posprzątała jego mieszkanie, gdy jeszcze znajdowało się w nim ciało mężczyzny. Pani Zofia ląduje w centrum wydarzeń i podejrzeń. Chyba zgodzicie się, że w klubie seniora, do którego uczęszcza bohaterka, nikt nie miałby lepszej opowieści?

Co jest wyjątkowego w powieści „Kółko się pani urwało”? Kontrast między historią a główną bohaterką. Pani Zofia to emerytka, ktoś, kto w powieści kryminalnej częściej pojawia się w roli trupa, nie detektywa. Ale Jacek Galiński to właśnie chytrą staruszkę mianował (a raczej pozwolił jej samodzielnie się mianować) naczelnym śledztwa od nieszczęśliwych wypadków w bloku, ku radości lub zgrozie osób naprawdę za to odpowiedzialnych. Pani Zofia oczywiście nie jest jedyną bohaterką tego kryminału. Obok niej pojawia się cierpliwy starszy posterunkowy Borewicz, który z odpornością i dystansem wysłuchuje zeznań i rad emerytki, usiłując wyciągnąć z niej to, co naprawdę istotne dla sprawy. Kobieta mu tego nie ułatwia, a przy okazji próbuje nauczyć „młodzieńca” właściwych manier wobec starszych osób. Poza „stróżami prawa” pojawiają się również złoczyńcy, którzy od spotkania z panią Zofią też nie mają łatwego życia. Jak staruszka dała im popalić i jakie chwile grozy przeżyli? To musicie już sprawdzić sami! 

Jacek Galiński bohaterką emerytką wnosi w polską komedię kryminalną powiew świeżości. Trzeba przyznać, że humor oraz sama postać pani Zofii są dość stereotypowe, ale stanowi to zaletę książki. Po wstępnym przedstawieniu kobiety i pokazaniu jej charakteru wiemy, że jest osobą sprytną i zaradną, co często przekłada się na zaskakujące czytelnika działanie: po poznaniu staruszki nie zastanawiałam się, czy kobieta wybrnie z jakiejś sytuacji, ale w jaki sposób to zrobi i jakimi skutkami dla otoczenia się to skończy. 

Jacek Galiński udanym debiutem wpisał się w grono polskich autorów komedii kryminalnych. „Kółko się pani urwało” ponoć nie jest ostatnim słowem autora na temat pani Zofii – następny tom jej przygód jest już w przygotowaniu. Mam nadzieję, że Jacek Galiński nie będzie nam kazał długo czekać na kolejną historię dziarskiej emerytki!

Udostępnij

Sprawdź, gdzie kupić "Kółko się pani urwało" Jacek Galiński

PRZECZYTAJ TAKŻE

NOWOŚĆ

Kółko się pani urwało, Jacek Galiński

Chwalimy się: debiutuje kolejny uczestnik Kryminalnych Warsztatów Literackich, organizowanych w ramach Międzynarodowego Festiwalu Kryminału Wrocław!

05 kwietnia 2019