Advertisement
Image Amerykańscy “klasycy” (a tam, jak wiadomo, klasyk = autorowi bestsellerów, a tych Stany produkują masowo…) powieści sensacyjnych nawet nie silą się na literackie wyżyny, to wszak jest mniej istotne od palby, gry spisków i podszytej agitką przygody kolejnych mutacji G.I. Joe. Nie potrzebują literackości tym bardziej, że co drugi z „klasyków” to były komandos, pilot, wojskowy, historyk, dziennikarz śledczy czy  prawnik – i w zależności  od branży rzemieślniczo przelewają na papier swe doświadczenia.
Czytaj całość...
 
Image Oj, jest sporo podziałów, no jak wszędzie… Są np. „ciotki topowe” w każdej knajpie, tzw. „gwiazdy” albo „gwizdy”, osobniki niedostępne, błyszczące, gdy już się z nimi zbratasz, to awansujesz w tej całej hierarchii… Są „ciotki weteranki”, w Grzechu Warte jest np. Naczelniczka, która jest wredna, złośliwa, no i wszystko, ale nikt go nie rusza, bo to jest taki lokalny weteran… Jest też plankton całych dziwnych typów, od młodych, którzy polują na starszego faceta z wypchanym portfelem. No i są tacy normalni, jak ja, co to przychodzą pogadać, na kawę, poplotkować z Bufetową…
Czytaj całość...
 
ImageM. in. kontynuacja CHINATOWN!
Czytaj całość...
 
ImageOd 06.XII w sprzedaży!
Czytaj całość...
 
Image Krótkie, pozbawione zbędnej narracji rozdziały dają wrażenie szybkiego montażu, ot, amerykańska szkoła gatunkowa sprawdza się jak należy. Świetnie, iż typowo sądowy początek myli tropy, czytelnik z zaskoczeniem wychodzi z sądowej sali w akcję i rasowy THRILLER: teoria spiskowa, tajni zabójcy, prezydent w niebezpieczeństwie… Dugoni udowadnia, że w ramach literatury drugorzędnej potrafi skroić pierwszorzędną. I choć bliżej tej przygodzie fantasmagorii niż współczesnej publicystyki czy komentarza amerykańskiej mentalności, wystarcza i to. Bo idzie przecież o dreszcz, a ten jest tu od początku do końca.
Czytaj całość...
 
Image Zimna Wojna sprawiła, iż literatura szpiegowska ruszyła z całym impetem. Desmond Cory (właść. Shaun Lloyd Mccarthy) jako pierwszy przedstawił prototyp figury Jamesa Bonda: Johny Fedora posiadał licencję na zabijanie, czasem był wykorzystywany jako płatny zabójca, ważne zaś dodatkowo było to, iż jego poczynania były przez długi czas bardziej motywowane chęcią pomszczenia zabitych rodziców, niż lojalnością wobec Brytanii. Fedora wystąpił w 16 powieściach (’51 – ’71).
Czytaj całość...
 
Image Rzeczowa refleksja nad twórczością Cobena nie jest łatwa. Pisarz ten bowiem z książki na książkę coraz usilniej przekonuje nas, że w ramach popularnego, mającego przynieść rozrywkę, pisania, można zejść na najniższy poziom piekła. Czyli zafundować zabawę w stanie czystym. Bez namysłu, bez poważnych – nawet w tle – tematów. Czytadła klasyczne to przy Cobenie traktaty filozoficzne. A jego książki to już nawet nie jest literatura do pociągu. Chyba że na bardzo krótkiej trasie.
Czytaj całość...
 
ImagePrzeczytaj fragment powieści!
Czytaj całość...
 
Image Shames owszem, jest przede wszystkim rzemieślnikiem, który być może i li tylko sprawnie skleja klasyczne wycinki, jednak robi to szczerze, umiejętnie trzymając ducha ojców gatunku. Podpierając się Woody Allenem: kiedy już zdecydował się kraść, to od najlepszych. A zestawienie Chandlera-cynika z Austerem-filozofem okazało się tu zaskakująco spójne. Przez to autor wygrywa. I wygrałby, jak sądzę, także bez marketingowego lepu serialu Lost.
Czytaj całość...
 
Image Dylogia Szerokiej drogi, Anat i Szkarłatny habit Irka Grina, sensacyjno-szpiegowsko-okultystyczna jazda bez trzymanki, to bezprecedensowe zjawisko na polskim rynku. Grin zaprzągł konwencje literatury akcji do nakreślenia obrazu uporządkowanego, perfekcyjnego świata, wykorzystującego wszelkie możliwe potencjały celem utrzymania poziomu chaosu, który w istocie nim rządzi.
Czytaj całość...
 
Image Znakomita powieść. Wschodni odpowiednik NOIR – krwisty(a) bohater(ka) i brudne miasto. Bohaterka, która po całym tygodniu grania twardziela, nakryje samotnie głowę poduszką, i szepnie do swego jamnika: „Teraz sobie trochę powyję, nie przestrasz się. A jutro wszystko będzie już dobrze.”
Czytaj całość...
 
ImageKalifornia, dramat sądowy i Poirot
Czytaj całość...
 
<< « start < wstecz 501 502 503 504 505 506 507 508 509 510 dalej » > koniec » >>