Advertisement
Strona główna arrow Publicystyka
Image O ile termin NOIR ma już raczej ukonstytuowaną pozycję, i jego periodyzację zwykło się zamykać w ścisłych ramach 1941 (Sokół maltański Huston) – 1958 (Dotyk zła Orsona Wellesa) – zresztą klauzula końca lat ’50 na całym świecie odznaczyła się istotnie, w kinematografii patrz choćby ruch Nowej Fali -  o tyle neo-noir  jest pojęciem bardzo niejednoznacznym i szerokim, budzącym podobną dyskusję jak klarowność literatury HARD BOILED po latach ’70.
Czytaj całość...
 
Image Odkąd rozeszła się wieść o planach postawienia we Wrocławiu pomnika Eberharda Mocka, bohatera kryminalnego cyklu Marka Krajewskiego, u co poniektórych zelotów zawrzało: że to wprost skandal, że przecież Breslau Krajewskiego to czasy be, bo prusactwo trzymało wówczas na nim łapę, a i sam Mock, już poza polityką, to przecież bydlę jakich mało. Używa ów zelota bardzo krągłych fraz, typu „literacko-historyczna propaganda propruska w języku polskim szkodzi polskiej racji stanu we Wrocławiu”.
Czytaj całość...
 
Image Świat Kafki jest minorowy na wskroś, jest anonimowy, czarny; celowe jest kierowanie akcji w klaustrofobiczne rejony – ciasne korytarze bez końca, nieoświetlone pokoje, tonące w półmroku ulice… To mroczne obrazowanie przestrzeni nie dość, że wzbudza grozę i zagęszcza atmosferę, to jeszcze jest namacalną metaforą świata, w którym Józef K. żyje – świata ogarniętego anomią, stanem bezradności moralnej i aksjologicznej. A to przecież było także konstantą głównego nurtu kina NOIR.
Czytaj całość...
 
Image Niektórzy krytycy uważają kino NOIR za fenomen związany stricte z Ameryką, razem z westernami traktując je jako rdzenny twór ich kultury. Nie wchodząc z nimi w spory wystarczy zauważyć, iż w Europie, jeszcze przed klasycznym okresem amerykańskiego czarnego filmu, powstało kilka pozycji, które swą estetyką i założeniami mogą jak najbardziej wpisywać się w ten nurt.
Czytaj całość...
 
Image „Szanowny Panie Autorze Artykułu”, powinienem zacząć wedle reguł repliki – nie zacznę jednak, na brednie bowiem szkoda „uszanowań”. Na brednie, powtórzę, ot, co. Pan Autor traktuje w swym tekście o zapowiadanej na dniach powieści Edwarda Pasewicza Śmierć w darkroomie, i, niestety, bazując jeno na materiałach promocyjnych wydawcy, sili się w nim na socjologiczno-literacką eseistykę. Co, niestety, wychodzi mu miernie i – uwaga! – fałszywie.
Czytaj całość...
 
Image Kino NOIR charakteryzowało się minorowym nastrojem, życiowym pesymizmem czy negatywnym wpływem kobiet. Ta wizja świata, budowana zresztą na tryumfującej wówczas literaturze kryminalnej Dashiela Hammeta czy Raymonda Chandlera , zbiegła się w czasie z dyskutowanymi na bieżąco poglądami Zygmunta Freuda, które ludzkie obsesje i tłumione pożądania wywodziły z podświadomości, determinującej tym samym nasze czyny. W kinie wyrażało się to nowym typem bohatera: niejednoznacznym, pełnokrwistym, ułomnym, diametralnie innym od powszechnych dotąd figur czytelnie dobrych bądź złych.
Czytaj całość...
 
Image Zgadzam się z twierdzeniem, iż komiksu powinno się bronić właśnie dla jego odrębności, a sytuowanie go pomiędzy literaturą i malarstwem, ze wskazaniem, że do końca nie jest ani tym, ani tym, nie służy niczemu i jest uproszczeniem karygodnym. Gorliwi literaturoznawcy krzyczą, iż komiks deprecjonuje literę, na plastyczne salony także długo nie chciano go wpuścić. Komiks musiał wytworzyć więc własną przestrzeń rozwoju, co dziś owocuje wieloma przykładami dowodzącymi, iż jego poetyka może wziąć co najlepsze z obu nobliwych sióstr, i twórczo to wyeksponować.
Czytaj całość...
 
Image Prozę Raymonda Chandlera chwalili tacy współcześni mu pisarze jak W.H. Auden czy Ian Fleming. To jeden z niewielu autorów kryminalnych, których twórczość sytuuje się na wyższych półkach literackich, pomimo mocnego zakorzenienia w prozie HARD BOILED, należącej do literatury popularnej. Na zachodzie już od dawna jest zresztą przedmiotem analiz akademickich - tak pod względem literackiej formy, jak i archetypów fabularnych i socjologicznych.
Czytaj całość...
 
Image Literaturoznawca Jochen Vogt zwracał uwagę na uniwersalność struktury powieści kryminalnych, ponadkulturową uniwersalność kryminalnego archetypu. Kryminały w tym kontekście mogą służyć „przezwyciężaniu literackich barier” – i tak u młodzieży obserwuje się szczególną popularność tego gatunku, co wynika z rozpoznawania w nim schematów – rozpowszechnionych przez telewizję. Poprzez sprzężenie zwrotne – zwrócono tu uwagę, iż telewizja w tej kwestii służy „wspieraniu kultury czytania”.
Czytaj całość...
 
Image Autorzy zdawali sobie sprawę, ze chcąc nie chcąc pewne klasyczne, skonwencjonalizowane mocno elementy muszą przeniknąć do struktury ich dzieł. Przede wszystkim więc poszukiwano oryginalności proponując nowego bohatera, odmiennego od dotychczasowych białych mężczyzn, samotnych rycerzy na nocnych, niegodziwych ulicach… Pojawiali się więc protagoniści z proletariatu, czarnoskórzy czy - o skłonnościach homoseksualnych.
Czytaj całość...
 
Image To dźwięk dopiero urealnił przestrzeń przemocy: pisk opon, hamulców czy strzały stały się bardziej namacalne. Kamera wyszła na ulice – ulice pełne samochodów,  wielkich sklepów, zadymionych sal do gry, wreszcie – ciemnych bram kamienic czy mrocznych schodów. Miasto, co potem jeszcze bardziej wyeksponowało kino NOIR, stało się przestrzenią klaustrofobiczną, mroczną i bezduszną, gdzie samochody czy telefony zamiast środkami komunikacji stały się fetyszami – niosącymi śmierć.
Czytaj całość...
 
ImageInterludia albumu to oryginalne cytaty z kilku kinowych klasyków – nie wykładam których, pozostawiam zabawę słuchaczom. I jest wreszcie – twardy, marszowy rytm, idealnie dopinający wyobraźni malowane obrazy... oraz przepiękny finał (od siódmej minuty!), liryczny niczym... modlitwa Zygmunta Kałużyńskiego do celuloidowych duchów...
Czytaj całość...
 
ImageSamotność, śmierć bliskiej osoby, szaleństwo, masowe manie i zło uśmiechające się do nas z lustra, istniały i będą istnieć zawsze. Mają jednak nad nami władzę tym większą, im bardziej negujemy ich istnienie. A dziś robimy to przez cały czas. Wydobywając to, co ukrywa się pod iluzją społecznego porządku i pod wygodną skorupą materializmu i samozakłamania oraz pokazując, że powodem do obaw może być sama kondycja współczesnego człowieka, twórcy najnowszych azjatyckich HORRORów przypominają, jak potrzebne mogą być strach i wstrząs.
Czytaj całość...
 
ImageLynch jest bliższy konserwatywnym wartościom życia – co często przewija się u niego jako apoteoza prowincji, sielskiego odludzia (Twin Peaks, Blue Velvet, Prosta historia, Ogniu krocz za mną...). Reżyser stara się nam podskórnie wtłoczyć swe ostrzeżenie przed zmorami, które mogą przyjść wraz z „nachalną”, zepsutą cywilizacją. Wszystko, co Złe u Lyncha, zakłóca senny, „buddyjski” (tak!) porządek obcowania z naturą.
Czytaj całość...
 
ImageProponujemy w tym tekście pewna esencję interpretacyjną złożoną z wielu, które udało nam się poznać, oraz z własnych intuicji. Z myślą przewodnią: nie ma służyć ona prostemu wyłożeniu kawy na ławę, pomija bowiem wiele detali, lecz bardziej zwróceniu uwagi na pewne tropy, za pomocą których – nie tylko u Lyncha – można próbować rozkodowywać wiele alinearnie skonstruowanych fabuł.
Czytaj całość...
 
ImageAgatę Christie uznaje się za pisarkę „klasyczną”, a określenie „Królowa kryminału” kojarzy się z nią nieodłącznie. Warto byłoby jednak zdać sobie sprawę, co faktycznie stoi za ową „klasycznością” pisarki – poza oczywistościami, iż była pionierką gatunku, oraz jej wyjątkowo licznym dorobkiem literackim.
Czytaj całość...
 
ImageOto pierwsza odsłona naszego Portalowego "skryptu" o histori kryminalnych gatunków. Literackich i filmowych. Piszę "skryptu", gdyż jest to zaledwie zarys, który wypełniać będziemy regularnie autonomicznymi tekstami o najważniejszych ikonach z kryminalnej branży. Jak do tej pory przedstawiliśmy m.in. Spillane'a, Bogarta czy braci Coen. A juz na dniach - idą sylwetki ojców (i matek) -założycieli. Zapraszamy!
Czytaj całość...
 
ImagePerfidnie ironiczny bywa czasem los, choć znać w tym pewną metafizyczną sztafetę: w dzień śmierci Ingmara Bergmana odchodzi także - Michelangelo Antonioni, wybitny włoski i międzynarodowy reżyser, o którym pisano, iż wraz z Bergmanem pchnął kinematografię w rejony dostępne do tej pory tylko literaturze... Odeszli dwaj wielcy twórcy, i nie trzeba się bać, iż brzmi to jak truizm. To panteon, i basta.
Czytaj całość...
 
ImagePozycja Krwawa setka, autorstwa dwóch naszych antropologów kultury, jest cennym skryptem analizującym fenomen sensacyjno-kryminalnego gatunku, przeznaczonym zarówno dla zagorzałych fanów jak i tych, którzy zaczynają dopiero obcować z tą literaturą.
Czytaj całość...
 
Image Dodatkowym walorem „Trzynaście” - jest rytm, rodem ze stołu montażowego, powiedziałbym że trochę Peckinpahowski, a trochę Jarmuschowski, nieśpieszny, bardzo muzyczny, czasami mający w sobie coś z Dylana, czasami coś z haiku, a czasami sporo jazzu: co powoduje, że narracja jest bardzo swingująca i „ponosząca” – zresztą przejmująca pieśń „Gloomy Sunday” Billie Holliday stanowi jeden z kluczowych elementów całej intrygi.
Czytaj całość...
 
<< « start < wstecz 1 2 3 4 5 6 7 8 9 dalej » > koniec » >>

Pozycje :: 141 - 160 z 168