|
Na marginesie opowiadań Szymona Bogacza |
|
Robert Ostaszewski
|
|
wtorek, 01 września 2009 |
Główny nurt, proza gatunkowa i Szymon Bogacz Napisz komentarz (0) |
|
Czytaj całość...
|
|
|
Kryminalna "Dekada Literacka" |
|
Robert Ostaszewski
|
|
czwartek, 31 lipca 2008 |
Kryminalny boom, z którym mamy u nas do czynienia od kilkunastu miesięcy, sprawił, że prozą kryminalną zaczęli interesować się nawet ci, którzy wcześniej zupełnie nie zwracali uwagi na tę odmianę literatury. Napisz komentarz (2) |
|
Czytaj całość...
|
|
|
Tomasz Daniel Dobek
|
|
poniedziałek, 05 maja 2008 |
|
Wielu protagonistów tartan NOIR posiada cechy anty-bohatera.
Część krytyki do dziś kwestionuje sens używania etykiety tartan noir twierdząc, iż twórczość ta nie różni się niczym od czarnego kryminału w ogóle, poza kolorytem lokalnym. Część usprawiedliwia etykietę potrzebą emancypacji szkockiej literatury zalewanej produkcjami brytyjskimi i amerykańskimi. Co więcej, sami autorzy często zaznaczają dystans do terminu biorąc go jako protekcjonalny, „turystyczny” kaprys. Napisz komentarz (0) |
|
Czytaj całość...
|
|
|
Tomasz Daniel Dobek
|
|
piątek, 28 marca 2008 |
Od razu trzeba zauważyć, iż terminu tego nie przykłada się tylko do powieści sensacyjno-kryminalnych.
Termin tartan NOIR miał w sobie zawsze sporo ambiwalencji, dziś jednak, kiedy szkocka literatura kryminalna ma całkiem solidną reprezentację światowego poziomu, używanie go wydaje się być wskazane. Z wielu względów, najważniejszym jest jednak nadanie etykiety pewnej szkole pisarskiej połączonej namacalnym temperamentem.
Napisz komentarz (0) |
|
Czytaj całość...
|
|
|
Lekcje Pasikowskiego, cz.3 |
|
Tomasz Daniel Dobek
|
|
środa, 19 marca 2008 |
Alkoholowe rozmowy są wykładnikami morałów filmów Pasikowskiego.Reżyser jest też znany ze specyficznego, heroiczno – romantycznego budowania nastroju we wszystkich swych filmach. Kilka scen – tak obrazem, jak i ilustracją muzyczną, można by nazwać esencją poetyki reżysera, a także – jednymi z najważniejszych scen w historii naszego kina. Deszczowe smugi cienia na ścianach w Psach, „zbity” monolog Franza Maurera i solowa trąbka kompozycji Michała Lorenca to np. czysta estetyka NOIR. Napisz komentarz (0) |
|
Czytaj całość...
|
|
|
Lekcje Pasikowskiego, cz.2 |
|
Tomasz Daniel Dobek
|
|
środa, 12 marca 2008 |
Pasikowski, mimo coraz lepszego warsztatu, musiał zmienić konwencję. Albo upuścić z niej powietrza. Ambicje poważnego, politycznego kina odezwały się ponownie rok później: a szansa była potencjalna, choć znów moralitet ustąpił romantycznej sensacji. Operacja Samum (1999) była poza wszystkim pierwszą kooperacją reżysera z Warner Bros. , bazującą na prawdziwych wydarzeniach - Polscy agenci wydostali z Iraku uziemionych agentów amerykańskich tuz przed wybuchem wojny w Zatoce Perskiej. Napisz komentarz (0) |
|
Czytaj całość...
|
|
|
Lekcje Pasikowskiego - cz.1 |
|
Tomasz Daniel Dobek
|
|
piątek, 07 marca 2008 |
 Polski reżyser i scenarzysta filmowy. Absolwent kulturoznawstwa oraz reżyserii w Łodzi. Autor jednych z najważniejszych filmów w naszej kinematografii. Autor jednej powieści SF, nominowanej do nagrody Zajdla. Pracuje właśnie nad komedią sensacyjną oraz drugą częścią pewnego policyjnego serialu… Napisz komentarz (0) |
|
Czytaj całość...
|
|
|
Komisarz Maciejewski, czyli - dokąd idziesz, retro? |
|
Tomasz Daniel Dobek
|
|
poniedziałek, 07 stycznia 2008 |
 Szkoda, iż o tej, powiedzmy, „pokrajewskiej” szkole kryminału za każdym razem można rzec to samo (bohater, miasto, historyzm…), dodając jeszcze subiektywne wartościowanie… A najbardziej szkoda właśnie owych nieśmiałych prób oryginalnego ominięcia szablonu. To, czym uczynił Wroński motyw pięściarzy, przyjaciół od lat (Maciejewski i mecenas Lennert), jest warte lauru niewątpliwie. Co bardziej tłusty kąsek w tym samym jednak garnku - mimo, iż w swej kategorii kulinarnej jednym ze smaczniejszych - i najlepszy bigos kiedyś brzydnie. Napisz komentarz (4) |
|
Czytaj całość...
|
|
|
Literatura szpiegowska - zarys gatunku, cz.3 |
|
Tomasz Daniel Dobek
|
|
środa, 19 grudnia 2007 |
 Większość pozycji szpiegowskich (poza nielicznym próbami dekonstruowania i parodiowania gatunku – u nas choćby twórczość Irka Grina ) wacha się właśnie pomiędzy tymi dwoma skrajnościami: bądź są to wariacje stricte sensacyjne, wymyślające kolejne, alternatywne fikcje, bądź pozycje paradokumentalne (Bogusław Wołoszański) czy należące do literatury faktu (Wiktor Suworow, Akwarium). Wszystkie one jednak, bez względu na stopień społeczno-politycznego zaangażowania, uświadamiają nam, iż świat jest skomplikowanym dramaturgicznie teatrem machinacji, który w każdej chwili może zapłonąć. Napisz komentarz (0) |
|
Czytaj całość...
|
|
|
Literatura szpiegowska - zarys gatunku, cz.2. |
|
Tomasz Daniel Dobek
|
|
czwartek, 06 grudnia 2007 |
 Zimna Wojna sprawiła, iż literatura szpiegowska ruszyła z całym impetem. Desmond Cory (właść. Shaun Lloyd Mccarthy) jako pierwszy przedstawił prototyp figury Jamesa Bonda: Johny Fedora posiadał licencję na zabijanie, czasem był wykorzystywany jako płatny zabójca, ważne zaś dodatkowo było to, iż jego poczynania były przez długi czas bardziej motywowane chęcią pomszczenia zabitych rodziców, niż lojalnością wobec Brytanii. Fedora wystąpił w 16 powieściach (’51 – ’71). Napisz komentarz (0) |
|
Czytaj całość...
|
|
|
Literatura szpiegowska - zarys gatunku, cz.1 |
|
Tomasz Daniel Dobek
|
|
czwartek, 22 listopada 2007 |
 Literatura szpiegowska, mieszcząca się często w obrębie etykiety political fiction (choć nie każda realizacja p.f. jest szpiegowska, i vice versa), w pełni zaczęła rozkwitać tuż przed I Wojną Światową, i szła niemal równolegle z formowaniem się pierwszych agencji wywiadowczych na świecie. Precedensowa sprawa Dreyfussa (wspominaliśmy o jej kontekście przy powieści Juliana Barnesa ) przeniknęła do sztuki natychmiast – w postaci jednego z pierwszych filmów Georges’a Meliesa (L'affaire Dreyfus), i w tym kontekście można go chyba nazwać prekursorem kina szpiegowskiego (także – dramatu sądowego). Napisz komentarz (0) |
|
Czytaj całość...
|
|
|
Tomasz Daniel Dobek
|
|
piątek, 02 listopada 2007 |
 O ile termin NOIR ma już raczej ukonstytuowaną pozycję, i jego periodyzację zwykło się zamykać w ścisłych ramach 1941 (Sokół maltański Huston) – 1958 (Dotyk zła Orsona Wellesa) – zresztą klauzula końca lat ’50 na całym świecie odznaczyła się istotnie, w kinematografii patrz choćby ruch Nowej Fali - o tyle neo-noir jest pojęciem bardzo niejednoznacznym i szerokim, budzącym podobną dyskusję jak klarowność literatury HARD BOILED po latach ’70. Napisz komentarz (0) |
|
Czytaj całość...
|
|
|
Tomasz Daniel Dobek
|
|
piątek, 26 października 2007 |
 Świat Kafki jest minorowy na wskroś, jest anonimowy, czarny; celowe jest kierowanie akcji w klaustrofobiczne rejony – ciasne korytarze bez końca, nieoświetlone pokoje, tonące w półmroku ulice… To mroczne obrazowanie przestrzeni nie dość, że wzbudza grozę i zagęszcza atmosferę, to jeszcze jest namacalną metaforą świata, w którym Józef K. żyje – świata ogarniętego anomią, stanem bezradności moralnej i aksjologicznej. A to przecież było także konstantą głównego nurtu kina NOIR. Napisz komentarz (0) |
|
Czytaj całość...
|
|
|
Kryminalne tropy w kinie, cz.3 - "czarne" kino poza Ameryką |
|
Tomasz Daniel Dobek
|
|
środa, 17 października 2007 |
 Niektórzy krytycy uważają kino NOIR za fenomen związany stricte z Ameryką, razem z westernami traktując je jako rdzenny twór ich kultury. Nie wchodząc z nimi w spory wystarczy zauważyć, iż w Europie, jeszcze przed klasycznym okresem amerykańskiego czarnego filmu, powstało kilka pozycji, które swą estetyką i założeniami mogą jak najbardziej wpisywać się w ten nurt. Napisz komentarz (2) |
|
Czytaj całość...
|
|
|
Kryminalne tropy w kinie, cz.2 - okres klasyczny kina noir. |
|
Tomasz Daniel Dobek
|
|
piątek, 05 października 2007 |
 Kino NOIR charakteryzowało się minorowym nastrojem, życiowym pesymizmem czy negatywnym wpływem kobiet. Ta wizja świata, budowana zresztą na tryumfującej wówczas literaturze kryminalnej Dashiela Hammeta czy Raymonda Chandlera , zbiegła się w czasie z dyskutowanymi na bieżąco poglądami Zygmunta Freuda, które ludzkie obsesje i tłumione pożądania wywodziły z podświadomości, determinującej tym samym nasze czyny. W kinie wyrażało się to nowym typem bohatera: niejednoznacznym, pełnokrwistym, ułomnym, diametralnie innym od powszechnych dotąd figur czytelnie dobrych bądź złych. Napisz komentarz (0) |
|
Czytaj całość...
|
|
|
Uniwersum Raymonda Chandlera - trivia |
|
Redakcja
|
|
wtorek, 02 października 2007 |
 Prozę Raymonda Chandlera chwalili tacy współcześni mu pisarze jak W.H. Auden czy Ian Fleming. To jeden z niewielu autorów kryminalnych, których twórczość sytuuje się na wyższych półkach literackich, pomimo mocnego zakorzenienia w prozie HARD BOILED, należącej do literatury popularnej. Na zachodzie już od dawna jest zresztą przedmiotem analiz akademickich - tak pod względem literackiej formy, jak i archetypów fabularnych i socjologicznych. Napisz komentarz (1) |
|
Czytaj całość...
|
|
|
Kryminalne tropy cz.2. - Paperback, pulp fiction, hard boiled |
|
Tomasz Daniel Dobek
|
|
wtorek, 18 września 2007 |
 Autorzy zdawali sobie sprawę, ze chcąc nie chcąc pewne klasyczne, skonwencjonalizowane mocno elementy muszą przeniknąć do struktury ich dzieł. Przede wszystkim więc poszukiwano oryginalności proponując nowego bohatera, odmiennego od dotychczasowych białych mężczyzn, samotnych rycerzy na nocnych, niegodziwych ulicach… Pojawiali się więc protagoniści z proletariatu, czarnoskórzy czy - o skłonnościach homoseksualnych. Napisz komentarz (0) |
|
Czytaj całość...
|
|
|
Kryminalne tropy w kinie - cz. 1 - od pre noir do filmu gangsterskiego |
|
Tomasz Daniel Dobek
|
|
środa, 29 sierpnia 2007 |
 To dźwięk dopiero urealnił przestrzeń przemocy: pisk opon, hamulców czy strzały stały się bardziej namacalne. Kamera wyszła na ulice – ulice pełne samochodów, wielkich sklepów, zadymionych sal do gry, wreszcie – ciemnych bram kamienic czy mrocznych schodów. Miasto, co potem jeszcze bardziej wyeksponowało kino NOIR, stało się przestrzenią klaustrofobiczną, mroczną i bezduszną, gdzie samochody czy telefony zamiast środkami komunikacji stały się fetyszami – niosącymi śmierć. Napisz komentarz (0) |
|
Czytaj całość...
|
|
|
Nie ma się czego bać? Egzystencjalny i metafizyczny lęk w kinie azjatyckim (cz.3). |
|
Łukasz
|
|
sobota, 18 sierpnia 2007 |
 Samotność, śmierć bliskiej osoby, szaleństwo, masowe manie i zło uśmiechające się do nas z lustra, istniały i będą istnieć zawsze. Mają jednak nad nami władzę tym większą, im bardziej negujemy ich istnienie. A dziś robimy to przez cały czas. Wydobywając to, co ukrywa się pod iluzją społecznego porządku i pod wygodną skorupą materializmu i samozakłamania oraz pokazując, że powodem do obaw może być sama kondycja współczesnego człowieka, twórcy najnowszych azjatyckich HORRORów przypominają, jak potrzebne mogą być strach i wstrząs. Napisz komentarz (0) |
|
Czytaj całość...
|
|
|
Mulholland Drive, David Lynch |
|
Redakcja
|
|
niedziela, 12 sierpnia 2007 |
 Lynch jest bliższy konserwatywnym wartościom życia – co często przewija się u niego jako apoteoza prowincji, sielskiego odludzia ( Twin Peaks, Blue Velvet, Prosta historia, Ogniu krocz za mną...). Reżyser stara się nam podskórnie wtłoczyć swe ostrzeżenie przed zmorami, które mogą przyjść wraz z „nachalną”, zepsutą cywilizacją. Wszystko, co Złe u Lyncha, zakłóca senny, „buddyjski” (tak!) porządek obcowania z naturą. Napisz komentarz (0) |
|
Czytaj całość...
|
|
|