Advertisement
Image Jednym ze znakomitszych pomysłów na wzbudzenie dreszczy jest zderzenie strachów z jakimś artefaktem dziecięcym – Agatha Christie, w jednej ze swych najlepszych powieści, poszła tym tropem, i serię morderstw zilustrowała wyliczanką dla dzieci.
Czytaj całość...
 
ImageW różnych dekadach kino grozy przybierało różne postacie - raz straszyło, zwracając uwagę na kondycję człowieka i jego sytuację w świecie, kiedy indziej wręcz odwracało uwagę od tych kwestii, stając się tylko zlepkiem strasznych obrazków.Każda dekada boi się czegoś innego, każda ma taki strach, na jaki zasługuje. Czego w takim razie się boimy? I na jaki strach zasługujemy? Czy we współczesnym kinie lęk może być metafizyczny?
Czytaj całość...
 
ImageAutor powieści Dwanaście jest poetą i wokalistą alternatywnej formacji Świetliki . Autorka powieści Żniwiarz to filmoznawczyni, adeptka capoeiry, właścicielka rudego kota i olśniewających blond włosów. Obydwoje są debiutantami Polskiej Kolekcji Kryminalnej, a dyskusja między nimi miała miejsce 21. X. w krakowskiej Księgarni Hiszpańskiej, w ramach 10. Targów Książki. Wywiad, który udzielono nam tuż przed spotkaniem, relacjonujemy niemalże (!) bez skrótów, z zachowaniem swobodnej temperatury miejsca i czasu.

O feminizmie, pociągowych czytadłach  i magicznym Krakowie rozmawiam z Gają Grzegorzewską i Marcinem Świetlickim.
Czytaj całość...
 

ImageZimny Księżyc stoi w pełni,
w jego blasku ziemi trup.
Czas wędrówki się dopełnił,
drogi kres wyznacza grób.


Czytaj całość...
 
ImageŻe niby Zakopanem trzęsie enigmatyczny, miejscowy ojciec-dyrektor?... Że niby Zakopane jest najbardziej na południe wysuniętą częścią Warszawy?... Że ultrakatolicyzm pomieszany z cepelią?...  Że w Zakopanem trafi się i zbój, i gangsterka, i mafia? ... Że brytyjczycy masowo lądują nad Popradem? ... Że Rębacz poruszył te wszystkie, i jeszcze innych kilka, spraw, które mają od dawna status poliszynela?...
Czytaj całość...
 
Klasyczny archetyp detektywistyczny budował przecież na – de facto – „cywilizacyjnej ułomności”, w miarę rozwoju techniki zadania każdego śledczego stają się łatwiejsze. Ilustrując tę myśl wystarczy spojrzeć na gradację wysiłków trzech detektywów z różnych  okresów: Holmes działał na zasadzie włosek do włoska, Lincoln Rhyme - mikrob do mikroba, zaś Rick Decard jest już na etapie - klik, klik, klik...
Czytaj całość...
 
Właśnie wróciłem znad morza. Kilka dni. Przedostatniego poczułem nagłą potrzebę wysłania karty pocztowej ze zdjęciem foki pod pewien warszawski adres. Ale go nie znałem. To zadzwoniłem i poprosiłem. Zaadresowałem, napisałem kilka zdań, przykleiłem znaczek [nie pamiętam]. Dopisało się kilka osób, tak się składało – wspólnych znajomych. Od rana ostro piliśmy, przenosząc się co jakiś czas z knajpy do knajpy. W końcu wylądowaliśmy w portowej tawernie. Znałem ją z poprzednich wizyt w tym miasteczku. Zapamiętałem, że wśród sieci rozpostartych nad kominkiem wisiała strzelba. Tym razem jej nie było. Nie wisiała. Zapytałem barmana.
Czytaj całość...
 
– Hohoho! – mówi mistrz. Mistrz siedzi w Biurze, no bo niby gdzie miałby siedzieć mistrz?
Biuro to taka knajpa, na ulicy Świętego Jana w Krakowie.
Blade słońce stoi wysoko.
Siąpi drobny, niewyraźny, wiosenny deszczyk.
Czytaj całość...
 
Image
Czytaj całość...
 
ImageSensacyjna powieść Dana Browna “Kod Leonarda Da Vinci” stała się pretekstem do licznych dyskusji i sporów na temat granic ingerencji w świętości i kanony. Ostatnio trafiły mi w ręce dwie pozycje patrzące na ten problem z dwu, pozornie tylko przeciwnych, biegunów. Pierwsza z nich jest parodią książki Browna , druga zaś - jej gorliwym sprostowaniem.
Czytaj całość...
 
Image Jeśliby kto się sugerował okładką, mógłby mieć mieszane uczucia: cóż to za kicz, że niby mamy twarze Timothy Daltona i Audrey Tatou, nad nimi zaś krwawe ostrze kosy? Owszem, można by tędy; jeśli jednak ktoś zaufa, że to umowność i prowokacja – mile się zaskoczy.
Czytaj całość...
 
ImageAntologia „Trupy polskie” otworzyła w roku 2005 cykl Polskiej Kolekcji Kryminalnej. Kolekcji, której zamierzeniem jest rehabilitacja tego, dotąd najczęściej poniewieranego po pociągach, gatunku, w duchu maksymy: Polacy nie gęsi, i swe trupy mają.
Czytaj całość...
 
<< « start < wstecz 491 492 493 494 495 496 497 498 499 500 dalej » > koniec » >>