Advertisement
Strona główna arrow Recenzje i wywiady arrow Mesjasz: Obietnica, cz. 1
Mesjasz: Obietnica, cz. 1
poniedziałek, 16 lutego 2009

To już kolejna odsłona zmagań detektywa policyjnego Reda Metcalfa i jego podwładnych z rozpanoszonymi psychopatycznymi złoczyńcami, jeszcze bardziej pokręcona i – by tak rzec – klimatyczna (choć klimat to ponury…) niż poprzednia o podtytule Zemsta będzie moja. Choć początek Obietnicy jest dość niewinny. Dwójka ludzi z ekipy Reda udaje się do więzienia, aby przesłuchać dwóch osadzonych w sprawie przemocy, której na terenie więzienia dopuszczają się ponoć nie tylko więźniowie, ale również strażnicy. Zanim jednak dochodzi do jakiegokolwiek przesłuchania w więzieniu wybucha bunt, a Kate z ekipy Reda zostaje wzięta na zakładniczkę. Okazuje się, że na czele buntu staje nie lada kto, bo niejaki Pace Tierney, bezwzględnym morderca, który ponad dziesięć lat wcześniej mocno dał się we znaki Metcalfowi, biorąc go na zakładnika. Kate o mało co nie zostaje podpalona przez Tierney’a, jednak bunt zostaje na czas spacyfikowany przez policję – dosyć brutalnie. Ranni więźniowie trafiają do zwykłego szpitala, bo więzienny nie jest w stanie zapewnić im odpowiedniej opieki. Nie podoba się to zbytnio ani Metcalfowi, ani dyrektorce szpitala.

Redowi w ogóle nie podoba się ta sprawa. Po pierwsze, zastanawia się, dlaczego bunt wybuchł akurat wtedy, gdy w więzieniu byli jego współpracownicy. Po drugie, wracają do niego demony przeszłości, kiedy to długi czas dochodził do siebie po poprzednim starciu z Tierney’em, a z psychicznego dołu wydobył się tylko dzięki pomocy pani psycholog (swoją drogą, ta opiekowała się Redem z takim oddaniem, że aż zostali kochankami). A to właściwie dopiero początek kłopotów. Poważnych. Już w szpitalu nieuchwytny „ktoś” w bestialski i wymyślny sposób zabija kolejnych więźniów, zostają zamordowani Tierney i jego kumpel, ale też młody więzień, który swego czasu postawił się Tierney’owi. A wreszcie zostaje zabita psycholog, która wcześniej pomagała Redowi, a teraz Kate. Kto to robi? Jaki chce osiągnąć cel? Czemu planuje i realizuje bardzo okrutne zbrodnie? Ciekaw jestem, w jaki sposób scenarzysta postara się to rozwikłać w drugiej części Obietnicy, bo jak na razie „nie podrzucił” żadnej wyrazistej podpowiedzi.

Filmów i seriali podobnych do Mesjasza jest niby całkiem sporo, mimo to kolejne odsłony opowieści o Metcalfie wyróżniają się na tle innych produkcji. Dlaczego? Ukazywane są w nich bardzo wymyślne zabójstwa, jakby scenarzysta do spółki z reżyserem chcieli jak najlepiej przybliżyć widzom sposób myślenia psychopatycznych zwyrodnialców. To raz. Dwa to pokazywane w tle – a jednak wyraziste – historie z życia prywatnego policjantów. Tak chociażby jak jest to w przypadku Obietnicy: bolesne wspomnienia Reda, który nigdy nie przyznał się ukochanej żonie, że ją zdradził, niejasne relacje Kate z małżeństwem, które adoptowało ją w dzieciństwie. A wszystko to ukazywane bez nadmiernych uproszczeń i tanich schematów w rodzaju: „wszyscy policjanci są popaprańcami, bo ciągle muszą ścigać popaprańców”.

 

Mesjasz: Obietnica

(Messiah III: The Promise)

Reżyseria: David Drury

Wykonawcy: Ken Stott (Red Metcalfe), Andrew Pleavin (Darrell Teague), Chris Ryman (Hardy), Darrell D'Silva (Sal Meti), Frances Grey (Kate Beauchamp), Leo Bill (Gerry White), Liam Cunningham (Pace Tierney)

120 minut

USA/ Wielka Brytania 2004