Strona główna arrow Stylus arrow Bajduchy, Jan Siwmir
Bajduchy, Jan Siwmir
piątek, 06 lipca 2007


Jan Siwmir to pseudonim pisarskiego duetu (tyle mogę zdradzić), który na co dzień belfruje w stolicy przedszkolnym urwipołciom. Jedna z prezentowanych tu nowelek miała już swój start w periodyku „Uwaga debiut”. Specjalnie dla nas  dopisana została kontynuacja i zamknięcie cyklu, który oto przedstawiamy w pełni.

A mamy do czynienia ze zgrabnymi miniaturami obyczajowymi – w konwencji grozy. Choć historie te są prostymi, współczesnymi obrazkami, znać w nich ten specyficzny dla romantyków, balladyczny spleen :  oto bowiem w jaki sposób  natura, w odpowiedzi na nasze obsesje, strachy i (podświadome) modlitwy, może przebudzić się w swych mrocznych, dusznych epifaniach… Zapraszamy do lektury. [Tdd]



__________ 

 



/Strona autora/






Komentarze mogą pisać tylko zarejestrowani użytkownicy.
Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się.

 

Komentarze
Dodane przez skowron w dniu 2008-02-13 12:59:03
Fajne opowiadanka z klimatem i suspensem. Odnoszę wrażenie, że autora krępuje zbyt krótka forma - stąd rwana narracja i nieco ubogie opisy miejsc tudzież postaci. Osobiście uważam ze najlepsze: "Gdzieś daleko stoi dom..." - wiarygodne psychologicznie i z zaskakującym, niewymęczonym zakończeniem. ;-)
Dodane przez Konrad w dniu 2007-10-10 23:33:23
Przeczytałem już wszystkie części cyklu, niektóre po dwa razy - z niecierpliwością wypatruję kolejnych! Mało kto potrafi tak pisać jak Ty Siwmir, więc do roboty, czytelnicy czekają!
Dodane przez lilianna w dniu 2007-09-05 19:10:05
Najczęściej niepozorny początek, opisywany zwykły, nudny dzień przeciętnego człowieka. Nagła zmiana nastroju opowiadania. Stopniowanie napięcia, wprowadzenie elementów grozy w sposób perfekcyjny i , w pewnym sensie, przerażający. Kiedy już strach, niepewność i wszystkie inne uczucia towarzyszące chwili śmierci przeleją się w nasze dusze następuje ten wyczekiwany z napięciem punkt kulminacyjny i natychmiastowy powrót do rzeczywistości, która przez chwilę uciekła sprzed oczu przenosząc mnie np. do lasu z opowiadania \"Gdzieś daleko rośnie ziele...\". Chyba nie muszę dodawać, że cykl Siwmira mi się podobał? :-)
Dodane przez Jan Siwmir w dniu 2007-07-20 12:48:29
Cieszę się, że pierwsza rzecz, jaką napisałem nie odstręcza czytelników, a określana jest mianem \"urocze\". Bardzo dziękuję wszystkim za miłe komentarze:-) Siwmir
Dodane przez Ray Charles Junior w dniu 2007-07-19 22:13:56
No tu to chyba pan DonPedro se coś golnął 8-) bo urocze te historyjki moze i są ale gdzie tam im do Archiwum X :evil: Odrobinę pomyślunku panie i panowie!!! :idea:
Dodane przez donpedro w dniu 2007-07-17 13:07:10
Nie.... nawet nie śmiem komentować. Opowieści rodem z \"Archiwum X\" , \"Opowieści z krypty\" - nie , nie - powiedziałbym, że o niebo lepsze. Nie ma, z resztą co się rozpisywać: REWELACJA i prosimy o jescze....