niedziela, 10 kwietnia 2011

Wyścig z huraganem

Alex Kava to popularna amerykańska autorka THRILLERów, której powieści wydano już w dwudziestu czterech krajach. Polscy czytelnicy mogli dotychczas poznać jedenaście jej książek. Główną bohaterką większości z nich jest Maggie O’Dell – agentka FBI. Pojawia się ona także w Kolekcjonerze: kiedy straż przybrzeżna Florydy wyławia z oceanu lodówkę z częściami ludzkich ciał, to właśnie agentka O’Dell przybywa, by wyjaśnić tę sprawę.

 ImagePowieść została zbudowana z czterech prowadzonych równolegle wątków. Pierwszy z nich to historia O’Dell. Kolejny – to losy Elizabeth Barley, ratowniczki z ekipy straży przybrzeżnej, która wyłowiła lodówkę z ludzkimi szczątkami. Trzeci wątek stanowi historia Benjamina Platta, lekarza próbującego wyjaśnić, jaka choroba zabija żołnierzy wracających z misji w Afganistanie. Ostatnia historia opisuje poczynania Scotta Larsena, przedsiębiorcy pogrzebowego, i jego tajemniczego znajomego. Wszystkie wątki zazębiają się i plączą – zarówno w wymiarze osobistym (Scott jest szwagrem Elizabeth, Maggie i Benjamin to przyjaciele), jak i na gruncie zawodowym. A w tle tego wszystkiego – zbliżający się huragan Isaac, który ma przynieść ogromne zniszczenia.

Wydawca nazywa Kolekcjonera trochę na wyrost thrillerem psychologicznym. Lepszym określeniem byłoby „thriller psychologizujący”. Brak bowiem w powieści Kavy dogłębnej analizy psychologicznej postaci, natomiast sporo miejsca autorka poświęca wprowadzeniu we wzajemne relacje postaci i uzasadnianiu ich zachowań. Dzięki temu bohaterowie są wiarygodni. Ot, choćby doktor Platt, który zawsze sprawdza imię zmarłego, bo przecież każdy „zasługuje na tę odrobinę szacunku”. Kavę fascynuje także granica między dobrem a złem i sposób, w jaki dla niektórych osób niebezpiecznie się ona przesuwa. Bada więc motywy postępowania sprawcy. Aby nie psuć nikomu przyjemności czytania, zdradzę tylko tyle: tłumaczy on swoje zachowanie zupełnie inaczej niż „zwykli” seryjni mordercy.

Warto także wspomnieć, że autorka poświęca sporo uwagi pozycji kobiet. Bohaterki Kolekcjonera to silne osobowości, które muszą walczyć o swoje miejsce. Na przykład Elizabeth Bailey: nikt z jej ekipy nie zwraca się do niej po imieniu, nikt nie pyta jej o zdanie – choć to ona jako ratowniczka wykonuje najtrudniejszą pracę. Wciąż musi udowadniać mężczyznom, że wcale nie jest gorsza od nich. Z pewnością autorka czerpała z własnego doświadczenia – dopiero po zmianie imienia z Sharon na mniej kobiece Alex dostała propozycję wydania swojej książki (wcześniej sugerowano jej, by zajęła się pisaniem romansów).

Czytelników może zaskoczyć fakt, że koniec powieści nie jest wcale końcem książki. Otóż oprócz Kolekcjonera możemy przeczytać jeszcze opowiadanie, którego współautorką jest Patti Bremmer. Upalna noc to klasyczna historia kryminalna. Policja wpada na trop mordercy, jednak zanim zostanie pojmany, dopada go ktoś inny. Co tak naprawdę się wydarzyło? Historia rozgrywa się dokładnie w tym samym czasie i miejscu, co akcja Kolekcjonera, ci sami są też bohaterowie. Pomysł jest zaskakujący – to trochę tak, jakby autorce po napisaniu powieści przypomniało się, że pominęła jeden wątek. Niemniej jednak jest to pomysł udany.

Jak mówi Kava, w jej książkach „nie chodzi o fabułę czy samą akcję, ale o narastające zagrożenie”. W Kolekcjonerze jest ono budowane przez pościg z czasem – wszyscy próbują wykonać swoje zadania, zanim huragan zmusi ich do ucieczki. Wraz ze zbliżaniem się żywiołu akcja, początkowo tocząca się dość leniwie, nabiera tempa. I to chyba największa zaleta tej powieści – dynamika sprawia, że czyta się ją świetnie.


Ewa Wrona

Kolekcjoner
Alex Kava
Przekład: Katarzyna Ciążyńska
Wydawnictwo Mira
Warszawa 2011
Liczba stron: 300

Komentarze mogą pisać tylko zarejestrowani użytkownicy.
Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się.

 

Komentarze
Cała trylogia.
Dodane przez Skubek w dniu 2010-09-11 20:49:53
Ludlum nie skończył na Tożsamości, rozwinął do trylogii, za co mu chwała. Pomysł wyśmienity, facet, który traci pamięć i robi wszystko aby ja odzyskać. Czytałem całą trylogię przynajmniej dwa razy w całości, oglądałem Tożsamość z Richardem Chamberlainem jak i nową wersję, obie wersje są doskonałe. Pierwsza bardziej oddaje książkę. Ale od tego zaczęła się moja przygoda z Ludlumem, czytam go często, i gorąco polecam to już klasyka.