Ręczna robota, Ryszard Ćwirlej

Autor: Marta Łysek
Data publikacji: 20 lipca 2010

Ręczna robota

Autor: Ryszard Ćwirlej
Wydawnictwo: W.A.B.
Liczba stron: 396

Zręczna robota

Akcja „Ręcznej roboty”, tak jak dwóch poprzednich książek („Upiory spacerują nad Wartą z 2007 r.  i wydany pół roku później „Trzynasty dzień tygodnia”) rozgrywa się w czasach PRL-u. Umieszczenie jej w „słusznie minionych czasach” nie jest wymuszone przez ostatnią modę na nylonowe siatki, syfony, popiersia Stalina czy syrenki i warszawy. PRL nie jest ani głównym bohaterem, ani komercyjnym dodatkiem do fabuły. Jest jej integralną częścią. Ćwirlej pokazuje go na dobrze narysowanych obyczajowych obrazkach. Zaczyna od Dnia Kobiet w 1986 roku, z goździkami, wyrobami czekoladopodobnymi, kawą po turecku i wódką. Oraz trupem: i to nietypowym, bo z obciętą ręką.

Kryminał jest zbudowany klasycznie: zaczyna się od znalezienia zwłok, a czytelnik towarzyszy milicjantom w śledztwie. Udaje się je zakończyć w ciągu tygodnia, zgodnie z oczekiwaniami szefa wydziału kryminalnego, pułkownika Żyto, który wymaga od swoich podwładnych, by sprawy kryminalne były rozwiązywane natychmiast. Stąd dobry zwyczaj posiadania listy łatwych do znalezienia ewentualnych podejrzanych do szybkiego aresztowania. Tym razem jednak sprawa jest poważna: ktoś morduje kolejarzy w okrutny sposób, obcinając na żywo im dłonie. Czytelnik w towarzystwie milicjantów oraz osobistości poznańskiego półświatka zwiedza Poznań – wszystkie jego bardziej nielegalne zakamarki, cinkciarskie meliny, kanciapy i prywatne burdele. Akcja przenosi się też kilka razy do Katowic, co daje autorowi okazję do zderzenia gwary śląskiej z poznańską. Język, którym posługują się bohaterowie, nie parodiuje tej ale sprawia, że stają się oni bardziej wiarygodni, prawdziwsi. Dla tych czytelników, którzy nie wiedzą, co to szkieły, ćmiki, mela czy bana, na końcu książki został umieszczony słowniczek.

 

Ćwirlej nie rysuje milicyjnej karykatury. Milicja nie jest u niego ani chlubą minionego systemu, ani skazą na honorze, ani tworem z samej racji bytu parodystycznym. Milicjanci to ludzie, którzy – tak, jak inni - muszą żyć w absurdalnej rzeczywistości. Zresztą nie tylko oni. Ćwirlej jest autorem, który dba o swoich bohaterów, zarówno tych pierwszoplanowych, jak i pojawiających się w narracji tylko na chwilę. Wszyscy są ludźmi z krwi i kości, z własnymi poglądami, własnym sposobem radzenia sobie z systemem. Mimo, że przez książkę przewija się tłum świetnie zarysowanych postaci, z których każda wnosi coś do rozwiązania zagadki, fabuła jest prowadzona bez potknięć. Ta wielowątkowość przyjemnie urozmaica grę, w którą grają zazwyczaj wszyscy czytelnicy kryminałów: kto pierwszy rozwiąże śledztwo – czytelnik czy bohater.

 

„Ręczna robota” na pewno nie jest tak poważna, jak poprzedni „Trzynasty dzień tygodnia”, opowiadający o pierwszych dniach stanu wojennego. Ćwirlej świetnie sobie radzi z aluzyjnymi scenami, mruga do czytelnika zza pleców swoich bohaterów. Pokazuje ich nie tylko w pracy, ale także w domu: majora Alfreda Marcinkowskiego jako młodego ojca, który po urodzeniu się syna przestał pić, wprawiając kolegów w zdumienie. Pułkownika Mirosława Brodziaka wraz z Marzeną, jego dziewczyną, która mając dość nietrzeźwego faceta, wyrzuca go z krzykiem z domu. Ćwirlej wprowadza nas do domów kolejnych bohaterów, trochę tak, jakby oprowadzał nas po muzeum PRL: wiezie nas tramwajem, w którym młodzi krzyczą „Znajdzie się pała na dupę generała”. Jego kryminał przypomina trochę skandynawski pomysł na społeczny realizm. Tyle, że u Ćwirleja sceny, które teraz bawią swoją prawdziwością, w 1986 roku bawiły niewielu. Można je odczytać jako rodzaj niewielkiego memento dla tych, którzy komunizm wspominają z sentymentem; na szczęście nie ma ono nic wspólnego z moralizowaniem, jakie się czasem autorom kryminałów przydarza. Bliżej mu do „Wrońca” Jacka Dukaja, choć gatunek wymaga, by mówić wprost, a nie metaforycznie.

Ćwirlej dołącza swój obrazek do panoramy PRL malowanej przez na przykład przez Joannę Chmielewską czy Krzysztofa Kąkolewskiego. Różni się jednak od nich znacząco. W „Reporterze kryminalnym” Kąkolewski pokazuje dzielnych milicjantów, chwytających bandytów mimo kiepskiego sprzętu i trudnych warunków. Chmielewska z przymrużeniem oka pokazuje realia kryminalno-milicyjne. Ćwirlej za to skupia się na kryminalnej zagadce, której jednak bez PRL by nie było, bo nie byłoby też słynnego pociągu relacji Belin-Poznań, kombinacji domorosłych przemytników tego, czego nie da się legalnie kupić, czyli wszystkiego,  oraz nielegalnego handlu dolarami pod Peweksem. Używa do skonstruowania fabuły i ubrania jej w słowa wszystkiego, czym był PRL. I robi to naprawdę dobrze.

Udostępnij

Sprawdź, gdzie kupić "Ręczna robota" Ryszard Ćwirlej

PRZECZYTAJ TAKŻE

NOWOŚĆ

Masz to jak w banku, Ryszard Ćwirlej

Masz to jak w banku to dziewiąty tom cyklu powieści milicyjnych Ryszarda Ćwirleja. Tegoroczny laureat Nagrody Wielkiego Kalibru przenosi nas do Poznania roku 1989.

04 czerwca 2018

NOWOŚĆ

Już nikogo nie słychać, Ryszard Ćwirlej

Ryszard Ćwirlej powraca z kryminałem retro. „Już nikogo nie słychać” to trzecia część cyklu z komisarzem Antonim Fischerem. Akcja powieści toczy się w ...

26 stycznia 2018

NOWOŚĆ

Milczenie jest srebrem, Ryszard Ćwirlej

Teofil Olkiewicz powrócił! W powieści „Milczenie jest srebrem” Ryszarda Ćwirleja, laureata Nagrody Czytelników Wielkiego Kalibru, poznańscy milicjanci jadą do Gniezna, ...

27 czerwca 2017

NOWOŚĆ

Tylko umarli wiedzą, Ryszard Ćwirlej

„Tylko umarli wiedzą” Ryszarda Ćwirleja to druga - po „Tam ci będzie lepiej” - część serii o przygodach Antoniego Fischera, poznańskiego policjanta działającego w ...

11 stycznia 2017

NOWOŚĆ

Śliski interes, Ryszard Ćwirlej

Milicjanci z Poznania powrócili! "Śliski interes" to już siódmy tom cyklu Ryszarda Ćwirleja, którego akcja rozgrywa się w Poznaniu w latach osiemdziesiątych. Powieść ...

23 września 2016

RECENZJA

Tam ci będzie lepiej, Ryszard Ćwirlej

Miłośnicy poprzednich książek Ćwirleja i kryminałów retro z pewnością nie będą zawiedzeni lekturą „Tam ci będzie lepiej”. A i ci, którzy dopiero mają ochotę ...

21 grudnia 2015

NOWOŚĆ

Tam ci będzie lepiej, Ryszard Ćwirlej

"Tam ci będzie lepiej" to początek nowej serii Ryszarda Ćwirleja, autora znanego dotychczas z powieści neomilicyjnych, która odsłoni zupełnie inne, mroczniejsze oblicze ...

21 października 2015

NOWOŚĆ

Jedyne wyjście, Ryszard Ćwirlej

W środę ukazała się nowa powieść Ryszarda Ćwirleja. Tym razem jednak autor nie przenosi nas w czasy PRL-u - zostajemy we współczesności, kiedy to ginie pewna kobieta, a ...

12 czerwca 2015

RECENZJA

Błyskawiczna wypłata, Ryszard Ćwirlej

Dzielni obrońcy społeczeństwa z powieści Kłodzińskiej czy Teoplitza to u Ćwirleja banda moczymord. Skądinąd w większości bardzo sympatycznych, ale też dbających ...

18 maja 2015

NOWOŚĆ

Błyskawiczna wypłata, Ryszard Ćwirlej

"Błyskawiczna wypłata" to szósta powieść kryminalna Ryszarda Ćwirleja. To także szósta część cyklu, którego bohaterami są poznańscy milicjanci - tym razem będą ...

17 listopada 2014

NOWOŚĆ

Śmiertelnie poważna sprawa, Ryszard Ćwirlej

"Śmiertelnie poważna sprawa" to piąta powieść Ryszarda Ćwirleja. To kontynuacja przygód bohaterów, których czytelnicy mieli już okazję poznać we wcześniejszych ...

26 marca 2013

RECENZJA

Trzynasty dzień tygodnia, Ryszard Ćwirlej

Ryszard Ćwirlej jest być może w tym momencie jednym z najważniejszych pisarzy kryminalnych w Polsce: 2007 rok wydał kilka pozycji z Poznaniem w tle (Pasewicz, Rawinis, ...

31 grudnia 2007

NOWOŚĆ

Trzynasty dzień tygodnia, Ryszard Ćwirlej

Kryminalny PRL powraca!

23 listopada 2007

RECENZJA

Upiory spacerują nad Wartą, Ryszard Ćwirlej

Bardzo trafnie opisano tu miasto, jako jedną, wielką symbiozę wszystkich warstw społecznych, współpracujących ze sobą od kontrabandy po wymianę informacji. Prostytutki, ...

08 listopada 2007