Advertisement
ImageProwokujący Abel Ferrara!
Czytaj całość...
 
ImageJuż w sprzedaży!
Czytaj całość...
 
Image Niektórzy krytycy uważają kino NOIR za fenomen związany stricte z Ameryką, razem z westernami traktując je jako rdzenny twór ich kultury. Nie wchodząc z nimi w spory wystarczy zauważyć, iż w Europie, jeszcze przed klasycznym okresem amerykańskiego czarnego filmu, powstało kilka pozycji, które swą estetyką i założeniami mogą jak najbardziej wpisywać się w ten nurt.
Czytaj całość...
 
Image Charakteryzując współczesną polską scenę komiksową w „Tekstyliach. Bis”, Szymon Holcman stwierdza, że brak profesjonalnych wydawców oraz znikome zainteresowanie komiksem szerszej publiczności „sprawiło, że (w latach dziewięćdziesiątych) rysownicy i scenarzyści tworzyli komiksy całkowicie autorskie, przelewali na papier swoje fantazje bez jakichkolwiek ograniczeń – czy to cenzurą obyczajową, czy też wymaganiami potencjalnego wydawcy”.
Czytaj całość...
 
Image „Szanowny Panie Autorze Artykułu”, powinienem zacząć wedle reguł repliki – nie zacznę jednak, na brednie bowiem szkoda „uszanowań”. Na brednie, powtórzę, ot, co. Pan Autor traktuje w swym tekście o zapowiadanej na dniach powieści Edwarda Pasewicza Śmierć w darkroomie, i, niestety, bazując jeno na materiałach promocyjnych wydawcy, sili się w nim na socjologiczno-literacką eseistykę. Co, niestety, wychodzi mu miernie i – uwaga! – fałszywie.
Czytaj całość...
 
Image Szklane miasto, Duchy i Zamknięty pokój – te trzy nowele wydane wpierw osobno, zebrane pod wspólnym szyldem (i pod niebem Nowego Jorku) znakomicie się uzupełniają, bo przenikają się nich postaci, motywy, artefakty, ulice Big Apple… Trzy nowele detektywistyczne, choć w każdej z nich kryminalny szkielet okazuje się być „pusty” – w sensie formy, nie idei - pretekstowy, metaforyczny, i do których kluczem jest … „doppelganger”. Oto bowiem, co może się stać, gdyby zamienić simulacra literackie na rzeczywistość, a rzeczywistość na literaturę; literaturę, która jest u Austera „złym bliźniakiem” życia - a innym razem odwrotnie…
Czytaj całość...
 
Image Nowe przygody pani detektyw literackiej Thursday Next to ponownie skrzyżowanie Alicji w krainie czarów, Monthy Pyhtona i Jamesa Bonda. W poprzedniej części przygód, Thursday za pomocą skonstruowanego przez wuja Portalu Prozy dostaje się do Jane Eyre i zmienia zakończenie, czym wprawdzie doprowadza do rozłamu w Federacji Sióstr Brontë, ale dzięki czemu pokonuje wroga ludzkości niejakiego Hadesa. Zamyka też w Kruku Edgara Allana Poego pewnego funkcjonariusza korporacji Goliath, Jacka Shitta. Tym razem tatuś Nextsprowadza do siebie córkę i pokazując jej jakąś maź, informuje: zajrzałem do twojego roku, kochanie, w grudniu z całego świata pozostanie tylko to świństwo.
Czytaj całość...
 
Image Dla Małgorzaty otwiera się wielki świat PRL-owskich, wyższych sfer: spacery, kawior, tańce, alkohole, najdroższe hotele, flirty i romans – wszystko to zastępuje jej nagle dotychczasową szarzyznę. Kwaśniewski bardzo twardo opisał nam wcześniej typowe środowisko kamieniczne, gdzie mieszkała dotąd Makowska – wrzeszczące dzieciaki, smutne rodziny, przypalone mleko i wściekły budzik co rano, odmierzający nudny rytm dnia i pracy, kontrastuje mocno z późniejszym, olśniewającym blichtrem. Bohaterkę, atrakcyjną nie do poznania, po przemaglowaniu jej przez milicyjne specjalistki od kobiecych kamuflaży – już wkrótce zaczynają adorować mężczyźni. Szarmanccy i usłużni panience, niczym hotelowi kelnerzy.
Czytaj całość...
 
Image Trzeba nadmienić, że stosując przy tej powieści wartościujący termin krytycznoliteracki „lichota”, używam go relatywnie. To znaczy: na poziomie, do którego przyzwyczaił nas King, ta powieść jest słabiutka. Dla wielu autorów jednak pozostanie ona niedościgłym wzorem. Bo King, nawet kiedy nie ma nic do powiedzenia i pisze jakby się jąkał, potrafi zaimponować maestrią obserwacji obyczajowej i rzetelnie „zrobionymi” bohaterami.
Czytaj całość...
 
ImageZombie klasy B atakują!
Czytaj całość...
 
ImageZnakomity serial w niemieckiej TV!
Czytaj całość...
 
Image Palenie zresztą jest tu stale eksponowanym motywem, nieraz nawet wprost wykorzystywanym do gry z ikoną gatunku. Sowa i Albin palą nałogowo, a przedpremierowe kolaudacje wydawały się jawnie patrzeć na to przez palce: sączenie twardych alkoholi byłoby zbyt nieprawomyślne; i nie szło nawet o samą szkodliwość zdrowotną, a o zachodnie pochodzenie klasycznych, kryminalnych trunków. Luksus palenia był przy tym jak najbardziej dopuszczalny. Bo swojski, a przy tym używany od robotnika, po inteligenta.
Czytaj całość...
 
<< « start < wstecz 491 492 493 494 495 496 497 498 499 500 dalej » > koniec » >>