Advertisement
Strona główna arrow Recenzje i wywiady arrow Córka kata, Oliver Potzsch
czwartek, 30 czerwca 2011

Kat na tropie zbrodni

Córka kata do debiutancka powieść Olivera Pötzscha. Jak możemy przeczytać w posłowiu, autor jest potomkiem Kuislów, którzy od XVI do XIX wieku byli najsłynniejszą dynastią katów w Bawarii. Nie dziwi więc, że swoją powieść zbudował wokół życia kata Jakuba Kuisla i jego rodziny.

ImageAkcja Córki kata rozgrywa się na przełomie kwietnia i maja 1659 roku w małym miasteczku Schongau w Bawarii (odstępstwem jest prolog, opisujący egzekucję z 1624 roku, pierwszą, w której uczestniczył dwunastoletni Jakub Kuisl). Pewnego dnia nad rzeką mieszkańcy znajdują ciężko pobitego Antona, sierotę i podopiecznego karczmarza. Chłopiec umiera na rękach swego opiekuna. Sytuacja, choć tragiczna, nie wzbudziłaby wielkich kontrowersji, gdyby nie fakt, że na łopatce Antona znaleziono tajemniczy tatuaż, rzekomo będący znakiem czarownic. W tym momencie mieszkańcy przypominają sobie, że chłopiec – razem z innymi osieroconymi dziećmi – często bywał u akuszerki i znachorki Marty Stechlin. Od tego krótka droga do oskarżeń o czary, tym bardziej, że wkrótce umiera kolejny chłopiec, a najstarsi mieszkańcy Schongau jeszcze pamiętają procesy czarownic sprzed kilkudziesięciu lat. Oliwy do ognia dodaje fakt, że w mieście pojawia się tajemnicza postać, zwana przez wszystkich diabłem. Jedynie kat – który ma torturami wymusić z Marty przyznanie się do paktowania z ciemnymi mocami – i medyk próbują wyjaśnić, co tak naprawdę dzieje się w miasteczku i kto zabija niewinne dzieci.

Z tytułu można by wywnioskować, że główną bohaterką powieści jest Magdalena Kuisl, córka kata. Nic podobnego – ciężko w ogóle w tej książce o głównego bohatera, a jeśli już miałabym jakiegoś wybrać, byłby to sam kat, Jakub Kuisl. Oprócz niego poznajemy także Simona Fronwiesera, niedoszłego lekarza, beznadziejnie zakochanego w Magdalenie. Właśnie przez tę postać Potzsch wprowadza do powieści temat wolności wyboru. Związek Magdaleny i Simona nie ma przyszłości, i to nawet nie dlatego, że nie akceptują tego ojcowie obojga. Na przeszkodzie stoją zasady wyznaczane przez społeczeństwo – córka kata jest „gorsza” niż inne dziewczęta, w związku z czym może poślubić jedynie kogoś z innego katowskiego rodu.

Córka kata to kryminał, ale kryminał napisany z historycznym rozmachem. Autor bardzo wnikliwie przedstawia obyczaje małej, hermetycznej społeczności bawarskiego Schongau i siedemnastowieczne realia. Dowiadujemy się na przykład, jak pracowali kaci, czym – oprócz przyjmowania porodów – zajmowały się akuszerki, kto tak naprawdę rządził w małych miasteczkach, z jakich ksiąg kształcili się medycy… Wiele od tamtych czasów się zmieniło, teraz trudno byłoby sobie wyobrazić – oczywiście w naszej kulturze – by więźnia łamano kołem w celu wymuszenia zeznań. Jedno natomiast pozostało bez zmian – ludzka mentalność. Ludzie wciąż są chciwi, wciąż boją się tego, co nieznane, wciąż liczy się tylko zdanie większości… I wciąż prawdziwy pozostaje smutny fakt, że ten, kto ma pieniądze, ma również władzę – ludzie pozbawieni majątku są w niektórych sytuacjach niemal niewidzialni. Na szczęście obserwacje obyczajowe nie przesłaniają intrygi kryminalnej - proporcje między powieścią kryminalną, historyczną i obyczajową są w Córce kata idealnie wyważone, a miłośnicy każdego z tych gatunków z pewnością znajdą coś dla siebie.

Ewa Wrona

Córka kata
Oliver Pötzsch
Przekład: Edyta Panek
Wydawnictwo Esprit
Kraków 2011
Liczba stron: 480