|
wtorek, 19 października 2010 |
Dlaczego? O tym właśnie pisze specjalnie dla Was Artur Maciak, dziennikarz, którego możecie znać z „Kumpla” i „Victora Juniora”. Napisz komentarz (1) |
|
Czytaj całość...
|
|
|
poniedziałek, 04 października 2010 |
|
Dziś felieton pani Małgorzaty Strękowskiej-Zaręby, pisarki i dziennikarki - dla Czytelników (nieco) starszych.
Napisz komentarz (1) |
|
Czytaj całość...
|
|
|
W dżinsach i z empetrójką na szyi |
|
poniedziałek, 27 września 2010 |
Drodzy Czytelnicy! Dziś w naszej poniedziałkowej serii "Z kotem" napisany specjalnie dla Was (i Waszych rodziców) felieton pana Dariusza Rekosza - autora książek o przygodach Morsa i Pinky oraz Czarnego Maćka. I oczywiście - konkurs! Napisz komentarz (1) |
|
Czytaj całość...
|
|
|
Teraz kryminał! Teraz Wrocław! |
|
środa, 04 marca 2009 |
Międzynarodowy Festiwal Kryminału Wrocław 2009 (wydanie 6, poprawione) - zapowiedź! Napisz komentarz (1) |
|
Czytaj całość...
|
|
|
środa, 06 sierpnia 2008 |
I oto kolejne czasopismo kulturalne zajęło się tematyką kryminalną. Mam na myśli poznański dwumiesięcznik “Czas Kultury “. Napisz komentarz (2) |
|
Czytaj całość...
|
|
|
poniedziałek, 09 czerwca 2008 |
|
Po ciężkiej chorobie zmarł redaktor naczelny PK Tomasz Daniel Dobek Napisz komentarz (13) |
|
Czytaj całość...
|
|
|
Orchidea, czyli pierwsze, rodzime, kryminalne crossover. |
|
środa, 30 kwietnia 2008 |
|
Grzegorzewska, Grin i Świetlicki - Dobrowolska, Dyduch i mistrz!
Od wczoraj (29.IV) możemy przeczytać pierwszy odcinek powieści Orchidea, pisanej wspólnie przez nią, Marcina Świetlickiego i Irka Grina. Uniwersum spajającym trzy autorskie światy jest współczesny, choć z lekka literacko umagiczniony Kraków, na ulicach którego plączą się losy detektywki Julii Dobrowolskiej (Żniwiarz i Noc z czwartku na niedzielę), mistrza (Dwanaście i Trzynaście) oraz detektywa Józefa Marii Dyducha (Bezpański pies, Pan Szatan). Napisz komentarz (1) |
|
Czytaj całość...
|
|
|
"Łże-kryminały", czy "łże-dziennikarstwo"? Polemika. |
|
poniedziałek, 14 kwietnia 2008 |
Czy byłoby miło Autorowi, gdyby go nazwać „łże-kryminalnym” dziennikarzem? Lub „pseudo-dziennikarzem” w ogóle? To, że Autor nie rozróżnia, bądź rozróżniać nie chce, istniejących podziałów genologicznych komentarza wymaga osobnego, lecz przed wszystkim boli niezmiernie, iż swe rozważania rozpoczyna przedrostkiem mającym od zawsze mocno pejoratywne konotacje (a od 17 lutego minionego roku – także polityczne), a całą frazę traktuje z lekkością retorycznej błyskotki. To karygodne, bo zarzuca wymienianym autorom kabotyństwo, zamiast przyznać, iż każdy porusza się (mniej lub bardziej sprawnie) po polu świadomych wyborów literackich. Napisz komentarz (1) |
|
Czytaj całość...
|
|
|
Pierwsze Urodziny Portalu Kryminalnego! |
|
piątek, 04 kwietnia 2008 |
Literatura kryminalno-sensacyjna nie musi mieć kompleksówDokładnie rok temu zainaugurowaliśmy działalność Portalu Kryminalnego – dziś już – i nie będziemy w tym skromni, wszak pracowaliśmy nad tym solidnie – największego portalu branżowego w Polsce. Cieszymy się, że jako pierwszym udało nam się zapełnić sieciową lukę w tej materii, i dołączyć do grona inicjatyw światowych, które już od dawna istnieją: Stany Zjednoczone, Anglia, Francja, Niemcy, a teraz także Polska. Zresztą z niemieckim wortalem Alligatopapiere nawiązaliśmy zalążek współpracy. Napisz komentarz (12) |
|
Czytaj całość...
|
|
|
czwartek, 13 marca 2008 |
Ten przemyślany chaos przeniesie nas do kina klasy BSpillane to jedna, wielka próba oddania atmosfery HARD BOILED: knajp, bluesa, szaleństwa, anomii i twardej szkoły życia. Choć u fundamentu albumu mamy niemal klasyczne, bluesowo-zadymione granie, wszystko jest należycie gęste, chropawe, porozbijane (przemyślanie!). Oprócz tytułowej suity (do której ograniczono się w późniejszym wydaniu Godard/Spillane), znajdziemy jeszcze dwie części Two Lane Highway oraz Forbidden Fruit – tem ostatni brawurowo wykonany przez osławiony Kronos Quartet, połączony z gramofonem i japońskim tekstem. Napisz komentarz (1) |
|
Czytaj całość...
|
|
|
Kobiety jak żylety - polemika |
|
wtorek, 11 marca 2008 |
Freuda, jak wiadomo, można zaprząc niemal do wszystkiego.
Tak więc doszukiwanie się kobiecej temperatury w kryminale czy sensacji ma sens tylko wówczas, gdy autorka ewidentnie promuje pewne feministyczne ikony, jak choćby Grzegorzewska budując postać detektywki zamiast klasycznego detektywa, czy Tatiana Polakowa , ze swą kobiecą wersją Philipa Marlowa. Owszem, występuje także tendencja do kreowania przez autorki protagonistów kobiecych, lecz jest to kwestia naturalnego punktu widzenia (zresztą wcale nie jest ona dominująca), a przy tym nie jest żadną regułą – vide choćby Martha Grimes w cyklu o oficerze Jurym ; vide Agatha Christie ze swym Poirotem . Vide Caroline Graham w swych „ midsommerkach ”. Etc. Napisz komentarz (4) |
|
Czytaj całość...
|
|
|
Mały-Wielki Szwambuł, czyli pierwsze polemiki |
|
poniedziałek, 25 lutego 2008 |
 Nasze „szwambułowe” działania z wolna zaczynają procentować, i oto ostatnio Gazeta Wyborcza napisała w tym kontekście o naszym Portalu (wydanie sobotnie, 23.II, tekst p.t. „ Permanentna inwigilacja”). Także na stronie internetowej Marka Krajewskiego przebiega zaciekła dyskusja (i polemika) na ten temat. A że oba teksty istotnie ze sobą korespondują, trzeba i nam zabrać głos porządkujący, a i uściślający pewne rzeczy. Napisz komentarz (1) |
|
Czytaj całość...
|
|
|
(Anty)nagrody: Mały i Wielki Szwambuł! |
|
środa, 13 lutego 2008 |
 Nieobca jest chyba kinomanom perwersyjna przyjemność odnajdywania w filmach błędów i niedopatrzeń (zwanych obiegowo „Easter eggs”): blizn w dwu różnych miejscach, różnych ubrań w jednej scenie, kawałków betonu pływających (!) po wodzie czy źle zamaskowanych lin. Film jest jednak produkcją szczególną i raczej takie wpadki nie dziwią, wynikają bowiem ze specyfiki medium: dubli, dokrętek, wpadek montażowych etc. Czasem są także świadomym zabiegiem dramaturgicznym, czego wyrafinowanym przykładem są detaliczne różnice między tymi samymi artefaktami kolejnych scenach Memento Christophera Nolana. Film jednak filmem, jak to natomiast wygląda w prozie? Napisz komentarz (1) |
|
Czytaj całość...
|
|
|
Flagellum Dei Eberhard Mock |
|
poniedziałek, 11 lutego 2008 |
 Dziwkarz, sybaryta, alkoholik, cynik, egoista, brutal… Bogartowski bohater w wersji skrajnej. Jednocześnie jednak – intelektualista, altruista, miłośnik klasycznego piękna, człowiek wrażliwy i liryczny… Jakże to możliwe, by te antynomie zamknąć w jednej postaci, jednocześnie odrażającej i intrygującej? Jak to możliwe, by postać daleka od humanistycznych kanonów była jednocześnie ich esencją?... Napisz komentarz (1) |
|
Czytaj całość...
|
|
|
poniedziałek, 04 lutego 2008 |
 Inna sprawa, iż w Japonii samobójstwo ma zupełnie inne konotacje społeczne niż u nas, bo te są zakorzenione w tradycji samurajskiego seppuku (określenie harakiri jest uważane za wulgarne). Ten typ samobójstwa miał w sobie rozwiązanie honorowe, był śmiercią dostojną (nawet za nie dostojne przewinienia); był rodzajem samokary, nie zaś desperackim wyborem. Współcześnie ma to nadal pośrednie echa "elegancji": samobójstwa Japończyków mają miejsce w odosobnieniach, na ustroniach, często pod górą Fuji, uważaną za świętą. Wzorowy, japoński samobójca nie zostawi po sobie niepotrzebnego kłopotu, zachlapanego krwią łóżka w hotelu itp. Napisz komentarz (3) |
|
Czytaj całość...
|
|
|
poniedziałek, 04 lutego 2008 |
 Inna sprawa, iż w Japonii samobójstwo ma zupełnie inne konotacje społeczne niż u nas, bo te są zakorzenione w tradycji samurajskiego seppuku (określenie harakiri jest uważane za wulgarne). Ten typ samobójstwa miał w sobie rozwiązanie honorowe, był śmiercią dostojną (nawet za nie dostojne przewinienia); był rodzajem samokary, nie zaś desperackim wyborem. Współcześnie ma to nadal pośrednie echa "elegancji": samobójstwa Japończyków mają miejsce w odosobnieniach, na ustroniach, często pod górą Fuji, uważaną za świętą. Wzorowy, japoński samobójca nie zostawi po sobie niepotrzebnego kłopotu, zachlapanego krwią łóżka w hotelu itp. Napisz komentarz (3) |
|
Czytaj całość...
|
|
|
Pochwała cynizmu raz jeszcze... |
|
piątek, 01 lutego 2008 |
 Otóż pozwólcie, że przytoczę kilka wyjątków udowadniających istnienie ludzkiej strony pedofilii – oto jej wyznaczniki: ”dziecko i dorosły nawiązują z sobą przyjaźń i więź emocjonalną. Dorosły nie okazuje mu wrogości i daje poczucie ciepła i bezpieczeństwa. Dobry pedofil chroni dziecko, pomaga w rozwiązywaniu problemów i gotów jest stanąć w jego obronie narażając własne zdrowie i życie”. Tak, w świetle tego „dobry pedofil” tożsamy jest ze wzorowym rodzicem, przedszkolną opiekunką czy nauczycielem... Napisz komentarz (4) |
|
Czytaj całość...
|
|
|
Kryminalna mapa polskiego rynku wydawniczego, cz.2 |
|
wtorek, 29 stycznia 2008 |
 Ponownie zerknijmy za literackie kulisy by kontynuować rekonesans po asortymencie sensacyjno-kryminalnym w Polsce. Tym razem odwiedzimy wydawnictwa: C&T, Sonia Draga, Albatros, Czarne i Amber. Napisz komentarz (1) |
|
Czytaj całość...
|
|
|
Banerowa zbrodnia, czyli Internetowy brak decorum |
|
wtorek, 22 stycznia 2008 |
 Tyle zdążyłem doczytać, bo nagle, ni stąd ni zowąd smoczą część ekranowego „międzymordzia” zaanektowała – ŁUSZCZYCA – wielki, nachalny banner z „łuszczycą”, oczywiście, jak to w przypadku łuszczyc bywa, banner z trudno namierzalnym „iksem”, to nijak tego tałatajstwa wyłączyć, zapłakać nad Perepeczką nijak, bo łuszczyca do kwadratu, cała tuuuba do kwadratu... Wreszcie uporałem się z łuszczycą, lecz kontynuując czytanie napotkałem kuriozum kolejne... Napisz komentarz (4) |
|
Czytaj całość...
|
|
|
Kryminalna mapa polskiego rynku wydawniczego - cz.1. |
|
poniedziałek, 21 stycznia 2008 |
 Miniony rok udowodnił, iż literatura kryminalno-sensacyjna na naszym rynku ma się coraz lepiej, tak rodzima jak i zagraniczna. Sadzę, że w tym roku ta tendencja będzie zwyżkować. Przyjrzyjmy się zatem, które oficyny wydawnicze proponują nam dotąd stałe, i ciekawie zapowiadające się serie gatunku. Napisz komentarz (1) |
|
Czytaj całość...
|
|
|