Wywiad z Wojciechem Chmielarzem

Autor: Ewa Dąbrowska Data publikacji: 06 grudnia 2012

Pisanie to niewątpliwie kwestia dyscypliny

z Wojciechem Chmielarzem, autorem powieści "Podpalacz", rozmawia Ewa Wrona

Ewa Wrona: Zacznijmy od pytania, które nasuwa się jako pierwsze: dlaczego akurat podpalenie uczynił Pan tematem przewodnim swojej powieści? Zainspirowała Pana jakaś konkretna sprawa?

Wojciech Chmielarz: Tak, ale nie pamiętam jej szczegółów. Był to dość typowy przypadek piromanii. Czytałem o niej, kiedy zastanawiałem się nad napisaniem kryminału i szukałem pomysłu.  Miałem kilka różnych konceptów, ale jakoś nie potrafiłem się do żadnego przekonać. Kiedy przeczytałem o tym piromanie, zacząłem zadawać sobie pytania: a gdyby to się wydarzyło w Warszawie? Kim byłby podpalacz? Jaka byłaby jego motywacja? I kiedy odpowiedziałem sobie na te pytania, zrozumiałem, że to jest to. Znalazłem swoją intrygę.

E.W.: Ale "Podpalacz" nie jest tak naprawdę historią podpalacza – to opowieść o sfrustrowanym policjancie, żyjącym w bardzo nieprzyjemnym świecie. Czy taki obraz współczesności jest wynikiem obserwacji związanych z Pańską pracą?

W.Ch: Po części tak, ale w równym stopniu jest to kreacja literacka. Oczywiście, zanim zabrałem się do pisania, przeprowadziłem dość solidny research na tematy, które pojawiają się w książce. Mam nadzieję, że to widać. Niemniej jeśli jakiś element rzeczywistości nie pasował do mojej wizji, nie miałem oporów, żeby go wyrzucić.

E.W.: Jest jakaś nadzieja na poprawę?

W.Ch.: Nie chcę nic zdradzić. Mam nadzieję, że czytelnicy sami będą mogli się przekonać, sięgając po kolejny tom.

E.W.: A same postaci? Znajdziemy gdzieś w rzeczywistym świecie pierwowzór Mortki?

W.Ch.: Nie. To postać w stu procentach wymyślona.

E.W.: Porozmawiajmy przez chwilę o pisaniu. Jest Pan debiutantem. Z pewnością wśród naszych czytelników są osoby, które marzą o wydaniu książki. Proszę im zdradzić: jak wygląda droga do debiutu? Jest usłana różami czy wprost przeciwnie, to droga przez mękę?

W.Ch.: Myślę, że ani jedno, ani drugie. Samo pisanie książki jest bardzo fajne, chociaż wymaga bardzo dużej dyscypliny i wytrwałości. Potem przychodzi czas na własną redakcję, kiedy czyta się książkę po raz pierwszy, drugi, trzeci, czwarty, aż zna się niemalże każde zdanie na pamięć. To dość monotonna praca, którą jednak trzeba wykonać. Dopiero wtedy można wysłać propozycję wydawcy i oczekiwać na odpowiedź. Myślę, że każdy potencjalny autor musi się przygotować na to, że debiut nie przyjdzie mu łatwo. Trzeba naprawdę solidnie przysiąść i pracować. Ale warto.  

E.W.: Jak długo pisał Pan „Podpalacza”? Co podczas pisania sprawiło Panu największą trudność?

W.Ch.: Sam proces pisania zajął około trzech miesięcy. Wcześniej jednak miałem wymyśloną intrygę i konspekt powieści, chociaż w trakcie pewne rzeczy się zmieniały.  Na przykład konfrontacja z podpalaczem miała być zupełnie inna, dużo spokojniejsza. Ale kiedy się do niej zbliżałem, nagle zdałem sobie sprawę, że ta książka musi się przecież kończyć pożarem!

A co do trudności, to ciężko mi się opisywało życie rodzinne Mortki.  Jego relacja z byłą żoną jest dość skomplikowana i bardzo intymna. Dużo tam gniewu, wzajemnych pretensji i niewygasłych jeszcze uczuć. Bardzo mi zależało, żeby ta relacja wyglądała prawdziwie.

E.W.: Zawsze mnie ciekawi, jak to jest: siadając do pisania, miał Pan w głowie plan całej książki i mozolnie go realizował, czy też natchnienie pojawiało się dopiero, kiedy zaczynał Pan pisać? A może, wzorem norweskiej pisarki Anne Holt, uważa Pan, że natchnienie jest dla amatorów, a bycie pisarzem to kwestia dyscypliny?

W.Ch.: I znowu znajdę się gdzieś pomiędzy. Pisanie to niewątpliwie kwestia dyscypliny. Trzeba siąść do komputera i pisać, bo prawda jest taka, że ten stan, kiedy całkowicie jest się skupionym na książce, na pisaniu nie przychodzi sam, trzeba go sobie wypracować. Niemniej, nie lekceważyłbym roli natchnienia.  Tak jak wspominałem wcześniej, wizja jak ma wyglądać starcie z podpalaczem przyszła nagle i dość niespodziewanie. Po prostu w pewnym momencie wiedziałem,  że poprzedni pomysł jest zły, a nowy, ten, który ostatecznie znalazł się w książce, jest dobry.

E.W.: Niektórzy twierdzą, że kryminał to coś więcej niż czysta rozrywka. Czy podczas pisania przyświecał Panu jakiś głębszy cel?

W.Ch.: Każda naprawdę dobra książka to coś więcej niż czysta rozrywka. Wolałbym nie dzielić się moimi przemyśleniami na temat „Podpalacza”. Jeśli czytelnicy dostrzegą tam coś więcej niż kryminalną, mroczną historię, to dobrze. Chętnie poznam ich opinie. Jeśli nie, to mam nadzieję, że spędzili nad lekturą kilka przyjemnych godzin.

E.W.: Czytając "Podpalacza", miałam dość mocne skojarzenia z amerykańskimi kryminałami noir, przede wszystkim Raymonda Chandlera. To podobieństwo jest dziełem przypadku czy faktycznie czytuje Pan klasyczne kryminały? A może ma Pan jakieś inne inspiracje literackie lub filmowe?

W.Ch.: Chandler to jeden z moich ulubionych autorów, a „Długie pożegnanie” to jedna z moich ulubionych książek. Czytałem ją tyle razy, że nawet nie jestem w stanie policzyć. A i tak zawsze, kiedy dochodzę do ostatniej rozmowy Philipa Marlowe z Terry’m Lennoxem, przechodzą mnie dreszcze. Ale muszę powiedzieć, że dopiero po przeczytaniu recenzji na Portalu Kryminalnym zacząłem dostrzegać elementy noir w „Podpalaczu”. Wcześniej jakoś mi umykały. Jeśli więc filmy i powieści noir były inspiracją, to raczej nieświadomą.

E.W.: Wydawnictwo Czarne nazywa „Podpalacza” pierwszą częścią cyklu. Proszę więc uchylić rąbka tajemnicy: czym w następnej powieści będzie zajmować się Mortka?

W.Ch.: W kolejnej książce przełożeni Mortki uznają, że dobrze by było, gdyby komisarz trochę ochłonął i przemyślał swoje dotychczasowe dokonania. Dlatego wyślą go na staż do małego miasteczka na Dolnym Śląsku. O odpoczynku nie może być jednak mowy. Mortka będzie się musiał zmierzyć ze sprawą bardzo brutalnych morderstw. Zanim jednak odnajdzie zabójcę, będzie musiał dowiedzieć się, kim były ofiary.

E.W.: Życzę zatem powodzenia w pisaniu i bardzo dziękuję za rozmowę.

Udostępnij

PRZECZYTAJ TAKŻE

RECENZJA

Żmijowisko, Wojciech Chmielarz

Jest w „Żmijowisku” to, co każdy thriller mieć powinien: mrok. Mroczna jest tu atmosfera, mroczne otoczenie, mroczni bohaterowie. Wszędzie mrok.

14 maja 2018

NOWOŚĆ

Żmijowisko, Wojciech Chmielarz

Tragedia, która niszczy. Czas, który nie przynosi pocieszenia. Koniec, od którego nie ma ucieczki. Dziś premiera thrillera „Żmijowisko”.

09 maja 2018

NOWOŚĆ

Żmijowisko, Wojciech Chmielarz: fragment

Już za dwa tygodnie ukaże się thriller Wojciecha Chmielarza „Żmijowisko”. Mamy dla Was przedpremierowy fragment!

25 kwietnia 2018

WYWIAD

Wywiad z Wojciechem Chmielarzem

W ubiegłym tygodniu ukazała się nowa powieść Wojciecha Chmielarza, „Cienie”. Z tej okazji mamy dla Was rozmowę z pisarzem, w której opowiedział między innymi o ...

25 stycznia 2018

RECENZJA

Cienie, Wojciech Chmielarz

Historie poplątanych ludzkich losów z mocno rozbudowanym tłem społecznym i psychologicznym oraz mocno nakreślonymi bohaterami niektórym mogą się wydać nazbyt ...

19 stycznia 2018

NOWOŚĆ

Cienie, Wojciech Chmielarz

„Cienie”, nowa powieść laureata nagrody Wielkiego Kalibru Wojciecha Chmielarza, to piąta część cyklu o warszawskim komisarzu Jakubie Mortce. Książka ukazała się pod ...

17 stycznia 2018

RECENZJA

Zombie, Wojciech Chmielarz

Krótko mówiąc: oby tak dalej!

16 czerwca 2017

NOWOŚĆ

Zombie, Wojciech Chmielarz

Dziś powrócił także Dawid Wolski - prywatny detektyw z Gliwic, którego czytelnicy mieli okazję poznać w „Wampirze” Wojciecha Chmielarza. Tym razem wspólnie z ...

24 maja 2017

NOWOŚĆ

Osiedle marzeń, Wojciech Chmielarz

Komisarz Jakub Mortka wraca, by rozwikłać kolejną zagadkę! Trzeci z dzisiejszych patronatów to "Osiedle marzeń" - najnowsza powieść laureata Nagrody Wielkiego Kalibru ...

14 września 2016

RECENZJA

Osiedle marzeń, Wojciech Chmielarz

Najnowsza powieść laureata Nagrody Wielkiego Kalibru 2015 jest idealnym przykładem na to, jak dobrze wyważyć składniki: zagadkę kryminalną, warstwę obyczajową i życie ...

12 września 2016

NOWOŚĆ

Wampir, Wojciech Chmielarz

Wojciech Chmielarz, tegoroczny laureat Nagrody Wielkiego Kalibru "Wampirem" otwiera nowy, gliwicki cykl kryminałów.

18 listopada 2015

RECENZJA

Wampir, Wojciech Chmielarz

Poprzednią powieść Wojciecha Chmielarza, „Przejęcie”, uznałam za kryminał społeczny. Jeśli tak, to „Wampir” jest kryminałem społecznym do kwadratu.

16 listopada 2015

RECENZJA

Przejęcie, Wojciech Chmielarz

Na początek ostrzeżenie: nie róbcie sobie zbyt długich przerw w lekturze tej powieści, bo może być wam trudno na powrót „wbić się” w akcję. Problem wynika nie z jej ...

05 stycznia 2015

NOWOŚĆ

Przejęcie, Wojciech Chmielarz

Już od dziś znajdziecie w księgarniach trzecią powieść o komisarzu Jakubie Mortce. "Przejęcie" Wojciecha Chmielarza ukazało się w serii "Ze Strachem" Wydawnictwa Czarne, ...

12 listopada 2014

RECENZJA

Farma lalek, Wojciech Chmielarz

Wojciech Chmielarz powoli wyrasta na mocną konkurencję dla polskich autorów powieści kryminalnych. Już teraz można śmiało stwierdzić, że posiadł umiejętność ...

12 lipca 2013

NOWOŚĆ

Farma lalek, Wojciech Chmielarz

Swoją premierę ma też dziś druga powieść o komisarzu Mortce - "Farma lalek" Wojciecha Chmielarza. Książka ukazała się w serii "Ze Strachem" Wydawnictwa Czarne.

19 czerwca 2013

RECENZJA

Podpalacz, Wojciech Chmielarz

Nie tylko główny bohater przyciąga uwagę czytelnika. Każda postać jest tu jakaś. Przy czym to „jakaś” najczęściej bywa negatywne – trudno w „Podpalaczu” ...

30 listopada 2012

NOWOŚĆ

Podpalacz, Wojciech Chmielarz

Seryjny podpalacz atakuje Warszawę - to główny temat debiutanckiej powieści Wojciecha Chmielarza. "Podpalacz" ukazał się dziś w serii "Ze Strachem" Wydawnictwa Czarne, ...

06 listopada 2012