|
Nazywam się Czerwień, Orhan Pamuk |
|
czwartek, 23 sierpnia 2007 |
 U Pamuka widzę wielkość właśnie w staniu na „kulturowym pomoście”: napisał bowiem dzieło uniwersalne łącząc dwie tradycje, czerpiąc z nich to co najlepsze i formalnie wyrafinowane, jak postąpił niegdyś Kurosawa (choć miał przez to problemy – Japończycy woleli „swojskiego” Ozu niż japońskiego Szekspira…). Mamy przecież wschodni liryzm i snutą przez blisko sześćset stron opowieść – co nie nuży, a wciąga niczym głos Szeherezady. Mamy egzotyczną dla nas przestrzeń, co owszem, wymaga przestawienia i pewnego intelektualnego przygotowania, ale też daje Poznanie. Z drugiej strony mamy zaś echa zachodniego postmodernizmu. Napisz komentarz (2) |
|
Czytaj całość...
|
|
|
Armia ślepców, Romuald Pawlak |
|
środa, 22 sierpnia 2007 |
 Romuald Pawlak do tej pory z powodzeniem poruszał się po orbicie fantasy historycznej za każdym razem udowadniając swe ukochanie do czasów zamierzchłych. Tym razem, w Armii ślepców, fantastykę potraktował śladowo, pozostawił historiografię, i śmiało udał się w rejony political fiction. Napisz komentarz (1) |
|
Czytaj całość...
|
|
|
Ze śmiertelnego zimna, John Le Carre |
|
wtorek, 21 sierpnia 2007 |
 W odróżnieniu od dotychczasowych THRILLERów szpiegowskich, mocno skonwencjonalizowanych i nastawionych przede wszystkim na egzotykę przygody, połączonej przy tym z prostymi podziałami Zimnej Wojny, Le Carre zaproponował skrajny realizm, budując napięcie na "introwertyczności" tematu. Intryga rozwija się w dusznych, skrytych pokojach, mieszkaniach, biurach, gdzie dane jest czytelnikowi śledzić kulisy szpiegowskiej polityki. Polityki, w której decyzyjnym mechanizmem był przede wszystkim tajny urzędnik, biurokrata, występujący incognito decydent Napisz komentarz (1) |
|
Czytaj całość...
|
|
|
Przybywający, Witold Sadowski |
|
poniedziałek, 20 sierpnia 2007 |
 Świat powieści Witolda Sadowskiego jest asłoneczny, mroczny, tonie we wszechobecnej anomii. To wszędzie i nigdzie, miasto bezczasowe, dystopijna przestrzeń, która równie dobrze wpasuje się w średniowiecze jak i fantastykę przyszłościową. Autor oszczędza nam opisowej narracji – gdzie trzeba są domy, ulice, zauły, knajpy – lecz tylko tyle. Zanurzamy się w świecie stricte NOIR – w świecie naznaczonym, niemal namacalnie, Złem… Napisz komentarz (1) |
|
Czytaj całość...
|
|
|
Czarna Dalia, Brian De Palma |
|
piątek, 17 sierpnia 2007 |
RECENZJE - FILMDo arcydzieła brakło niewieleDe Palma udowodnił tym filmem, że zmysł kinowy posiada ponadprzeciętny: Czarna Dalia jest obrazem wysmakowanym wizualnie i muzycznie, wystylizowanym pastiszem kina NOIR wykorzystującym klasyczną ikonografię gatunku… Niestety – reżyser potknął się jednak na scenariuszu i prowadzeniu aktorów. Napisz komentarz (1) |
|
Czytaj całość...
|
|
|
Frost i Boże Narodzenie, R.D. Wingfield |
|
czwartek, 16 sierpnia 2007 |
 Wingfield już od początku intryguje, gdyż w prologu dostajemy taki obrazek: oto policyjny patrol przybywa na interwencję do domu niejakiego pana Powella – ten stoi w salonie z pistoletem nad ciałem martwego (?) włamywacza… którym okazuje się właśnie detektyw Frost. W następującej tu retrospekcji cofamy się kilka dni wstecz, w atmosferze nadchodzących świąt dochodząc kolejno, jakie wydarzenia doprowadziły do wyjściowej sytuacji. Napisz komentarz (4) |
|
Czytaj całość...
|
|
|
Bogini z labradoru, Konrad T. Lewandowski |
|
wtorek, 14 sierpnia 2007 |
 Gdyby słowa „przygoda” użyć w rozumieniu niegdysiejszej Nowej Przygody (czy Nowego Hollywood), kryminały retro da się zgrabnie wybronić, czyniąc je pochodną tamtego prądu – powiedzmy, „literaturą nowej przygody”. Ba, ale i tu problem: Kino Nowej Przygody było nie tylko karuzelą, ale istotnym wentylem czasu, w którym powstawały. Tam, gdzie nie można było mówić wprost o obsesjach, strachach, religijnym relatywizmie czy obyczajowości, uciekano się do metafory, alegorii, baśni. Przygody właśnie. A u Lewandowskiego ( et consortes) trochę z tym kiepsko. Nie ma takich ambicji. Bawią, by bawić. Napisz komentarz (1) |
|
Czytaj całość...
|
|
|
Raport Badeni, Krzysztof Maćkowski |
|
poniedziałek, 13 sierpnia 2007 |
 Pomysłowym ruchem było budowanie panoramy ówczesnej myśli i obyczajowości przez pryzmat prasowego fermentu, zamiast odmalować przestrzeń epoki in blanco. Naczelny, kryminalny wątek odzwierciedlany będzie na pismaczych łamach w mylącym zwierciadle. Narodziny dziwacznej dyscypliny z Wysp (football), finansowe rozrachunki Przybyszewskiego z pewnym żydowskim krawcem, hochsztaplerka ideowa młodopolan, rozpasanie klimatu, feminizm i odkrycia geograficzne spod znaku Malinowskiego… Prasa była na to wszystko czujna, choć, i to wyraźnie podkreśla Maćkowski, najważniejsze były nie tyle fakty, ile temperatura magla. Napisz komentarz (2) |
|
Czytaj całość...
|
|
|
Mężczyzna, który się uśmiechał, Henning Mankell |
|
środa, 08 sierpnia 2007 |
 Mankell w pewien sposób przedstawia apoteozę międzyludzkiej solidarności: Wallander działa zespołowo, nawet zresztą inaczej nie byłoby to możliwe. Policja jako taka jawi się po trosze jako ostatnia komórka konserwatyzmu, ostoi spokoju… Choć także „nadpsuta” od środka: zmęczeniem materiału ludzkiego… Jak to pięknie, i trafnie ujął pewien zachodni krytyk, określając naszego inspektora mianem „dobry glina, smutny glina”… Przekłada się to także na całość mankellowskiej serii. Napisz komentarz (3) |
|
Czytaj całość...
|
|
|
Magnetyzer, Konrad T. Lewandowski |
|
poniedziałek, 06 sierpnia 2007 |
 Jest tu gatunkowy klucz dla zabezpieczenia wszystkich frontów (podtytuł „kryminał retro”). Są ulice międzywojennej Warszawy. Są obudzone na potrzebę litery duchy z przeszłości – Piłsudski, Wieniawa-Długoszowski, książę Poniatowski, czy menażeria Kercelaka, z Tatą Tasiemką, bandycką głową podziemia (podczas wojny jednak – konspiratorem) na czele. Jest świeży duch modernizmu; jest teo-logika (tak!), eros i antyklerykalizm; jest Freud i Einstein, obaj mieleni w tysiącu konfiguracji przez warszawską cyganerię słynnej kawiarni „Ziemiańska” – Franza Fiszera, Tuwima czy Boya-Żeleńskiego. Są bandyckie sądy (dintojry), są tańce, tęgie popijawy, młode miłości i wszechobecny, ułański entourage… Napisz komentarz (2) |
|
Czytaj całość...
|
|
|
Ella i Fitzgerald, Allan Keller |
|
czwartek, 02 sierpnia 2007 |
 Keller pozwoli sobie igrać – zawsze grubą kreską - jeszcze z kilkoma ikonami; co ważne – wymiesza te współczesne, popkulturalne, z historyczno-obyczajowymi (prócz Żydów będą głupi … „Polaczkowie”, rozerotyzowany Napoleon, leniwy Budda czy „oślizgły Platon” (Keller używa tu niemieckiego słowa „glitschige”…). Ten kolokwialny humor, rozpięty pomiędzy Tarantinem a Monty Pytonem (ach, tenże brytyjski, teatralny akcent!), narasta do granic, i początkowo zaprawdę nie zapowiada żadnego usprawiedliwienia. Napisz komentarz (1) |
|
Czytaj całość...
|
|
|
Inland Empire, David Lynch |
|
środa, 01 sierpnia 2007 |
RECENZJE - FILMW tym szaleństwie jest metodaDostaliśmy dzieło, do którego potrzebne są spore pokłady cierpliwości. Jeśli nie wniknie się w jego materię głęboko już od pierwszych kadrów, jeśli nie przestawi się wyobraźni na duszną, lynchowską psychodramę, obraz potrafi zmęczyć.
Napisz komentarz (2) |
|
Czytaj całość...
|
|
|
Godzina Wilka, Ingmar Bergman |
|
wtorek, 31 lipca 2007 |
 To właśnie we frenetycznych scenach finałowych i scenach w zamku wykorzystuje reżyser szereg klisz typowych dla ówczesnego kina grozy; nie tylko z pionierskiego ekspresjonizmu, lecz także z brytyjskiego i amerykańskiego nurtu lat 40. – 50. Demoniczny chłopiec, kobieta zrzucająca swą twarz, persony w typie Beli Lugosiego… To pierwszy poważny znak, iż elementy kina popularnego mogą być wykorzystane do budowania symbolicznych, filozoficznych opowieści. Napisz komentarz (1) |
|
Czytaj całość...
|
|
|
Uwikłanie, Zygmunt Miłoszewski |
|
poniedziałek, 30 lipca 2007 |
 Szackiego, naszego bohatera, czyta się pięknie, każdą jego wątpliwość, każde jego posunięcie, śledcze i poza nim, ciągle narastające w nim wkurwienie (przepraszam – lecz Szacki użyłby tego słowa z pewnością...); to charakter wiarygodny i mięsny. Uwikłany – w enigmatyczne do bólu śledztwo i w proste jak drut, a przez to enigmatyczne także, życie. Napisz komentarz (2) |
|
Czytaj całość...
|
|
|
Ghost Dog: Droga samuraja, Jim Jarmush |
|
piątek, 27 lipca 2007 |
 Bohater Jarmusha jest przewrotnie przetworzoną ikoną sensacyjnego kina: to nowojorski płatny zabójca, czarnoskóry, kultywujący samurajski kodeks. Zabija także podług wschodniej reguły – na zlecenie swego „pana”, któremu zawdzięcza życie. Ghost Dog żyje na przedmieściach New Jersey i prowadzi kontemplacyjny tryb życia, dosłownie pod niebem, bo na dachu kamienicy, wśród gołębi. Nie rozstaje się nigdy z małym wydaniem sekretnej księgi samurajów Hagakure, z której czerpie siły i motta na każdy dzień. Napisz komentarz (1) |
|
Czytaj całość...
|
|
|
Grindhouse: Death Proof, Quentin Tarantino |
|
czwartek, 26 lipca 2007 |
RECENZJE - FILMTarantino dociska gaz do dechy Tarantino przedstawia, mocniej nawet niż w Kill Bill’u , w roli mocnych, męskich charakterów właśnie płeć piękną, choć nie traci ona przy tym nic z powabu. Przeciwnie – nasze damy są intrygującą miksturą „lolitek” z Amazonkami, co przecież – i niech żaden z Panów nie waży się sprzeciwiać! – kręci płeć brzydką najbardziej. Napisz komentarz (1) |
|
Czytaj całość...
|
|
|
Miłosierna siekiera, R.N. Morris |
|
wtorek, 24 lipca 2007 |
 Mroźny Petersburg a'la NOIR rzuca bohaterów od społecznych nizin po arystokratyczne salony. A wszędzie tam towarzyszy im deprawacja: ulicami rządzi nędza, wybuchająca najniższymi instynktami człowieka, wyżynami rządzi zaś przesyt, który owocuje kabotynizmem oraz perwersyjnym pomieszaniem sacrum z profanum, eleganckich konwenansów z atawistycznym psychoseksualizmem, myśli klasyków filozofii z pornografią… Napisz komentarz (1) |
|
Czytaj całość...
|
|
|
Sokół maltański, Dashiell Hammet |
|
sobota, 21 lipca 2007 |
|
Jest wcielonym ideałem w tym sensie, iż (...) nie pragnie być wszechwiedzącym rozplątywaczem zagadek na wzór Sherlocka Holmes’a; pragnie być twardym i sprytnym facetem, który potrafi sobie poradzić w każdej sytuacji i góruje nad każdym, z kim się zetknie, zarówno nad przestępcą jak nad Bogu ducha winną osobą postronną czy klientem.
Dashiell Hammet Napisz komentarz (3) |
|
Czytaj całość...
|
|
|
UGI, Mirosław Tomaszewski |
|
piątek, 20 lipca 2007 |
 Świat ikony wypiera świat litery, a konotacje neo-łacińskiego zwrotu plus cola gratis zrozumiałe są chyba pod każdą szerokością geograficzną. W powieści Tomaszewskiego odpowiedzialne za to struktury medialne urastają do rangi demonicznego spisku. UGI jako THRILLER idzie w stronę social-fiction, i jest konglomeratem kanonicznych w tym względzie tropów: Kafki, Orwella (autor podchodzi jednak do nich z ironią), potem pigularza-Dicka, są nawet migawki pachnące Witkacym („lanser” mody wylizujący w restauracji talerz!). Napisz komentarz (1) |
|
Czytaj całość...
|
|
|
Frankenstein: Miasto nocy, Dean R. Koontz |
|
środa, 18 lipca 2007 |
Potrzebuję kryminału, w którym wszyscy palą jak lokomotywa, piją mocne trunki i nigdy nie słyszeli o wegetarianizmie. (…) Nie chcę detektywa Chińczyka, nie chcę detektywa na wózku, ani detektywa z nerwicą natręctw, ani szefa kuchni… Nie mam nic przeciwko paralitykom, chorym na nerwicę natręctw i Chińczykom, ale chcę faceta, który nie ma pojęcia o Freudzie ani nie przeszedł kursu empatii.
Frankenstein, Miasto nocy
Napisz komentarz (1) |
|
Czytaj całość...
|
|
|
wtorek, 17 lipca 2007 |
RECENZJE - FILMKlaustrofobiczne przestrzenie Finchera Najbliżej Zodiakowi do Siedem: w obu postawiono nie tyle na odkrycie motywacji seryjnego zabójcy, ile na społeczny rezonans, jaki jego czyny wywołują. O ile John Doe uderzał w profetyczne tony strasząc apokalipsą w odpowiedzi na rozpasanie współczesnego miasta-molocha, o tyle poczynania Zodiaka, choć też podbite quasi-mistyką, mają podłoże czysto psychopatyczne. Napisz komentarz (1) |
|
Czytaj całość...
|
|
|
Wallander: Mastermind, Peter Flinth |
|
środa, 11 lipca 2007 |
RECENZJE - FILMSama intryga nie wystarcza
„Mastermind”, otwierający na naszym rynku serię filmów z naczelnym bohaterem prozy Henninga Mankella, sprawnie przekłada ducha pierwowzoru misterną intrygą i detalicznością policyjnych procedur. I tym na pewno wygrywa. Tyle, że sama sprawna intryga nie wystarcza.
Napisz komentarz (1) |
|
Czytaj całość...
|
|
|
Kurlandzki trop, Tobiasz W. Lipny |
|
poniedziałek, 09 lipca 2007 |
 (...)A erotykę maluje autor szczerą frazą rubensowską, choć tu i tam nie kryguje się przed pikanterią podaną au naturel. Dużo chyba prawdy w stwierdzeniu, iż Lipny, wychodząc czytelnie z pnia Nienackiego, bez krępacji rozwiązał obyczajowe gardło tam, gdzie jego poprzednik (bo przecież młodzież, a jakże!) erotyczny rys pana Tomasza (!) jedynie sugerował. Nie folgował sobie za to w powieści Raz w roku w Skiroławkach, gdzie znajdziemy i erotykę, i kryminał nawet… Napisz komentarz (2) |
|
Czytaj całość...
|
|
|
Śmiertelny pocałunek, Robert Aldrich |
|
czwartek, 05 lipca 2007 |
 Scenarzysta filmu Kiss Me Deadly, A.I. Bezzerides, wyszedł poza mafijną historię Spillane’a i połączył wzorcową historię detektywistyczną z elementem szpiegowsko-politycznym. Aldrich zaś, brawurowo jak na tamten czas, w sposobie wizualizacji orbituje nieraz na pograniczu psychodelii i HORRORu (tak!). Finałowej sceny dziś nie powstydziliby się David Lynch czy Brian DePalma ( Carrie) Napisz komentarz (2) |
|
Czytaj całość...
|
|
|
Domofon, Zygmunt Miłoszewski |
|
piątek, 29 czerwca 2007 |
 Cenne jest to, że HORROR odzywa się u nas głośniej: w 2004 Zaremba Plamą na suficie połączył warszawski obyczaj z grozą, w Krakowie (także w wersji lokalnej) bryluje fantastyczny Orbitowski. Miłoszowski idzie za Zarębą, także biorąc na warsztat stolicę. I choć czytelnie przekłada na nasz grunt chwyty znane już z klasyków grozy, czerpie z nich dość przytomnie – choć nie oddala się zbytnio od pierwotnych archetypów. Napisz komentarz (16) |
|
Czytaj całość...
|
|
|
Zabić posłańca, Tami Hoag |
|
środa, 27 czerwca 2007 |
 Jace Damon po śmierci matki opiekuje się swym młodszym bratem, Tylerem, który jest nieprzeciętnie inteligentny (IQ = 168). Obaj mieszkają u pewnego koreańskiego małżeństwa, dzięki którym Jace zdobył zresztą posadę posłańca w rowerowej firmie kurierskiej. Podczas pewnej deszczowej nocy otrzymuje ostatnie na dziś zlecenie: ma odebrać paczkę od pewnego adwokata, Lenny Lowella. Napisz komentarz (1) |
|
Czytaj całość...
|
|
|
Człowiek nietoperz, Jo Nesbo |
|
czwartek, 21 czerwca 2007 |
 Harry Hole, norweski glina, woli żeby jego nazwisko wymawiać Holy – z angielska „święty”, niż Hole – z angielska „dziura”. I to wydaje się zrozumiałe. Zrozumiałe jest również, że gdy popełnia się okropną zbrodnię na norweskiej obywatelce to policja norweska wysyła swojego detektywa, aby pomógł w śledztwie. Nawet jeśli wiąże się to z wyjazdem do Sydney w Australii. Napisz komentarz (1) |
|
Czytaj całość...
|
|
|
Jo Nesbo, cykl o Harrym Hole'u |
|
czwartek, 21 czerwca 2007 |
 Nesbø, mimo bardzo nieraz detalicznej narracji, potrafi sprawnie manewrować tempem zmierzając do nie tyle SUSPENSu, co – konfrontacji. Tworzy bardzo porządną, gatunkową prozę z tym, chyba charakterystycznym dla pisarzy skandynawskich, twardym realizmem: o ile Mankell stawia na procedury policyjne, o tyle Nesbø na rozbuchaną akcję sensacyjną z całkiem mocną psychologią bohatera. To właśnie krwisty Harry Hole ratuje nieraz przestoje (drobne) czy uproszczenia (drobne), zatem choćby dla śledzenia losów tej postaci warto sięgnąć po książki najpoważniejszego – jak powiadają – konkurenta Mankella. Napisz komentarz (1) |
|
Czytaj całość...
|
|
|
Cień Poego, Matthew Pearl |
|
środa, 20 czerwca 2007 |
 Quentin Hobson Clark, młody, dobrze rokujący adwokat, jest pewnego dnia świadkiem mniej niż kameralnego pogrzebu. Okazuje się, że to ostatni sakrament pisarza, którego bardzo sobie cenił – Edgara Poego. Zniesmaczony mglistymi jedynie epitafiami w prasie, które na dodatek nie stawiały pisarza w dobrym świetle, postanawia rozwiązać zagadkę jego ostatnich dni. Z gorliwością ucznia stawia na to cały swój autorytet, czas, nawet związek z ukochaną kobietą. Napisz komentarz (1) |
|
Czytaj całość...
|
|
|
Klub Dantego, Matthew Pearl |
|
środa, 20 czerwca 2007 |
 Mamy 1895 rok, Boston, Ameryka świeżo pamięta jeszcze gorączkę wojny secesyjnej. Miastem wstrząsa seria tajemniczych, brutalnych morderstw. Gdy policyjne śledztwo zatrzymuje się w martwym punkcie, elita bostońskich literatów odkrywa w makabrycznej serii znany sobie pattern. Napisz komentarz (1) |
|
Czytaj całość...
|
|
|
Robert van Gulik - chińskie kryminały o sędzim Di |
|
piątek, 15 czerwca 2007 |
Kilkutomowy już dziś cykl przygód sędziego Di nie do końca spełni oczekiwania czytelnika przyzwyczajonego do obecnych, bardziej żywiołowych konwencji gatunku: owszem, fakt, iż akcja dzieje się w Chinach, sam z siebie kusi egzotyką. Także trzeba przyznać to, że autor sprawnie porusza się po orbicie klasycznego kryminału ze szkoły brytyjskiej. Ale w tym wszystkim ważna jest świadomość, że szkoła ta – zestarzała się bardzo szybko. Napisz komentarz (1) |
|
Czytaj całość...
|
|
|
07 zgłoś się, Krzysztof Szmagier |
|
środa, 13 czerwca 2007 |
Kultowy serial "07 zgłoś się" swą dosłownością przypominał szczery, czarny kryminał: był cyniczny bohater, PRL-owska kombinatoryka walutą i zachodnim towarem, cinkciarstwo, dosłowna erotyka i przemoc, jakże odległa od cukierkowego „Psa cywila” czy poukładanych (choć jakże znakomitych, i będących fenomenem europejskim!) spektakli „Kobry”. Napisz komentarz (1) |
|
Czytaj całość...
|
|
|
Zmierzch, Stephenie Meyer |
|
poniedziałek, 11 czerwca 2007 |
 To, co dla niewtajemniczonych czytelników będzie li tylko przyjemną opowiastką o romansie z wampirem, dla innych – tych nieco starszych, ale i bardziej podejrzliwych – okaże się kolejną już historią o dojrzewaniu podszytą jawnie freudowską symboliką z konsumpcją w tle. Wiadomo bowiem, że akt wampiryzmu od zarania miał erotyczne konotacje, wiązany był z rytuałem przejścia i inicjacji. U Meyer jest to szczególnie ambiwalentne, bo do konsumpcji jako takiej – wampirycznej i erotycznej – nie dochodzi. Napisz komentarz (1) |
|
Czytaj całość...
|
|
|
Pulpa fikcyjna, czyli dwa wesela i pogrzeb kapitana Żbika , Zbigniew Górniak |
|
piątek, 08 czerwca 2007 |
 Korupcja, dorobkiewicze, byli cinkciarze; nawiedzeni humaniści i prężne wilczki biznesu / polityki; cyniczni publicyści i zdesperowani ludzie pióra; lustrowani policjanci i ambicjonalni gangsterzy; Polska rajem dla Wschodu (bo lepiej płacą) i Zachodu (bo taniej wychodzi); dekomunizacja, alimenty, viagra i pozamałżeńskie namiętności; sms-y i kolorowe szmatławce. Czyli, jak widać, bieżąca makulatura społeczna, która stanowi zgrabne tło dla prostej, acz sprytnie skompilowanej intrygi sensacyjnej. Napisz komentarz (1) |
|
Czytaj całość...
|
|
|
Dziewczynka, która za bardzo lubiła zapałki, Gaetan Soucy |
|
środa, 06 czerwca 2007 |
 Zanurzenie całej historii w świecie mitu i archetypu buduje duszny nastrój grozy. Świat, który poznaje bohater, widziany jego oczyma, przez czytelnika będzie postrzegany nieraz wedle reguł HORRORu. A subiektywizm narracji daje nam także okazję do solidnych SUSPENSów: gdy łuski iluzji opadają z oczu bohatera, gdy uzyskuje kolejne stopnie Świadomości… czytelnik zostaje zaskoczony prawdziwie. Napisz komentarz (3) |
|
Czytaj całość...
|
|
|
wtorek, 05 czerwca 2007 |
 Nowatorskość policyjnego gatunku odbiła się także w muzyce. Miejsce dotychczasowych, bujnych głównie w smyki aranżacji zaczął zajmować jazz, mający w sobie od początku swoistą „dzikość”, a za tym – cechy kontestacji. W kinematografii promotorami jazzu ilustracyjnego byli dwaj kompozytorzy: John Barry, autor kilku score’ów do serii o Jamesie Bondzie czy świetnej muzyki z Cotton Club Coppoli, oraz właśnie autor ścieżki do Bullita – pochodzący z Argentyny Lalo Schifrin. Napisz komentarz (1) |
|
Czytaj całość...
|
|
|
Jastrzębie wzgórze, Piotr Bednarski |
|
wtorek, 05 czerwca 2007 |
 Bednarskiego wydano w serii sensacji polskiej, choć to ogranicza i jest bałamutne. Bo Jastrzębie wzgórze jest czymś więcej, niż tylko obyczajową historią pewnego klanu z sensacyjną intrygą w tle. To rasowy realizm magiczny, bardziej od Kolskiego bliższy nawet filmom Emira Kusturicy, które w ten sam sposób splatają ludowość, archetypiczność i surowe, gangsterskie impulsy. Napisz komentarz (1) |
|
Czytaj całość...
|
|
|
Whispering corridors, Ki-hyung Park |
|
piątek, 01 czerwca 2007 |
RECENZJE - FILM Koszmary dorastaniaNajważniejszym tematem „Whispering...” jest dorastanie w kolektywistycznym i skrajnie zdyscyplinowanym azjatyckim społeczeństwie. Podobny problem przewija się przede wszystkim w kinie japońskim, w takich dziełach jak „Suicide circle” Shiona Sono czy „Boogiepop Phantom”. Napisz komentarz (1) |
|
Czytaj całość...
|
|
|
poniedziałek, 28 maja 2007 |
 Bo oto dostajemy w Pitbullu, pierwszy raz dotąd tak wiarygodne w polskim kinie, połączenie TRUE CRIME i POLICE PROCEDURAL. Śledząc zlecenia Wydziału Zabójstw, potem zaś Sekcji Do Spraw w Terrorze Kryminalnym, otrzymujemy para-rekonstrukcje spraw, które jeszcze niedawno znaliśmy z łam gazet, jak porwanie małego Mateuszka, wypchnięcie z pociągu studentki, strzelanina w pubie Gama czy, wieńcząca serial – akcja w podwarszawskiej Magdalence. I - bez retorycznej przesady – to chyba najlepiej nakręcone sceny sensacyjne w naszym kinie! Napisz komentarz (1) |
|
Czytaj całość...
|
|
|
Czesław Śliwa - vel "Konsul", najsłynniejszy hochsztapler PRL-u |
|
poniedziałek, 21 maja 2007 |
RECENZJE - FILM Krętacz - dżentelmen W roku 1969 Czesław Śliwa zorganizował we Wrocławiu od podstaw konsulat, podając się za Jacka Ben Silbersteina, generalnego konsula Austrii. Wszystko wydawało się jak najbardziej legalne. Napisz komentarz (1) |
|
Czytaj całość...
|
|
|
Pan Dick i dziesiąta książka, Jean Pierre Ohl |
|
czwartek, 10 maja 2007 |
 Wielu próbowało odkryć tajemnicę Edwina Drooda. Sugerowano, dyskutowano, kłócono się zawzięcie: jak zamierzał zakończyć swoją ostatnią powieść Charles Dickens? Czytałem wiele prób rozwiązania pierwszej (i ostatniej, gdyż przerwanej śmiercią) wprost przez autora Pickwicka zadanej kryminalnej zagadki. Nikomu do tej pory nie udało się zaciekawić mnie choćby w części tak, jak Jean-Pierre Ohlowi. Napisz komentarz (1) |
|
Czytaj całość...
|
|
|
Tajemnica Edwina Drooda, Charles Dickens |
|
czwartek, 10 maja 2007 |
 Mówiło się wówczas, iż Dickens zabiera się za kryminał przez zazdrość o swego kolegę po piórze, Wilkie Collinsa, który wydał ostatnio z dużym odzewem dwa kryminały: „ Kobietę w bieli” i „ Kamień księżycowy”. Natomiast ostatnia powieść Dickensa, „ Nasz wspólny przyjaciel”, nie uzyskała zbyt przychylnej krytyki. Ile w tej motywacji prawdy, któż wie, faktem jest jednak, że od śmierci Poego (rok 1849) coraz więcej autorów sięgało po sensacyjno-kryminalne fabuły. Napisz komentarz (1) |
|
Czytaj całość...
|
|
|
Trzynaście, Marcin Świetlicki |
|
piątek, 04 maja 2007 |
 Dość mam Świetlickiego prześmiewcy, dość mam komentatora, dość mam mistrza-zgryźliwca epatującego alkoholową mgiełką odbioru świata… I tutaj dam nagły zwrot – bo Trzynaście jest jednak od powieści poprzedniej dojrzalsze. Sprawniejsze i lepsze. To nie paradoks, że Świetlickiego i rugam, i chwalę: bo już poprzednio Świetlicki pokazał, że poza kontestatorem ma w sobie spory żywioł w budowaniu klimatu, obrazów czy oniryczności. A w Trzynaście - poszedł w to bardziej. Napisz komentarz (1) |
|
Czytaj całość...
|
|
|
Kogo nie znam, Maciej Malicki. Niejako przy okazji, albo koan o diamencie. |
|
piątek, 04 maja 2007 |
 U Malickiego roi się od słów. Jest ich dokładnie tyle, ile potrzeba. Gęsto. I każde z nich odsyłaczem do całej przestrzeni, czasu, sytuacji. Pars pro toto. Czy takim językiem można napisać kryminał? A „ THRILLER przewrotnie klasyczny”? Albo już konkretnie - anty-thriller? Buddyjski koan, Thomas Pynchon, thriller metafizyczny - a wszystko - tonem pastiszu Malickiego! Napisz komentarz (1) |
|
Czytaj całość...
|
|
|
Wycieczka do Tindari, Andrea Camilleri |
|
poniedziałek, 30 kwietnia 2007 |
 Proza Camilleriego ma tego samego ducha, którego znajdujemy w epickich sagach Mario Puzo, a które na ekranie uwieczniali Fellini czy Tornatore. Napisz komentarz (1) |
|
Czytaj całość...
|
|
|
Dziesięciu małych Murzynków, Agatha Christie |
|
poniedziałek, 30 kwietnia 2007 |
 Jednym ze znakomitszych pomysłów na wzbudzenie dreszczy jest zderzenie strachów z jakimś artefaktem dziecięcym – Agatha Christie, w jednej ze swych najlepszych powieści, poszła tym tropem, i serię morderstw zilustrowała wyliczanką dla dzieci. Napisz komentarz (6) |
|
Czytaj całość...
|
|
|
Zegarmistrz, Jeffery Deaver |
|
poniedziałek, 23 kwietnia 2007 |
Zimny Księżyc stoi w pełni, w jego blasku ziemi trup. Czas wędrówki się dopełnił, drogi kres wyznacza grób.
Napisz komentarz (1) |
|
Czytaj całość...
|
|
|
Jacka Rębacza przypadek szczególny, czyli zakopiański duet sensacyjny |
|
piątek, 20 kwietnia 2007 |
 Że niby Zakopanem trzęsie enigmatyczny, miejscowy ojciec-dyrektor?... Że niby Zakopane jest najbardziej na południe wysuniętą częścią Warszawy?... Że ultrakatolicyzm pomieszany z cepelią?... Że w Zakopanem trafi się i zbój, i gangsterka, i mafia? ... Że brytyjczycy masowo lądują nad Popradem? ... Że Rębacz poruszył te wszystkie, i jeszcze innych kilka, spraw, które mają od dawna status poliszynela?... Napisz komentarz (1) |
|
Czytaj całość...
|
|
|
Dekonstruowanie Dana Browna |
|
czwartek, 19 kwietnia 2007 |
 Sensacyjna powieść Dana Browna “Kod Leonarda Da Vinci” stała się pretekstem do licznych dyskusji i sporów na temat granic ingerencji w świętości i kanony. Ostatnio trafiły mi w ręce dwie pozycje patrzące na ten problem z dwu, pozornie tylko przeciwnych, biegunów. Pierwsza z nich jest parodią książki Browna , druga zaś - jej gorliwym sprostowaniem. Napisz komentarz (1) |
|
Czytaj całość...
|
|
|
Żniwiarz, Gaja Grzegorzewska |
|
czwartek, 19 kwietnia 2007 |
 Jeśliby kto się sugerował okładką, mógłby mieć mieszane uczucia: cóż to za kicz, że niby mamy twarze Timothy Daltona i Audrey Tatou, nad nimi zaś krwawe ostrze kosy? Owszem, można by tędy; jeśli jednak ktoś zaufa, że to umowność i prowokacja – mile się zaskoczy. Napisz komentarz (1) |
|
Czytaj całość...
|
|
|