Grobowa cisza, Arnaldur Indridason

Autor: Gaja Grzegorzewska
Data publikacji: 16 stycznia 2013

Grobowa cisza

Autor: Arnaldur Indridason
Wydawnictwo: Wydawnictwo W.A.B.

Nieszczęśliwa wyspa

„Grobowa cisza” jest czwartą z kolei powieścią islandzkiego autora z Erlendurem Sveinssonem jako głównym bohaterem. Po przeczytaniu „W bagnie”, pozycji wyjątkowo mocnej, mrocznej i ponurej, przeskoczyłam od razu do nieco słabszego „Głosu”, opuszczając „Grobową ciszę”, przez co umknęły mi niektóre wydarzenia z życia bohaterów. Naturalnie niewesołe wydarzenia, gdyż powieści Indriđasona należą do wyjątkowo ponurych. Teraz nadszedł czas, by ten brak nadrobić.

Na nowo wybudowanym osiedlu, w rozkopanej ziemi, dziecko znajduje kość. Okazuje się, że kość jest ludzka i mogła przeleżeć w ziemi nawet kilkadziesiąt lat. Nie wiadomo, czy należała do kobiety, czy do mężczyzny. Archeologiczne prace nad odkopaniem całego szkieletu posuwają się powoli, tymczasem Erlendur i jego zastępcy Sigurdur Oli i Elinborg starają się dowiedzieć, kto na tym terenie mieszkał przed laty. Trop prowadzi do pewnego kupca i jego narzeczonej, która podobno utonęła. Jeden ze świadków, leżący na łożu śmierci starzec, wspomina też coś o „krzywej kobiecie”. Drugi wątek powieści dotyczy smutnych, tajemniczych i tragicznych losów pewnej rodziny, która w czasie wojny zamieszkiwała tereny, gdzie znaleziono kości. Ojciec rodziny w okrutny sposób znęcał się nad żoną i dziećmi. Trzeci wątek rozgrywa się wokół relacji Erlendura z córką. Eva Lind pomimo ciąży znowu wpada w narkotykowy ciąg. Traci dziecko i leży w śpiączce. Erlendur stara się spędzać w szpitalu jak najwięcej czasu i po raz kolejny musi zmierzyć się z nieszczęściem, jakie według siebie sprowadził na najbliższych.

Czasami, gdy czytam powieści Indriđasona i Yrsy Sigurđardóttir, odnoszę wrażenie, że czytam o dwóch zupełnie innych krajach i grupach ludzi o odmiennej mentalności, a nie o jednej małej wyspie i jej mieszkańcach. Owszem, powieści islandzkiej autorki też podejmują smutną, trudną i ponurą tematykę, którą tak sobie ukochali autorzy z tych rejonów, i często nawiązują do wydarzeń z mrocznej przeszłości, ale u niej bohaterka, pomimo zwykłych, codziennych problemów, jest osobą szczęśliwą, wesołą i zadowoloną ze swojego życia. Otacza ją może czasami irytująca, ale jednak kochająca się rodzina, która stanowi ukojenie i ucieczkę od ciężkiego śledztwa i tragicznych losów ludzi, z którymi dochodzenie styka Thorę. U jej rodaka po piórze natomiast nie ma tego wytchnienia. Erlendur jest człowiekiem samotnym i głęboko nieszczęśliwym, który ostatkiem sił, desperacko próbuje pozbierać tę odrobinę rodziny w postaci córki, która mu została. I po ciężkim dniu pracy nie ma co liczyć, że znajdzie ukojenie. Powrót do domu nie jest powrotem do bezpiecznej niszy. Po zakończeniu pracy musi się zmierzyć z osobistymi problemami, błędami, które popełnił i swoją przeszłością, która nie daje mu spokoju.

W powieści  Indriđasona jest wszystko to, co najlepsze i najbardziej pociągające u skandynawskich autorów, czyli tak zwany mocny zestaw gwarantujący sukces: interesujący bohaterowie, mroczna tajemnica z przeszłości i ponury klimat. „Grobowa cisza” dźwięczy w uszach i wciąga równie mocno jak „W bagnie”.


Gaja Grzegorzewska

Grobowa cisza
Arnaldur Indriđason
Przekład: Jacek Godek
Wydawnictwo W.A.B.
Warszawa 2011

Udostępnij

Sprawdź, gdzie kupić "Grobowa cisza" Arnaldur Indridason

PRZECZYTAJ TAKŻE

RECENZJA

Ciemna rzeka, Arnaldur Indridason

Jeśli szukacie udanej powieści z dreszczykiem, niewymagającej, ale i niebędącej tylko lekką, niezobowiązującą rozrywką, sięgnijcie po „Ciemną rzekę”.

29 maja 2017

RECENZJA

Jezioro, Arnaldur Indridason

O Arnaldurze Indriðasonie zwykło się mówić „islandzki Henning Mankell”. Wielbicielom powieści szwedzkiego autora jego twórczość powinna więc ...

06 listopada 2014

NOWOŚĆ

Jezioro, Arnaldur Indridason

Od wczoraj na księgarnianych półkach można znaleźć "Jezioro" - szóstą (a w Polsce czwartą) część przygód Erlendura Sveinssona, których autorem jest Islandczyk ...

06 września 2012