| PATRONUJEMY: |
|---|
|
| Metro strachu, John Godey |
| Robert Ostaszewski | ||
| piątek, 28 sierpnia 2009 | ||
|
Naprawdę niezbyt często się zdarza, aby jakaś powieść sensacyjna aż tak bardzo intrygowała filmowców, aby doczekać się trzech ekranizacji, a to właśnie „przytrafiło się” książce Johna Godey’a The Taking of Pelham 123, znanej u nas pod tytułem Metro strachu. Jedna z tych ekranizacji, Długi postój na park Avenue (1974) w reżyserii Josepha Sargenta, uznana została nawet za jedną z lepszych realizacji w swoim gatunku. A ostatnio na ekranach pojawiło się Metro strachu w reżyserii Tony’ego Scotta i w świetnej obsadzie, między innymi z Denzelem Washingtonem i Johnem Travoltą w rolach głównych. Godey w Metrze strachu musiał poradzić sobie z poważnym problemem fabularnym. O ile sam pomysł napadu jest intrygujący, o tyle jego dynamika w pewnym momencie - nikła. Co zrobić z całą godziną, kiedy to napastnicy tkwią w wagonie metra wraz z zakładnikami, czekając na ruch władz miejskich i policji? Autor wybrnął z tego dosyć zgrabnie, stawiając na symultaniczność narracji i mnożenie punktów widzenia. Równocześnie przedstawiane są: sam napad, działania pracowników metra, policji i urzędników, co zarazem daje możliwość pisarzowi przybliżania zasad funkcjonowania nowojorskiego metra, procedur policyjnych czy specyfiki miejskiej biurokracji uwikłanej w polityczne gry na różnych szczeblach. Przy tym wydarzenia ukazywane są z perspektywy dziesiątków osób, w rozmaity sposób zaangażowanych w całą sprawę, począwszy od porywaczy i ich zakładników, poprzez policjantów i urzędników, a na właścicielu trafiki, który obserwuje z oddali zamieszanie spowodowane porwaniem, kończąc. Dzięki temu powieść pełna jest rozmaitych, ciekawie zarysowanych, typów i charakterów. Metro strachu jest także swoistą opowieścią o nowojorczykach i Nowym Jorku, mieście-molochu, jednocześnie kochanym i nienawidzonym przez mieszkańców. Książka powstawała w czasach, kiedy w Stanach jeszcze niezbyt przejmowano się poprawnością polityczną, jest więc w niej sporo wątków dotyczących rozmaitych rasowych uprzedzeń i konfliktów. Ciekawa rzecz, bardzo ciekawa. Komentarze mogą pisać tylko zarejestrowani użytkownicy.
|
||













































