Advertisement
ImageWydawnictwo Dolnośląskie poleca w czerwcu - Christie i E.S. Gardner!
Czytaj całość...
 
Image Bo oto dostajemy w Pitbullu, pierwszy raz dotąd tak wiarygodne w polskim kinie, połączenie TRUE CRIME i POLICE PROCEDURAL. Śledząc zlecenia Wydziału Zabójstw, potem zaś Sekcji Do Spraw w Terrorze Kryminalnym, otrzymujemy para-rekonstrukcje spraw, które jeszcze niedawno znaliśmy z łam gazet, jak porwanie małego Mateuszka, wypchnięcie z pociągu studentki, strzelanina w pubie Gama czy, wieńcząca serial – akcja w podwarszawskiej Magdalence. I - bez retorycznej przesady – to chyba najlepiej nakręcone sceny sensacyjne w naszym kinie!
Czytaj całość...
 
ImageRECENZJE - FILM

Krętacz - dżentelmen

W roku 1969 Czesław Śliwa zorganizował we Wrocławiu od podstaw konsulat, podając się za Jacka Ben Silbersteina, generalnego konsula Austrii. Wszystko wydawało się jak najbardziej legalne.
Czytaj całość...
 
Image Spotkałem starszego pana, który powiedział, że miał dużo szczęścia w  życiu, ale jest pewien, że kiedyś przyjdzie dzień, w którym będzie musiał się z tego rozliczyć.

O zapamiętywaniu, dekonstrukcji, rozliczaniu (ale nie lustrowaniu!) przeszłości, o miejscach rajskich i piekielnych – rozmawiam z autorami kolejnych tomów Polskiej Kolekcji Kryminalnej – Maciejem Malickim i Marcinem Świetlickim, oraz z wydawcą serii – Irkiem Grinem.

Czytaj całość...
 
Image Wielu próbowało odkryć tajemnicę Edwina Drooda. Sugerowano, dyskutowano, kłócono się zawzięcie: jak zamierzał zakończyć swoją ostatnią powieść Charles Dickens? Czytałem wiele prób rozwiązania pierwszej (i ostatniej, gdyż przerwanej śmiercią) wprost przez autora Pickwicka zadanej kryminalnej zagadki. Nikomu do tej pory nie udało się zaciekawić mnie choćby w części tak, jak Jean-Pierre Ohlowi.
Czytaj całość...
 
Image Mówiło się wówczas, iż Dickens zabiera się za kryminał przez zazdrość o swego kolegę po piórze, Wilkie Collinsa, który wydał ostatnio z dużym odzewem dwa kryminały: „Kobietę w bieli” i „Kamień księżycowy”.  Natomiast ostatnia powieść Dickensa, „Nasz wspólny przyjaciel”, nie uzyskała zbyt przychylnej krytyki. Ile w tej motywacji prawdy, któż wie, faktem jest jednak, że od śmierci Poego (rok 1849) coraz więcej autorów sięgało po sensacyjno-kryminalne fabuły.
Czytaj całość...
 
Image
Czytaj całość...
 

Image Dość mam Świetlickiego prześmiewcy, dość mam komentatora, dość mam mistrza-zgryźliwca epatującego alkoholową mgiełką odbioru świata…

I tutaj dam nagły zwrot – bo Trzynaście jest jednak od powieści poprzedniej dojrzalsze. Sprawniejsze i lepsze. To nie paradoks, że Świetlickiego i rugam, i chwalę: bo już poprzednio Świetlicki pokazał, że poza kontestatorem ma w sobie spory  żywioł w budowaniu klimatu, obrazów czy oniryczności. A w Trzynaście - poszedł w to bardziej.
Czytaj całość...
 
Image U Malickiego roi się od słów. Jest ich dokładnie tyle, ile potrzeba. Gęsto. I każde z nich odsyłaczem do całej przestrzeni, czasu, sytuacji. Pars pro toto. Czy takim językiem można napisać kryminał? A „THRILLER przewrotnie klasyczny”? Albo już konkretnie - anty-thriller?

Buddyjski koan, Thomas Pynchon, thriller metafizyczny - a wszystko - tonem pastiszu Malickiego!
Czytaj całość...
 
Image
Czytaj całość...
 
Image
Czytaj całość...
 

ImageProza Camilleriego ma tego samego ducha, którego znajdujemy w epickich sagach Mario Puzo, a które na ekranie uwieczniali Fellini czy Tornatore.
Czytaj całość...
 
<< « start < wstecz 491 492 493 494 495 496 497 498 499 500 dalej » > koniec » >>