Strona główna arrow Recenzje arrow Martwy aż do zmroku, Charlaine Harris
PATRONUJEMY:
PograniczePogranicze
OrchideaOrchidea
Nocna zamiećNocna zamieć
Tajemnica domu ArandówTajemnica domu Arandów
Miasto PopiołówMiasto Popiołów
Rosyjska orchideaRosyjska orchidea
Poker z rekinemPoker z rekinem
Diabelskie KościDiabelskie Kości
Przynieście mi głowę wiedźmyPrzynieście mi głowę wiedźmy
Święta tajemnicaŚwięta tajemnica
PrzebierańcyPrzebierańcy
Dziewięć milimetrów do niebaDziewięć milimetrów do nieba
Martwy aż do zmierzchuMartwy aż do zmierzchu
Rytuał ostatniej nocyRytuał ostatniej nocy
Dla NikityDla Nikity
Miasto KościMiasto Kości
Manikiur dla nieboszczykaManikiur dla nieboszczyka
Dziewczyna, która igrała z ogniemDziewczyna, która igrała z ogniem
Zbrodnia niedoskonałaZbrodnia niedoskonała
JedenaścieJedenaście
Morderstwo w szabatowy poranekMorderstwo w szabatowy poranek
Ja jestem sądemJa jestem sądem
Pan SzatanPan Szatan
Śmierć w darkroomieŚmierć w darkroomie
Noc z czwartku<br />na niedzielęNoc z czwartku
na niedzielę
TrzynaścieTrzynaście
DwanaścieDwanaście

Szanowny Czytelniku! Zwróć szczególną uwagę na:

 

523
Martwy aż do zmroku, Charlaine Harris
Robert Ostaszewski   
niedziela, 19 lipca 2009

Charlaine Harris znana była do tej pory polskim czytelnikom jako autorka cyklu powieści o przygodach Harper (Grobowy zmysł, Grób z niespodzianką), młodej kobiety obdarzonej specyficznym “zmysłem”, który jest zarazem jej błogosławieństwem, jak i przekleństwem. Otóż na skutek uderzenia piorunem w dzieciństwie Harper nabyła specyficznego daru: wyczuwa, gdzie znajdują się ciała zmarłych, umie też “zobaczyć”, co działo się w ostatnich sekundach ich życia. Zarabia więc na życie, jeżdżąc po Stanach wraz z bratem i wskazując, gdzie zbrodniarze ukryli ciała swoich ofiar, oraz próbując przyczynić się do rozwikłania zagadki ich śmierci. Niesamowite, nieprawdaż? W nowej wydanej u nas książce amerykańskiej autorki niesamowitości jest równie wiele.

W Martwym aż do zmroku Harris zapewne próbowała wyzyskać niezwykłą ostatnimi czasy popularność wśród czytelników wszelkiego rodzaju literackich opowieści o wampirach i innego rodzaju “stworach ciemności”, choć - co bez wątpienia należy pisarce zapisać na plus - zrobiła to po swojemu, w pełen dystansu i ironii sposób. Punkt wyjścia fabuły jest taki oto: w Stanach na skutek wynalezienia sztucznej krwi i zmian prawnych wampiry uzyskują prawa przynależne wcześniej ludziom; inaczej rzecz ujmując, mogą (choć nie wszystkie wampiry tego chcą) żyć jak normalni Amerykanie. Wampiry, które wychodzą z ukrycia wzbudzają jednak wciąż lęk, pomieszany z fascynacją. W niewielkiej mieścinie Bon Temps w Luizjanie zjawia się pierwszy wampir, Bill, który postanawia tam osiąść. Wzbudza on szczególne zainteresowanie barmanki Sookie, co nie dziwi o tyle, że dziewczyna też jest odmieńcem - potrafi czytać w myślach ludzi, co sprawia, że przez miejscowych traktowana jest z rezerwą (niektórzy uważają ją wręcz za wariatkę). Stopniowo Bill i Sookie zbliżają się do siebie, zakochują, co bynajmniej nie spotyka się z powszechną akceptacją w małej społeczności. Sytuacja komplikuje się, gdy w Bon Temps ktoś zabija jedną po drugiej kobiety, które zadawały się z wampirami. Niektórzy podejrzewają Billa, inni brata Sookie, znanego w okolicy lowelasa. Poza tym wampiry zaczynają wtrącać się do związku Bill i Sookie. Jakby tego było mało, ktoś zabija ukochaną babkę dziewczyny, a potem dybie na jej życie...

Nowa powieść Harris zbudowana jest w większości z takich samych tekstowych elementów jak powieści poprzednie. Po raz kolejny główną bohaterką jest młoda kobieta obdarzona nadnaturalnymi zdolnościami, znowu akcja toczy się na amerykańskiej prowincji, w małej społeczności, gdzie “wszyscy wiedzą wszystko o wszystkich” (jak się okazuje - nie do końca), a rozwijana jest wokół wątku kryminalnego, w którym kluczową rolę odgrywa główna bohaterka powieści. Znowu też autorka nasyca narrację specyficznym, “ciepłym” poczuciem humoru. Przyznam szczerze, że ta “powtórka z rozrywki” zupełnie mi w tym przypadku nie przeszkadza, bowiem Harris na tyle sprawnie i ciekawie rozwija sprawdzony wcześniej wzorzec opowieści, że Martwy aż do zmroku nie nuży, nawet jeśli - gdy ktoś zna wcześniejsze książki tej autorki - łatwo można się domyślić ku czemu opowieść zmierza.

Harris pomysłowo łączy w swojej powieści elementy fantastyki z konwencją kryminału. Nic więc dziwnego że prozą Harris zainteresowali się twórcy filmowi, Alan Ball stworzył na jej podstawie serial wyprodukowany przez HBO a zatytułowany Czysta krew. Tak, bez wątpienia autorka Grobowego zmysłu tworzy przykuwające uwagę opowieści, w których - co warte podkreślenia - znaleźć można coś więcej niż tylko wartką akcję i niebanalne rozwiązania fabularne. Drugie dno? Można i tak to nazwać. W gruncie rzeczy Harris próbuje zmierzyć się - choć robi to jakby mimochodem, niezbyt nachalnie - z problemem Inności, stara się pokazać, jak tzw. zwykli ludzie odnoszą się do tych, którzy w ten lub inny sposób różnią się od nich, a także przybliżyć niewesoły los tych, którzy zostali uznani za odmieńców. Krótko rzecz ujmując - amerykańska autorka tworzy prozę zarówno rozrywkową, jak i do refleksji.

Martwy aż do zmroku, Charlaine Harris

Przełożyła: Ewa Wojtczak
Wydawnictwo MAG, Warszawa 2009
Stron: 386

Komentarze mogą pisać tylko zarejestrowani użytkownicy.
Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się.

 

Komentarze
Dodane przez robert w dniu 2009-07-25 19:32:23
Witam, zgoda co do tego, że zastosowałem w tekście recenzji zbyt daleko idące skróty myślowe - ale też jest to tylko recenzja a nie szkic o motywie wampira w literaturze. Moja intencja była taka, aby wskazać, że temat wampirów był i jest wciąż dla intrygujący dla odbiorców popkultury. Dlaczego tak się dzieje? Próbują na to pytanie odpowiadać socjologowie i psycholodzy... Ale to już temat na inną opowieść. Pozdrawiam Robert Ostaszewski
Hm... Ktoś tu chyba nie odrobił pracy domowej ;).
Dodane przez owczarnia w dniu 2009-07-25 04:08:37
\"W Martwym aż do zmroku Harris zapewne próbowała wyzyskać niezwykłą ostatnimi czasy popularność wśród czytelników wszelkiego rodzaju literackich opowieści o wampirach\"... \"Dead Until Dark\" ukazało się po raz pierwszy w 2001 roku. Ciężko to chyba nazwać \"ostatnimi czasami\"?... \"Zmierzch\" nie istniał jeszcze wówczas nawet w głowie jego autorki, a powieści Anne Rice od dłuższego już czasu (niestety) pokrywały się kurzem...