Strona główna arrow Publicystyka arrow Kryminalne tropy - cz. 1 - Od szkoły brytyjskiej do "twardych" kryminałów.
Kryminalne tropy - cz. 1 - Od szkoły brytyjskiej do "twardych" kryminałów.
piątek, 03 sierpnia 2007

1.    Pierwsze realizacje kryminalne.


Przy próbach wyznaczenia początkowej cezury kryminalnego gatunku najwygodniej podawać początek XX wieku – bo choć pierwsze literackie kroki na tym poletku stawiano już wcześniej, to właśnie po roku 1900  „kryminał” stał się rozpoznawalny jako autonomiczny twór literacki.

ImagePionierzy, u których można szukać pierwszych zapowiedzi gatunku, wywodzili swą prozę wprost z ducha romantyzmu, a ściślej z gotyckich opowieści o duchach i tzw. „historii niesamowitych”. Nie tyle jednak atmosfera mroku i zagrożenia była w nich inspiracją, ile motyw „wykrywania”, czy „wyjaśniania” wydarzenia, które zakłóciło jakiś zastany porządek rzeczy. Trzeba pamiętać, że naczelne figury współczesnego kryminału nie były jeszcze znane: nie znano pojęcia „detektyw”, „śledztwo”, modus operandi czy alibii... Pierwociny tychże pojawiły po raz pierwszy u Edgara Allana Poego, uważanego za ojca nie tylko klasycznego kryminału, ale i gatunkowego HORRORu.

W roku 1841 powstaje jego Morderstwo przy Rue Morgue: pierwszy raz pojawiła się w nim postać detektywa , kawalera Augusta C. Dupina, który błyskotliwie rozwiązuje sprawę podwójnej zbrodni popełnionej w pewnym pokoju, i pierwszy raz pojawiają się tutaj motywy śledztwa, analizy faktów, dedukcji i wykrycia sprawcy. Opowiadanie to zapoczątkowało pewną tendencję umieszczania owych zagadkowych fabuł w hermetycznej, zamkniętej przestrzeni (tzw. LOCKED ROOM mystery) – bądź pokoju, bądź na opuszczonej wyspie podczas śnieżycy, bądź w wagonie pociągu (króluje tu Agatha Christie ). Oczywiście – miało to już samo w sobie klaustrofobiczne konotacje, dodatkowo jednak dreszcz wzbudzał fakt, iż sprawcą przestępstwa był ktoś spośród grupy bohaterów zamkniętych w owym miejscu (Dziesięciu małych Murzynków Christie są bardzo wyrafinowanym przykładem takiego wariantu), a zatem podejrzanym mógł być każdy.

ImageW roku 1888, nowelą Studium w szkarłacie, szkocki pisarz Arthur Conan Doyle powołuje do życia pierwszego pełnej krwi detektywa, rezydującego na osławionej Baker Street - Sherlock’a Holmes’a, zajmujacego się zawodowo rozwiązywaniem kryminalnych zleceń. Holmes był prawdziwym mistrzem „detekcji”, czyli wychwytywania tropów, które umknęły innym, i skrupulatnym odsiewaniu tych, które prowadziły do nikąd. Towarzyszył mu także niejaki doktor Watson, lekarz, jako pełnoprawny partner detektywa, który pełnił funkcję doradcy, ale i uzupełniał jego spostrzeżenia. Postaci typu Watsona także stały się częstą ikoną kryminałów – u boku „Sherlocka” Agathy Christie, Herculesa Poirot, pojawia się kilkukrotnie jego „Watson” – kapitan Artur Hastings.

ImageWprost na tym gruncie wyrosła cała szkoła powieści detektywistycznej, która w latach 1920 – 30 przeżywała swój złoty okres (Złoty Okres Kryminału wszedł zresztą jako rozpoznawczy termin epoki). Prym wiedli tu Brytyjczycy, jak choćby Dorothy L. Sayers czy – uważana za pisarkę klasyczną – Agatha Christie . Ustalono już wówczas pewną stałą konwencję, która stała się znakiem rozpoznawczym gatunku, a którą określa się terminem WHODUNIT? (kto to zrobił?) – co oznacza, najprościej rzecz ujmując, iż cała fabuła opiera się na dedukowaniu przez protagonistę detali przestępstwa (wydarzenia poznajemy wstecz) i finalnym ujawnieniu sprawcy (najczęściej w osobie najmniej podejrzanej). Dodatkowo jeszcze ostatnie monologi postaci są przeważnie literalnym wykładem szczegółów intrygi.

Rozpoznawalne są także inne klisze fabularne, które mocno skonwencjonalizowały gatunek: oprócz wspomnianej już hermetycznej przestrzeni (np. wioska czy małe miasteczko), często występuje mała grupka postaci, bardzo różnorodna w charakterach (piękna kobieta, emerytowany wojskowy, aktor bądź pisarz, alkoholik, prawnik czy służący...), wzajemnie skazana na współpracę i jednocześnie – podejrzliwość. Jest i rzecz jasna trup, bardzo często znajdowany przez pokojówkę czy lokaja. I jeszcze jedna ważna cecha – protagonista starający się rozwikłać zagadkę stoi często w opozycji do policji, która jawi się jako niekompetentna bądź nieporadna w swych działaniach.

 

Lektura obowiązkowa:



Edgar Allan Poe:

1839, Upadek domu Usherów
1841, Morderstwo przy Rue Morgue
1843, Złoty żuk
1846, Beczka Amontillada


Arthur Conan Doyle:

1888 Studium w szkarłacie (A Study in Scarlet)
1892 Przygody Sherlocka Holmesa (The Adventures of Sherlock Holmes)
1902 Pies Baskerville'ów (The Hound of the Baskervilles)


Agatha Christie:

1920 "Tajemnicza historia w Styles" (The Mysterious Affair at Styles,)
1930 "Morderstwo na plebanii" (The Murder at the Vicarage)
1932 "Trzynaście zagadek" (The Thirteen Problems lub The Tuesday Club Murders)
1934 "Morderstwo w Orient Expressie" (Murder on the Orient Express lub The Murder on the Calais Coach)
1939 Dziesięciu małych Murzynków (w kolejnych wydaniach zmieniane na - "Dziesięciu małych żołnierzyków" oraz "I nie było już nikogo" (Ten Little Niggers znana też jako And Then There Were None, Ten Little Indians)




2.    HARD BOILED FICTION, czyli – narodziny „twardego” kryminału



 
ImageIstotne jest także, iż kryminały ze „szkoły brytyjskiej” cechują się jednoznacznością moralną intrygi, wyraźnym podziałem na dobre i złe. Sama zbrodnia cechuje się „higienicznością”, czytelnikowi poskąpiono detali czynu czy brutalnych opisów. Poniekąd właśnie w odpowiedzi na tę  konwencjonalizację treści – ale i w związku z odmiennością kulturową i społeczną – za oceanem uformował się zaraz „twardy” typ kryminału (zwany kryminałem czarnym, bądź HARD BOILED fiction). Wielka Brytania, stereotypowo kojarzona z konserwatywnością, typowo angielską flegmą czy nobliwym bohaterem ze „sfer”, była uprawniona do wydania „bezpiecznej”, kameralnej odmiany powieści detektywistycznej (COZY kryminały, czyli kryminały „kominkowe” – najpełniejszą figurą jest tu emerytowana detektywka Jane Marple z serii  Agathy Christie), w Stanach jednakże i czas, i miejsce, wydały autorów bardziej agresywnych, zanurzających swe postaci w oparach cygar, prohibicji, i zgryzocie życia w podziemnym światku miejskich metropolii. Dashiel Hammet, Raymond Chandler czy w latach powojennych - Mickey Spillane , przedstawili nowy typ fabuły i zupełnie nowy typ bohatera: samotnego, cynicznego detektywa (czy śledczego w ogóle), nałogowo spożywającego tytoń, alkohol i Imagekawę, pogardliwego wobec śmierci i instytucji prawa, moralnie ambiwalentnego, często nieszczęśliwie zakochanego i nie wahającego się użyć przemocy... nawet wobec kobiet (celował w tym zwłaszcza Spillane). A te były także specyficzne: pod płaszczem urody i sexappeal’u skrywały wyrachowanie i ciemne sprawki. Stały się kolejną ikoną kryminału – FEMME FATALE. Zmieniła się diametralnie przestrzeń akcji: nocne ulice, podejrzane lokale, bary, ciemne zauły – wszystko to odzwierciedlać miało ponure fatum ciążące nad tym dekadenckim światem, pełnym bezprawia i amoralności.

Do najbardziej znanych protagonistów należą tu przede wszystkim Samuel Spade (Hammet) , Philip Marlowe (Chandler) – obaj obrośli legendą dzięki filmowym kreacjom Humphreya Bogarta - czy Mike Hammer (Spillane).

ImagePrzemoc, zbrodnia, erotyka, freudyzm – to główne wyznaczniki twardego kryminału. Kryminału, który także operował stałą, po nowemu skonwencjonalizowaną ikonografią: to przede wszystkim prywatny detektyw, private eye, pracujący zawsze w pojedynkę. Nie waha się działać ponad prawem, kieruje się osobistym kodeksem honorowym. Kryminalne zlecenia, które z początku wydają się klarowne, okazują się zamieniać w skomplikowana intrygę, wymagającą (przeważnie) nocnych odysei po „podłych ulicach” (mean streets) metropolii – Los Angeles, Nowego Jorku, Chicago – gdzie przyjdzie się zetknąć z gangsterami, szumowinami, skorumpowanymi policjantami. Bądź z przedstawicielami bogatszej części społeczeństwa, którzy pod blichtrem skrywają nieraz bardzo mroczne sekrety.

Ten typ bohatera, nie ufający już prawodawczym i porządkowym instancjom, biorący sprawiedliwość w swoje ręce, był wytworem gorącego czasu dekady ’20–’30: czasu Wielkiego Kryzysu (rozpoczętego tzw. „czarnym czwartkiem” na nowojorskiej giełdzie w 1929 r.), prohibicji, rozwijającej się zorganizowanej przestępczości (działalność Ala Capone), korupcji i bezrobocia (wkrótce napiszemy o tym szeszej, przy rozdziale o amerykańskim kinie gangsterskim). Potrzeba buntu była w społeczeństwie bardzo mocna; ale za tym szła też potrzeba eskapizmu – „twardy” kryminał i jego twardy bohater wychodził wprost z gałęzi popularnych wówczas czytadeł (PULP FICTION), komiksów czy ilustrowanych magazynów, których karty pełne były bohaterskich kowbojów, wojskowych, podróżników czy zamaskowanych mścicieli.

ImageNajbardziej znanym z nich był magazyn Black Mask, działający od 1920 r. z inicjatywy H.L. Menckena (publicysty i krytyka, zwanego „amerykańskim Nietzschem”) oraz Georga Jeana Nathana (krytyka teatralnego i publicysty). Dopiero jednak gdy periodyk, po kilku wydaniach, trafia w ręce Josepha Shawa, rozpoczyna się jego klasyczny okres: to wówczas właśnie, w ramach lat 1926-Image36, na łamach pojawiają się regularnie najważniejsze nowele pionierów gatunku: Hammeta, Chandlera czy Earla Stanleya Gardnera , twórcy innej ikony hard-boiled, prawnika Perry Masona.     

We wczesnych latach trzydziestych pismo zaczęło jednak przegrywać w popularności z telewizją, komiksami i tanimi wydaniami książkowymi – PAPERBACKami. Wraz z odejściem Shawa, wielu głównych autorów odeszło razem z nim.

Przez fakt, iż pierwsze realizacje hard boiled zdominowały ofertę magazynów pulp-owych, dziś często określenie pulp-fiction uważa się za tożsame z określeniem gatunku. Jeśli idzie o terminologię, trzeba zaznaczyć, iż „twarde” kryminały nazywa się też czasem „czarnymi” kryminałami, czasem także - literaturą NOIR; najwygodniej jednak, zgodnie zresztą z pierwotnym przeznaczeniem, etykietę noir odnosić tylko do kinematografii.

 


c.d.n.



Lektura obowiązkowa:




Dashiel Hammet:

1930, Sokół maltański, (The Maltese falcon)
1932, Człowiek zwany Spade (A man called Spade)

Raymond Chandler:


1939 Głęboki sen (The Big Sleep)
1940 Żegnaj laleczko (Farewell, My Lovely)
1943 Tajemnica jeziora (The Lady in the Lake )
1949 Siostrzyczka (The Little Sister)
1954 Długie pożegnanie (The Long GoodBye)




Earle Stanley Gardner:

1933, Sprawa purpurowych szponów, (The Case of the Velvet Claus)
1936, Sprawa siostrzenicy lunatyka, (The Case of Sleepwalker’s Niece)
1942, Sprawa nękanego męża, (The Case of a Haunted Husband)


Mickey Spillane:

1947, Ja, sędzia (I, Jury)
1950, Zemsta jest moja (Vengeance is mine!)
1951. Długie oczekiwanie (Long wait)
1952, Śmiertelny pocałunek, (Kiss me deadly)



Komentarze mogą pisać tylko zarejestrowani użytkownicy.
Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się.

 

Komentarze
Dodane przez tdd w dniu 2007-08-12 20:11:08
Kłaniam się, rzeczywiście, nie jest to jeszcze "detective story:", lecz wymieniam je tutaj jako kanoniczne, a przy tym jako twór właśnie z pogranicza poetyk, z których właśnie potem wykrystalizuje się czysty gatunkowo kryminał. pozdrawiam, Tdd
jeszcze coś
Dodane przez zaciekawiony w dniu 2007-08-11 12:11:30
mam wątlpiwości, czy popowiadanie Poego Zagłada domu Usherów należało by wymieniać tutaj jako detektywistyczne, z uwagi na klimat czy motym pogrzebania żywcem, jest ono zaliczne raczej do wczesnych odmian horroru, zwłaszcza, że nie ma tam śledztwa żadnego. Osobiście dodał bym do tej listy opowiadania: Sprawa Marii Roget, Skradziony list, Tyś nim jest !, gdzie jest i zagadka, i śledztwo, i rozwiązanie tajemnic.
Dodane przez Ray Charles Junior w dniu 2007-08-04 17:37:34
Dorothy L. Sayers to dziwny przypadek, bo wymieniana jest wsród klasyków kryminału, a był to u niej tylko pewien fragment życia. Tłumaczyła np. Boską Komedię, mocno udzielała się w sprawach Chrzescijaństwa a pogaństwa i tak dalej. Wartoby sie przyjrzeć tej postaci. Fajny pomysł z takim zarysem histori kryminału. czekam, aż się rozwinie.