Advertisement
Image Pomysłowym ruchem było budowanie panoramy ówczesnej myśli i obyczajowości przez pryzmat prasowego fermentu, zamiast odmalować przestrzeń epoki in blanco. Naczelny, kryminalny wątek odzwierciedlany będzie na pismaczych łamach w mylącym zwierciadle. Narodziny dziwacznej dyscypliny z Wysp (football), finansowe rozrachunki Przybyszewskiego z pewnym żydowskim krawcem, hochsztaplerka ideowa młodopolan, rozpasanie klimatu, feminizm i odkrycia geograficzne spod znaku Malinowskiego… Prasa była na to wszystko czujna, choć, i to wyraźnie podkreśla Maćkowski, najważniejsze były nie tyle fakty, ile temperatura magla.
Czytaj całość...
 
ImageNicholson, Polański, Tarantino, Jarmush!
Czytaj całość...
 
ImageTHRILLER x 3
Czytaj całość...
 
ImageLynch jest bliższy konserwatywnym wartościom życia – co często przewija się u niego jako apoteoza prowincji, sielskiego odludzia (Twin Peaks, Blue Velvet, Prosta historia, Ogniu krocz za mną...). Reżyser stara się nam podskórnie wtłoczyć swe ostrzeżenie przed zmorami, które mogą przyjść wraz z „nachalną”, zepsutą cywilizacją. Wszystko, co Złe u Lyncha, zakłóca senny, „buddyjski” (tak!) porządek obcowania z naturą.
Czytaj całość...
 
ImageProponujemy w tym tekście pewna esencję interpretacyjną złożoną z wielu, które udało nam się poznać, oraz z własnych intuicji. Z myślą przewodnią: nie ma służyć ona prostemu wyłożeniu kawy na ławę, pomija bowiem wiele detali, lecz bardziej zwróceniu uwagi na pewne tropy, za pomocą których – nie tylko u Lyncha – można próbować rozkodowywać wiele alinearnie skonstruowanych fabuł.
Czytaj całość...
 
ImageAgatę Christie uznaje się za pisarkę „klasyczną”, a określenie „Królowa kryminału” kojarzy się z nią nieodłącznie. Warto byłoby jednak zdać sobie sprawę, co faktycznie stoi za ową „klasycznością” pisarki – poza oczywistościami, iż była pionierką gatunku, oraz jej wyjątkowo licznym dorobkiem literackim.
Czytaj całość...
 
Image11 - 12 sierpnia.
Czytaj całość...
 
ImageNowy patronat PK - w sprzedaży od 13 sierpnia.
Czytaj całość...
 
Image Mankell w pewien sposób przedstawia apoteozę międzyludzkiej solidarności: Wallander działa zespołowo, nawet zresztą inaczej nie byłoby to możliwe. Policja jako taka jawi się po trosze jako ostatnia komórka konserwatyzmu, ostoi spokoju… Choć także „nadpsuta” od środka: zmęczeniem materiału ludzkiego… Jak to pięknie, i trafnie ujął pewien zachodni krytyk, określając naszego inspektora mianem „dobry glina, smutny glina”… Przekłada się to także na całość mankellowskiej serii.
Czytaj całość...
 
Image...nie zabijaj?
Czytaj całość...
 
Image"Śpiąca laleczka" z Umą Thurman!
Czytaj całość...
 
Image Jest tu gatunkowy klucz dla zabezpieczenia wszystkich frontów (podtytuł „kryminał retro”). Są ulice międzywojennej Warszawy. Są obudzone na potrzebę litery duchy z przeszłości – Piłsudski, Wieniawa-Długoszowski, książę Poniatowski, czy menażeria Kercelaka, z Tatą Tasiemką, bandycką głową podziemia (podczas wojny jednak – konspiratorem) na czele. Jest świeży duch modernizmu; jest teo-logika (tak!), eros i antyklerykalizm; jest Freud i Einstein, obaj mieleni w tysiącu konfiguracji przez warszawską cyganerię słynnej kawiarni „Ziemiańska” – Franza Fiszera, Tuwima czy Boya-Żeleńskiego. Są bandyckie sądy (dintojry), są tańce, tęgie popijawy, młode miłości i wszechobecny, ułański entourage
Czytaj całość...
 
<< « start < wstecz 491 492 493 494 495 496 497 498 499 500 dalej » > koniec » >>