|
piątek, 21 września 2007 |
Rashomona próbowano odczytywać wielorako, łącznie z kluczem politycznym (mentalna sytuacja Japonii po II Wojnie Światowej), jego budowa skłania bowiem do wielu otwartych interpretacji. Warto jednak podkreślić, iż jest to film który dobitnie wykorzystuje mechanizmy murder story, by na nich budować humanistyczne przesłanie. Niedawno przecież bardzo podobnie postąpił Orhan Pamuk w swej powieści Nazywam się czerwień, która zresztą sytuuje się bardzo blisko dzieła Kurosawy: tak formalnie (subiektywna narracja), jak i ideowo. Napisz komentarz (1) |
|
Czytaj całość...
|
|
|
Twin Peaks, Angelo Badalamenti |
|
środa, 12 września 2007 |
 Ścieżka dźwiękowa z serialu przeszła dawno do kanonu, choć sprawi z pewnością niespodziankę także tym, którzy serialu nie obejrzeli. Cała, mroczna i przesycona bólem nastrojowość obrazu jest idealnie dopełniona melancholijnymi tonami. Dominujący, swingujący miotełkami po werblach jazz, charakterystyczne, regularne akordy basu, wreszcie – przejmujące, introspekcyjne wokalizy Julee Cruise są z pewnością rozpoznawczymi ikonami serialu, na równi z dziwacznymi postaciami pokroju agenta Coopera czy tańczącego po czerwonej sali karła. Napisz komentarz (1) |
|
Czytaj całość...
|
|
|
Gankutsuou - hrabia Monte Christo, Mahiro Maeda |
|
piątek, 31 sierpnia 2007 |
 Młody marynarz Edmond zostaje w ciągu kilku godzin pozbawiony dosłownie wszystkiego. Traci ukochaną kobietę, wolność, dobre imię, wiarę w istnienie lojalności i przyjaźni. Wtrącony do najcięższego więzienia za zdradę, której się nie dopuścił, po ponad dziesięciu latach ucieka. Od tej chwili ma w życiu tylko jeden cel: zemścić się na ludziach, których intryga zrujnowała mu życie, przede wszystkim na swoim dawnym najlepszym przyjacielu. Napisz komentarz (1) |
|
Czytaj całość...
|
|
|
Czarna Dalia, Brian De Palma |
|
piątek, 17 sierpnia 2007 |
RECENZJE - FILMDo arcydzieła brakło niewieleDe Palma udowodnił tym filmem, że zmysł kinowy posiada ponadprzeciętny: Czarna Dalia jest obrazem wysmakowanym wizualnie i muzycznie, wystylizowanym pastiszem kina NOIR wykorzystującym klasyczną ikonografię gatunku… Niestety – reżyser potknął się jednak na scenariuszu i prowadzeniu aktorów. Napisz komentarz (1) |
|
Czytaj całość...
|
|
|
Ella i Fitzgerald, Allan Keller |
|
czwartek, 02 sierpnia 2007 |
 Keller pozwoli sobie igrać – zawsze grubą kreską - jeszcze z kilkoma ikonami; co ważne – wymiesza te współczesne, popkulturalne, z historyczno-obyczajowymi (prócz Żydów będą głupi … „Polaczkowie”, rozerotyzowany Napoleon, leniwy Budda czy „oślizgły Platon” (Keller używa tu niemieckiego słowa „glitschige”…). Ten kolokwialny humor, rozpięty pomiędzy Tarantinem a Monty Pytonem (ach, tenże brytyjski, teatralny akcent!), narasta do granic, i początkowo zaprawdę nie zapowiada żadnego usprawiedliwienia. Napisz komentarz (1) |
|
Czytaj całość...
|
|
|
Inland Empire, David Lynch |
|
środa, 01 sierpnia 2007 |
RECENZJE - FILMW tym szaleństwie jest metodaDostaliśmy dzieło, do którego potrzebne są spore pokłady cierpliwości. Jeśli nie wniknie się w jego materię głęboko już od pierwszych kadrów, jeśli nie przestawi się wyobraźni na duszną, lynchowską psychodramę, obraz potrafi zmęczyć.
Napisz komentarz (2) |
|
Czytaj całość...
|
|
|
Godzina Wilka, Ingmar Bergman |
|
wtorek, 31 lipca 2007 |
 To właśnie we frenetycznych scenach finałowych i scenach w zamku wykorzystuje reżyser szereg klisz typowych dla ówczesnego kina grozy; nie tylko z pionierskiego ekspresjonizmu, lecz także z brytyjskiego i amerykańskiego nurtu lat 40. – 50. Demoniczny chłopiec, kobieta zrzucająca swą twarz, persony w typie Beli Lugosiego… To pierwszy poważny znak, iż elementy kina popularnego mogą być wykorzystane do budowania symbolicznych, filozoficznych opowieści. Napisz komentarz (1) |
|
Czytaj całość...
|
|
|
Ghost Dog: Droga samuraja, Jim Jarmush |
|
piątek, 27 lipca 2007 |
 Bohater Jarmusha jest przewrotnie przetworzoną ikoną sensacyjnego kina: to nowojorski płatny zabójca, czarnoskóry, kultywujący samurajski kodeks. Zabija także podług wschodniej reguły – na zlecenie swego „pana”, któremu zawdzięcza życie. Ghost Dog żyje na przedmieściach New Jersey i prowadzi kontemplacyjny tryb życia, dosłownie pod niebem, bo na dachu kamienicy, wśród gołębi. Nie rozstaje się nigdy z małym wydaniem sekretnej księgi samurajów Hagakure, z której czerpie siły i motta na każdy dzień. Napisz komentarz (1) |
|
Czytaj całość...
|
|
|
Grindhouse: Death Proof, Quentin Tarantino |
|
czwartek, 26 lipca 2007 |
RECENZJE - FILMTarantino dociska gaz do dechy Tarantino przedstawia, mocniej nawet niż w Kill Bill’u , w roli mocnych, męskich charakterów właśnie płeć piękną, choć nie traci ona przy tym nic z powabu. Przeciwnie – nasze damy są intrygującą miksturą „lolitek” z Amazonkami, co przecież – i niech żaden z Panów nie waży się sprzeciwiać! – kręci płeć brzydką najbardziej. Napisz komentarz (1) |
|
Czytaj całość...
|
|
|
wtorek, 17 lipca 2007 |
RECENZJE - FILMKlaustrofobiczne przestrzenie Finchera Najbliżej Zodiakowi do Siedem: w obu postawiono nie tyle na odkrycie motywacji seryjnego zabójcy, ile na społeczny rezonans, jaki jego czyny wywołują. O ile John Doe uderzał w profetyczne tony strasząc apokalipsą w odpowiedzi na rozpasanie współczesnego miasta-molocha, o tyle poczynania Zodiaka, choć też podbite quasi-mistyką, mają podłoże czysto psychopatyczne. Napisz komentarz (1) |
|
Czytaj całość...
|
|
|
Wallander: Mastermind, Peter Flinth |
|
środa, 11 lipca 2007 |
RECENZJE - FILMSama intryga nie wystarcza
„Mastermind”, otwierający na naszym rynku serię filmów z naczelnym bohaterem prozy Henninga Mankella, sprawnie przekłada ducha pierwowzoru misterną intrygą i detalicznością policyjnych procedur. I tym na pewno wygrywa. Tyle, że sama sprawna intryga nie wystarcza.
Napisz komentarz (1) |
|
Czytaj całość...
|
|
|
Śmiertelny pocałunek, Robert Aldrich |
|
czwartek, 05 lipca 2007 |
 Scenarzysta filmu Kiss Me Deadly, A.I. Bezzerides, wyszedł poza mafijną historię Spillane’a i połączył wzorcową historię detektywistyczną z elementem szpiegowsko-politycznym. Aldrich zaś, brawurowo jak na tamten czas, w sposobie wizualizacji orbituje nieraz na pograniczu psychodelii i HORRORu (tak!). Finałowej sceny dziś nie powstydziliby się David Lynch czy Brian DePalma ( Carrie) Napisz komentarz (2) |
|
Czytaj całość...
|
|
|
07 zgłoś się, Krzysztof Szmagier |
|
środa, 13 czerwca 2007 |
Kultowy serial "07 zgłoś się" swą dosłownością przypominał szczery, czarny kryminał: był cyniczny bohater, PRL-owska kombinatoryka walutą i zachodnim towarem, cinkciarstwo, dosłowna erotyka i przemoc, jakże odległa od cukierkowego „Psa cywila” czy poukładanych (choć jakże znakomitych, i będących fenomenem europejskim!) spektakli „Kobry”. Napisz komentarz (1) |
|
Czytaj całość...
|
|
|
wtorek, 05 czerwca 2007 |
 Nowatorskość policyjnego gatunku odbiła się także w muzyce. Miejsce dotychczasowych, bujnych głównie w smyki aranżacji zaczął zajmować jazz, mający w sobie od początku swoistą „dzikość”, a za tym – cechy kontestacji. W kinematografii promotorami jazzu ilustracyjnego byli dwaj kompozytorzy: John Barry, autor kilku score’ów do serii o Jamesie Bondzie czy świetnej muzyki z Cotton Club Coppoli, oraz właśnie autor ścieżki do Bullita – pochodzący z Argentyny Lalo Schifrin. Napisz komentarz (1) |
|
Czytaj całość...
|
|
|
Whispering corridors, Ki-hyung Park |
|
piątek, 01 czerwca 2007 |
RECENZJE - FILM Koszmary dorastaniaNajważniejszym tematem „Whispering...” jest dorastanie w kolektywistycznym i skrajnie zdyscyplinowanym azjatyckim społeczeństwie. Podobny problem przewija się przede wszystkim w kinie japońskim, w takich dziełach jak „Suicide circle” Shiona Sono czy „Boogiepop Phantom”. Napisz komentarz (1) |
|
Czytaj całość...
|
|
|
poniedziałek, 28 maja 2007 |
 Bo oto dostajemy w Pitbullu, pierwszy raz dotąd tak wiarygodne w polskim kinie, połączenie TRUE CRIME i POLICE PROCEDURAL. Śledząc zlecenia Wydziału Zabójstw, potem zaś Sekcji Do Spraw w Terrorze Kryminalnym, otrzymujemy para-rekonstrukcje spraw, które jeszcze niedawno znaliśmy z łam gazet, jak porwanie małego Mateuszka, wypchnięcie z pociągu studentki, strzelanina w pubie Gama czy, wieńcząca serial – akcja w podwarszawskiej Magdalence. I - bez retorycznej przesady – to chyba najlepiej nakręcone sceny sensacyjne w naszym kinie! Napisz komentarz (1) |
|
Czytaj całość...
|
|
|
Czesław Śliwa - vel "Konsul", najsłynniejszy hochsztapler PRL-u |
|
poniedziałek, 21 maja 2007 |
RECENZJE - FILM Krętacz - dżentelmen W roku 1969 Czesław Śliwa zorganizował we Wrocławiu od podstaw konsulat, podając się za Jacka Ben Silbersteina, generalnego konsula Austrii. Wszystko wydawało się jak najbardziej legalne. Napisz komentarz (1) |
|
Czytaj całość...
|
|
|
Miles Davis, Windą na szafot |
|
poniedziałek, 16 kwietnia 2007 |
|
RECENZJE - MUZYKA
Trąbka Davisa Niewątpliwie, reżyserski debiut młodziutkiego Louisa Malle nie byłby pełnowartościowym reprezentantem Nowej Fali, gdyby nie muzyka ilustracyjna, dodająca, wystylizowanym na zimno kadrom, energii, poetyckości i – klimatu miejskiej legendy. Autorem zaś był nikt inny, jak mistrz jazzu – Miles Davis. Napisz komentarz (1) |
|
Czytaj całość...
|
|
|
Hollywoodland, A. Coulter |
|
czwartek, 05 kwietnia 2007 |
|
RECENZJE - FILM
Prościutkie, ale przyjemneI oto dostaliśmy film, który jest miłym oddechem w dobie postmodernistycznych wariacji młodych reżyserów: „Hollywoodland”, podobnie jak dwie adaptacje prozy Jamesa Ellroya („L.A. Confidential” i „Czarna Dalia”), niesie literalny klimat klasycznej epoki czarnego kryminału lat ’40-’50. Napisz komentarz (1) |
|
Czytaj całość...
|
|
|
Windą na szafot, Louis Malle |
|
czwartek, 05 kwietnia 2007 |
RECENZJE - FILM
Klasyczna tragedia z kinem NOIR pod rękę Louis Malles, zaledwie 26-letni reżyser, w roku 1957 brawurowo debiutuje świeżym, jazzującym kryminałem Windą na szafot, który uznano za prolog do francuskiej Nowej Fali, i który jest jedną z ważniejszych pozycji europejskiego kina noir.
Napisz komentarz (1) |
|
Czytaj całość...
|
|
|