Advertisement
Image
Czytaj całość...
 

Image Dość mam Świetlickiego prześmiewcy, dość mam komentatora, dość mam mistrza-zgryźliwca epatującego alkoholową mgiełką odbioru świata…

I tutaj dam nagły zwrot – bo Trzynaście jest jednak od powieści poprzedniej dojrzalsze. Sprawniejsze i lepsze. To nie paradoks, że Świetlickiego i rugam, i chwalę: bo już poprzednio Świetlicki pokazał, że poza kontestatorem ma w sobie spory  żywioł w budowaniu klimatu, obrazów czy oniryczności. A w Trzynaście - poszedł w to bardziej.
Czytaj całość...
 
Image U Malickiego roi się od słów. Jest ich dokładnie tyle, ile potrzeba. Gęsto. I każde z nich odsyłaczem do całej przestrzeni, czasu, sytuacji. Pars pro toto. Czy takim językiem można napisać kryminał? A „THRILLER przewrotnie klasyczny”? Albo już konkretnie - anty-thriller?

Buddyjski koan, Thomas Pynchon, thriller metafizyczny - a wszystko - tonem pastiszu Malickiego!
Czytaj całość...
 
Image
Czytaj całość...
 
Image
Czytaj całość...
 

ImageProza Camilleriego ma tego samego ducha, którego znajdujemy w epickich sagach Mario Puzo, a które na ekranie uwieczniali Fellini czy Tornatore.
Czytaj całość...
 
Image Jednym ze znakomitszych pomysłów na wzbudzenie dreszczy jest zderzenie strachów z jakimś artefaktem dziecięcym – Agatha Christie, w jednej ze swych najlepszych powieści, poszła tym tropem, i serię morderstw zilustrowała wyliczanką dla dzieci.
Czytaj całość...
 
ImageW różnych dekadach kino grozy przybierało różne postacie - raz straszyło, zwracając uwagę na kondycję człowieka i jego sytuację w świecie, kiedy indziej wręcz odwracało uwagę od tych kwestii, stając się tylko zlepkiem strasznych obrazków.Każda dekada boi się czegoś innego, każda ma taki strach, na jaki zasługuje. Czego w takim razie się boimy? I na jaki strach zasługujemy? Czy we współczesnym kinie lęk może być metafizyczny?
Czytaj całość...
 
ImageAutor powieści Dwanaście jest poetą i wokalistą alternatywnej formacji Świetliki . Autorka powieści Żniwiarz to filmoznawczyni, adeptka capoeiry, właścicielka rudego kota i olśniewających blond włosów. Obydwoje są debiutantami Polskiej Kolekcji Kryminalnej, a dyskusja między nimi miała miejsce 21. X. w krakowskiej Księgarni Hiszpańskiej, w ramach 10. Targów Książki. Wywiad, który udzielono nam tuż przed spotkaniem, relacjonujemy niemalże (!) bez skrótów, z zachowaniem swobodnej temperatury miejsca i czasu.

O feminizmie, pociągowych czytadłach  i magicznym Krakowie rozmawiam z Gają Grzegorzewską i Marcinem Świetlickim.
Czytaj całość...
 

ImageZimny Księżyc stoi w pełni,
w jego blasku ziemi trup.
Czas wędrówki się dopełnił,
drogi kres wyznacza grób.


Czytaj całość...
 
ImageŻe niby Zakopanem trzęsie enigmatyczny, miejscowy ojciec-dyrektor?... Że niby Zakopane jest najbardziej na południe wysuniętą częścią Warszawy?... Że ultrakatolicyzm pomieszany z cepelią?...  Że w Zakopanem trafi się i zbój, i gangsterka, i mafia? ... Że brytyjczycy masowo lądują nad Popradem? ... Że Rębacz poruszył te wszystkie, i jeszcze innych kilka, spraw, które mają od dawna status poliszynela?...
Czytaj całość...
 
Klasyczny archetyp detektywistyczny budował przecież na – de facto – „cywilizacyjnej ułomności”, w miarę rozwoju techniki zadania każdego śledczego stają się łatwiejsze. Ilustrując tę myśl wystarczy spojrzeć na gradację wysiłków trzech detektywów z różnych  okresów: Holmes działał na zasadzie włosek do włoska, Lincoln Rhyme - mikrob do mikroba, zaś Rick Decard jest już na etapie - klik, klik, klik...
Czytaj całość...
 
<< « start < wstecz 481 482 483 484 485 486 487 488 489 dalej » > koniec » >>