Advertisement
Image Nieustępliwy Frank Corso za nic ma flesze i połowiczne rozwiązania. On rozgryza nadal pozostałe w sprawie nieścisłości, które przemilczano (?!). I nie dla blichtru. On woli trzymać się swego przekonania, swej łodzi oraz – pewnej osobliwej kobiety, z którą – i to żadne kryminalne arkana – połączy go coś więcej… Zapewne, gdyż obu życie doświadczyło: jej karierę niezależnego fotografa przerwał były chłopak … brutalnie pokrywając (gdy była pod wpływem  narkotyku) niemal całe jej ciało dziwacznymi tatuażami… 
Czytaj całość...
 
ImagePrószyński i S-ka zapowiada.
Czytaj całość...
 
ImageBarton Fink, Clint Eastwood i... wiedźma!
Czytaj całość...
 
Image Zaryzykuje tezę, że „Mag” to najlepsza - a przynajmniej najbardziej wyrafinowana - powieść Jeffery’ego Deavera. Nie tylko z powodu pomysłu, który fascynuje rozmachem i zdaje się być niewyczerpany w eksploatowaniu przeróżnych rodzajów magicznych sztuczek, zmyłek i fałszywych tropów. Nie tylko dlatego, że przyjęcie konwencji spektaklu iluzjonistycznego powoduje, że ścigający dosłownie ocierają się o przestępcę, a on znika, pojawiając się gdzie indziej i elegancko kłania się widowni.
Czytaj całość...
 
ImageAntagonistą będzie tym razem – choć do takich „nawiedzonych” szaleńców Deaver me przecież predylekcję – Daniell Bell, samozwańczy syn Charlesa Mansona, który właśnie ucieka z więzienia unikając kary śmierci. Bell to wysoce psychopatyczny przestępca, wielokrotny zabójca i – niegdyś – ojciec pewnej sekty zwanej Rodziną. Kluczem do rozwiązania sprawy będą trzy kobiety, które niegdyś doń należały… I jeszcze jedna nastolatka, która kilka lat temu jako jedyna przeżyła masakrę swej rodziny przez Bella… Uratowała się tylko przez to, iż zasnęła w łóżeczku zagrzebana w swe lalki, przez co prasa określała ją jako Śpiącą laleczkę…
Czytaj całość...
 
ImageWydawnictwo Wołoszański zapowiada!
Czytaj całość...
 
ImageSierpień 2007
Czytaj całość...
 
 ImageAllen, Bogart, Poirot, Coppolla!
Czytaj całość...
 
Image U Pamuka widzę wielkość właśnie w staniu na „kulturowym pomoście”: napisał bowiem dzieło uniwersalne łącząc dwie tradycje, czerpiąc z nich to co najlepsze i formalnie wyrafinowane, jak postąpił niegdyś Kurosawa (choć miał przez to problemy – Japończycy woleli „swojskiego” Ozu niż japońskiego Szekspira…). Mamy przecież wschodni liryzm i snutą przez blisko sześćset stron opowieść – co nie nuży, a wciąga niczym głos Szeherezady. Mamy egzotyczną dla nas przestrzeń, co owszem, wymaga przestawienia i pewnego intelektualnego przygotowania, ale też daje Poznanie. Z drugiej strony mamy zaś echa zachodniego postmodernizmu.
Czytaj całość...
 
ImageMartha Grimes i Raymond Chandler!
Czytaj całość...
 
Image Romuald Pawlak do tej pory z powodzeniem poruszał się po orbicie fantasy historycznej za każdym razem udowadniając swe ukochanie do czasów zamierzchłych. Tym razem, w Armii ślepców, fantastykę potraktował śladowo, pozostawił historiografię, i śmiało udał się w rejony political fiction.
Czytaj całość...
 
ImagePremiera - 22.VIII.
Czytaj całość...
 
<< « start < wstecz 491 492 493 494 495 496 497 498 499 500 dalej » > koniec » >>