Zabójstwo na cztery ręce, Karolina Morawiecka

Autor: Ewa Dąbrowska
Data publikacji: 07 października 2019

Zabójstwo na cztery ręce

Autor: Karolina Morawiecka
Wydawnictwo: Lira
Premiera: 18 września 2019
Liczba stron: 288

Śledztwo na osiem rąk

„Zabójstwo na cztery ręce” to trzecia „klasyczna powieść kryminalna o wdowie, zakonnicy i psie (z kulinarnym podtekstem)”, jak czytamy w podtytule. Po „Śledztwie od kuchni” i „Morderstwie na plebanii” czytelnicy wiedzą już, czego spodziewać się po książkach autorstwa Karoliny Morawieckiej: lekkiej, zabawnej historii osadzonej na polskiej prowincji, przerysowanych bohaterów, mnóstwa opisów pyszności, no i, rzecz jasna, zagadki kryminalnej.

W „Zabójstwie na cztery ręce” wdowa po aptekarzu ze Skały i jej znajomi: siostra Tomasza oraz małżeństwo antykwariuszy z Krakowa są gośćmi na weselu. A żeni się nie byle kto, bo policjant Rafał, z którym Karolina Morawiecka (bohaterka) zaprzyjaźniła się przy okazji przygód opisanych w poprzednich powieściach. Choć może „zaprzyjaźniła” to słowo, które nie do końca właściwie oddaje ich stosunki – w przyjaźni nie ma wszak miejsca na strach, a ten towarzyszy Rafałowi przy każdym spotkaniu z wdową… W każdym razie właśnie na jego weselu dochodzi do zbrodni. Ale przecież przyjazd policji nie może zepsuć imprezy „kochanego Rafałka” – dlatego Morawiecka i jej kompani postanawiają sami odkryć, kto zabił. Cała czwórka prowadzi śledztwo na wzór najlepszych detektywów: szukając drobnych tropów nie tylko wokół siebie, lecz także w rozmowach z ludźmi. Odkrywają mniejsze i większe dramaty, rozterki, związki, sekrety…

Ale nie warstwa kryminalna jest tu najważniejsza, o nie (o czym zresztą świadczy ujawniający nieco zbyt dużo tytuł). Najważniejsza jest warstwa obyczajowa. Stosunki międzyludzkie odkrywane przez powieściowych detektywów to jedno, ale lwią część powieści stanowią opisy wesela. Autorka z wyczuwalną lubością (choć nie bez złośliwości) przedstawia polskie przyjęcie weselne, jeszcze do niedawna tak typowe – takie, na którym stu gości to mało, niezbędnym elementem są „świetne” zabawy w stylu rozpoznawania pana młodego po pośladkach, a wódka leje się strumieniami. W tych partiach „Zabójstwo…” staje się satyrą na polską małomiasteczkowość. Satyrą przeplataną – jakżeby inaczej! – cytatami z najsłynniejszego dramatu Stanisława Wyspiańskiego. 

Zresztą postaci, które poznaliśmy już w poprzednich książkach autorki, też obśmiewają pewne cechy. Szczególnie główna bohaterka, Karolina Morawiecka, wdowa po aptekarzu, przekonana o własnej nadzwyczajności, skromności, inteligencji, bystrości… Długo by wymieniać. W każdym razie Morawiecka mogłabym swoim ego obdzielić kilka osób, a i tak pozostałoby olbrzymie. Rzecz jasna, jej obraz siebie nijak się ma do rzeczywistości – i to zderzenie prawdy z wyobrażeniem jest jednym z elementów, które mają wywołać u czytelnika uśmiech.

Uśmiech może wywołać także charakterystyczny dla powieści tej autorki styl. Kwiecisty, przegadany, niekiedy z barokową wręcz frazą, pełen aluzji literackich (których wdowa po aptekarzu, rzecz jasna, nie rozumie) i dygresji. Z pewnością niektórych czytelników nie rozbawi, a zmęczy. Ja jednak należę do pierwszej grupy – raz na jakiś czas potrzebuję przerwy od poważnej lektury, ciężkiej psychicznie, i „Zabójstwo na cztery ręce” stało się właśnie doskonałym przerywnikiem. Tu ciężka była jedynie Karolina Morawiecka (bohaterka, nie autorka) – dosłownie i w przenośni.

Jeśli chodzi o kryminalną stronę powieści, nie jest źle. Nie spodobało mi się co prawda zakończenie – nie tyle samo rozwiązanie i wybór mordercy, ile sposób jego przedstawienia, do bólu stereotypowy – ale śledztwo prowadzone w czteroosobowym gronie i żmudne dochodzenie do prawdy w stylu Jane Marple (czyli przez rozmowy i obserwację) wzbudziło moje zaciekawienie. Pewnie, że postaci są przerysowane, dialogi też, właściwie wszystko tu jest przerysowane – a jednak czytało mi się tę książkę z przyjemnością. Swój udział miało w tym z pewnością także mnóstwo, mnóstwo opisów jedzenia. Dlatego ponawiam apel z recenzji pierwszej książki Karoliny Morawieckiej: nie zaczynajcie lektury, nie mając pod ręką czegoś do przekąszenia!

Udostępnij

Sprawdź, gdzie kupić "Zabójstwo na cztery ręce" Karolina Morawiecka

PRZECZYTAJ TAKŻE

NOWOŚĆ

Zabójstwo na cztery ręce, Karolina Morawiecka

Wdowa po aptekarzu ze Skały, Karolina Morawiecka, znów wkracza do akcji! Premiera „Zabójstwa na cztery ręce” już dziś, pod naszym patronatem.

18 września 2019

NOWOŚĆ

Morderca na plebanii, Karolina Morawiecka

Karolina Morawiecka (autorka) ponownie zaprasza do rozwikłania zagadki kryminalnej wspólnie z Karoliną Morawiecką (bohaterką)!

24 kwietnia 2019

RECENZJA

Śledztwo od kuchni, Karolina Morawiecka

Debiutancka książka Karoliny Morawieckiej jest lekturą lekką, łatwą i przyjemną – w sam raz na poprawę humoru w ciemny, jesienny wieczór. Ostrzegam tylko: nie ...

26 listopada 2018

NOWOŚĆ

Śledztwo od kuchni, Karolina Morawiecka

Pod naszym patronatem ukazało się dziś „Śledztwo od kuchni, czyli klasyczna powieść kryminalna o wdowie, zakonnicy i psie (z kulinarnym podtekstem)”. Karolina ...

07 listopada 2018