Advertisement
Artykuły
Komiks w Portalu Kryminalnym
środa, 03 października 2007
Image Zgadzam się z twierdzeniem, iż komiksu powinno się bronić właśnie dla jego odrębności, a sytuowanie go pomiędzy literaturą i malarstwem, ze wskazaniem, że do końca nie jest ani tym, ani tym, nie służy niczemu i jest uproszczeniem karygodnym. Gorliwi literaturoznawcy krzyczą, iż komiks deprecjonuje literę, na plastyczne salony także długo nie chciano go wpuścić. Komiks musiał wytworzyć więc własną przestrzeń rozwoju, co dziś owocuje wieloma przykładami dowodzącymi, iż jego poetyka może wziąć co najlepsze z obu nobliwych sióstr, i twórczo to wyeksponować.
Czytaj całość...
 
Uniwersum Raymonda Chandlera - trivia
wtorek, 02 października 2007
Image Prozę Raymonda Chandlera chwalili tacy współcześni mu pisarze jak W.H. Auden czy Ian Fleming. To jeden z niewielu autorów kryminalnych, których twórczość sytuuje się na wyższych półkach literackich, pomimo mocnego zakorzenienia w prozie HARD BOILED, należącej do literatury popularnej. Na zachodzie już od dawna jest zresztą przedmiotem analiz akademickich - tak pod względem literackiej formy, jak i archetypów fabularnych i socjologicznych.
Czytaj całość...
 
Kryminalne tropy cz.2. - Paperback, pulp fiction, hard boiled
wtorek, 18 września 2007
Image Autorzy zdawali sobie sprawę, ze chcąc nie chcąc pewne klasyczne, skonwencjonalizowane mocno elementy muszą przeniknąć do struktury ich dzieł. Przede wszystkim więc poszukiwano oryginalności proponując nowego bohatera, odmiennego od dotychczasowych białych mężczyzn, samotnych rycerzy na nocnych, niegodziwych ulicach… Pojawiali się więc protagoniści z proletariatu, czarnoskórzy czy - o skłonnościach homoseksualnych.
Czytaj całość...
 
Kryminalne tropy w kinie - cz. 1 - od pre noir do filmu gangsterskiego
środa, 29 sierpnia 2007
Image To dźwięk dopiero urealnił przestrzeń przemocy: pisk opon, hamulców czy strzały stały się bardziej namacalne. Kamera wyszła na ulice – ulice pełne samochodów,  wielkich sklepów, zadymionych sal do gry, wreszcie – ciemnych bram kamienic czy mrocznych schodów. Miasto, co potem jeszcze bardziej wyeksponowało kino NOIR, stało się przestrzenią klaustrofobiczną, mroczną i bezduszną, gdzie samochody czy telefony zamiast środkami komunikacji stały się fetyszami – niosącymi śmierć.
Czytaj całość...
 
Nie ma się czego bać? Egzystencjalny i metafizyczny lęk w kinie azjatyckim (cz.3).
sobota, 18 sierpnia 2007
ImageSamotność, śmierć bliskiej osoby, szaleństwo, masowe manie i zło uśmiechające się do nas z lustra, istniały i będą istnieć zawsze. Mają jednak nad nami władzę tym większą, im bardziej negujemy ich istnienie. A dziś robimy to przez cały czas. Wydobywając to, co ukrywa się pod iluzją społecznego porządku i pod wygodną skorupą materializmu i samozakłamania oraz pokazując, że powodem do obaw może być sama kondycja współczesnego człowieka, twórcy najnowszych azjatyckich HORRORów przypominają, jak potrzebne mogą być strach i wstrząs.
Czytaj całość...
 
Mulholland Drive, David Lynch
niedziela, 12 sierpnia 2007
ImageLynch jest bliższy konserwatywnym wartościom życia – co często przewija się u niego jako apoteoza prowincji, sielskiego odludzia (Twin Peaks, Blue Velvet, Prosta historia, Ogniu krocz za mną...). Reżyser stara się nam podskórnie wtłoczyć swe ostrzeżenie przed zmorami, które mogą przyjść wraz z „nachalną”, zepsutą cywilizacją. Wszystko, co Złe u Lyncha, zakłóca senny, „buddyjski” (tak!) porządek obcowania z naturą.
Czytaj całość...
 
Zagubiona autostrada, David Lynch
niedziela, 12 sierpnia 2007
ImageProponujemy w tym tekście pewna esencję interpretacyjną złożoną z wielu, które udało nam się poznać, oraz z własnych intuicji. Z myślą przewodnią: nie ma służyć ona prostemu wyłożeniu kawy na ławę, pomija bowiem wiele detali, lecz bardziej zwróceniu uwagi na pewne tropy, za pomocą których – nie tylko u Lyncha – można próbować rozkodowywać wiele alinearnie skonstruowanych fabuł.
Czytaj całość...
 
Królowa dramaturgicznej ekspresji - przystawka do twórczości Agathy Christie.
sobota, 11 sierpnia 2007
ImageAgatę Christie uznaje się za pisarkę „klasyczną”, a określenie „Królowa kryminału” kojarzy się z nią nieodłącznie. Warto byłoby jednak zdać sobie sprawę, co faktycznie stoi za ową „klasycznością” pisarki – poza oczywistościami, iż była pionierką gatunku, oraz jej wyjątkowo licznym dorobkiem literackim.
Czytaj całość...
 
Kryminalne tropy - cz. 1 - Od szkoły brytyjskiej do "twardych" kryminałów.
piątek, 03 sierpnia 2007
ImageOto pierwsza odsłona naszego Portalowego "skryptu" o histori kryminalnych gatunków. Literackich i filmowych. Piszę "skryptu", gdyż jest to zaledwie zarys, który wypełniać będziemy regularnie autonomicznymi tekstami o najważniejszych ikonach z kryminalnej branży. Jak do tej pory przedstawiliśmy m.in. Spillane'a, Bogarta czy braci Coen. A juz na dniach - idą sylwetki ojców (i matek) -założycieli. Zapraszamy!
Czytaj całość...
 
Ironiczna sztafeta... Bergman i Antonioni nie żyją.
wtorek, 31 lipca 2007
ImagePerfidnie ironiczny bywa czasem los, choć znać w tym pewną metafizyczną sztafetę: w dzień śmierci Ingmara Bergmana odchodzi także - Michelangelo Antonioni, wybitny włoski i międzynarodowy reżyser, o którym pisano, iż wraz z Bergmanem pchnął kinematografię w rejony dostępne do tej pory tylko literaturze... Odeszli dwaj wielcy twórcy, i nie trzeba się bać, iż brzmi to jak truizm. To panteon, i basta.
Czytaj całość...
 
Krwawa setka, W.J. Burszta, M. Czubaj
poniedziałek, 23 lipca 2007
ImagePozycja Krwawa setka, autorstwa dwóch naszych antropologów kultury, jest cennym skryptem analizującym fenomen sensacyjno-kryminalnego gatunku, przeznaczonym zarówno dla zagorzałych fanów jak i tych, którzy zaczynają dopiero obcować z tą literaturą.
Czytaj całość...
 
Wielki Zen - impresja czytelnicza o "Trzynaście" M. Świetlickiego
czwartek, 19 lipca 2007
Image Dodatkowym walorem „Trzynaście” - jest rytm, rodem ze stołu montażowego, powiedziałbym że trochę Peckinpahowski, a trochę Jarmuschowski, nieśpieszny, bardzo muzyczny, czasami mający w sobie coś z Dylana, czasami coś z haiku, a czasami sporo jazzu: co powoduje, że narracja jest bardzo swingująca i „ponosząca” – zresztą przejmująca pieśń „Gloomy Sunday” Billie Holliday stanowi jeden z kluczowych elementów całej intrygi.
Czytaj całość...
 
Nie ma się czego bać? Egzystencjalny i metafizyczny lęk w horrorze azjatyckim. (cz.2)
poniedziałek, 02 lipca 2007
Image Na miejscu zdarzenia policja znajduje sportową torbę z makabryczną zawartością: taśmą zrobioną z pozszywanych małych fragmentów ludzkiej skóry. Okazuje się, że każdy skrawek pochodzi z ciała innej osoby. Na taśmie znajduje się więc łącznie skóra dwustu osób. W tym samym czasie z prowadzącymi śledztwo detektywami kontaktuje się tajemniczy informator. Zwraca on ich uwagę na stronę internetową, której jedyną zawartość stanowią białe i czerwone  kropki. Jak twierdzi, białe oznaczają mężczyzn, czerwone - kobiety.
Czytaj całość...
 
Polskie kino sensacyjne - dyskusje obyczajowe
wtorek, 19 czerwca 2007
Image Wykorzystując atrakcyjność sensacyjnego gatunku kino zaczęło traktować o lokalnych, trapiących nas na co dzień bolączkach: przebudzanie się przestępczości zorganizowanej, narodziny kapitalizmu i związana z tym kombinatoryka, pierwsze przepychanki parlamentarne, afery z paleniem teczek UB… Nowa rzeczywistość zrodziła nowe rozprężenie, a to wymagało nowego, wpisanego w nią medium.
Czytaj całość...
 
Nie ma się czego bać? Egzystencjalny i metafizyczny lęk w horrorze azjatyckim (cz.1.)
poniedziałek, 30 kwietnia 2007
ImageW różnych dekadach kino grozy przybierało różne postacie - raz straszyło, zwracając uwagę na kondycję człowieka i jego sytuację w świecie, kiedy indziej wręcz odwracało uwagę od tych kwestii, stając się tylko zlepkiem strasznych obrazków.Każda dekada boi się czegoś innego, każda ma taki strach, na jaki zasługuje. Czego w takim razie się boimy? I na jaki strach zasługujemy? Czy we współczesnym kinie lęk może być metafizyczny?
Czytaj całość...
 
Fenomen mystery SF, czyli - kryminalny kostium fantastyki
piątek, 20 kwietnia 2007
Klasyczny archetyp detektywistyczny budował przecież na – de facto – „cywilizacyjnej ułomności”, w miarę rozwoju techniki zadania każdego śledczego stają się łatwiejsze. Ilustrując tę myśl wystarczy spojrzeć na gradację wysiłków trzech detektywów z różnych  okresów: Holmes działał na zasadzie włosek do włoska, Lincoln Rhyme - mikrob do mikroba, zaś Rick Decard jest już na etapie - klik, klik, klik...
Czytaj całość...
 
Ludzie, wodsele i powszednie okrucieństwo - Pod skórą, Michel Faber
wtorek, 17 kwietnia 2007
ImageJak na powieść, która zaczyna się jak "Autostopowicz" a rebour, zasadniczy pomysł tylko dzięki umowności i mistrzowskiej grotesce, w jaką został oprawiony, ani przez moment nie wywołuje u nas śmiechu.
Czytaj całość...
 
PORTAL (nie tylko) KRYMINALNY - zapraszamy!
środa, 11 kwietnia 2007
ImageKRYMINAŁ / SENSACJA / THRILLER / HORROR / KOSTIUM GATUNKU
Czytaj całość...
 
<< « start < wstecz 1 2 dalej » > koniec » >>

Pozycje :: 21 - 38 z 38