Pamiętam cię, Yrsa Sigurdardottir

Autor: Gaja Grzegorzewska
Data publikacji: 06 marca 2013

Pamiętam cię

Autor: Yrsa Sigurdardottir
Wydawnictwo: Wydawnictwo MUZA S.A.


Dom strachów

Islandzka pisarka jest jedną z tych, po których książki sięgam zawsze bez wahania, z oczekiwaniem na kryminalną ucztę, z poplątaną intrygą i masą intrygujących wątków. Autorka znana jest przede wszystkim ze swoich powieści, w których śledztwo prowadzi sympatyczna prawniczka Thora i które – nawet jeśli z pozoru zawierają jakieś elementy nadprzyrodzone – w końcowych scenach przeważnie zostają wyjaśnione w logiczny sposób. Liczne mrożące krew w żyłach momenty są przeplatane elementami humorystycznymi i opisami codziennej krzątaniny w wielopokoleniowej islandzkiej rodzinie. Tym razem autorka zdecydowała się większy nacisk położyć na klimat grozy, a nie dochodzenie, i stworzyła horror z całym jego klasycznym sztafażem i jedynie elementami kryminału.

Autorka opowiada naprzemiennie dwie z pozoru niełączące się ze sobą historie, urywając wątki według sprawdzonego sensacyjnego schematu: w najciekawszych momentach. W pierwszej historii poznajemy trójkę bohaterów, która kupiła dom na odludziu, mając plan wyremontowania go i otworzenia pensjonatu. Pokładają w tym przedsięwzięciu wiele nadziei, gdyż młode małżeństwo jest spłukane, a towarzysząca im przyjaciółka dopiero co została wdową. Wkrótce w starym domu zaczynają dziać się niepokojące rzeczy, a bohaterowie maja przeczucie, że nie są na tym odludziu sami. W drugim wątku młody psychiatra, który próbuje ułożyć sobie na nowo życie po tym, jak trzy lata wcześniej zaginął jego synek i odeszła od niego żona, bierze udział w śledztwie dotyczącym dewastacji przedszkola. Ktoś zniszczył wszystkie sprzęty i zabawki, a na ścianach wysmarował niepokojące napisy. Mężczyzna odkrywa, że podobne zdarzenie miało miejsce kilkadziesiąt lat wcześniej. Równocześnie próbuje się dowiedzieć, dlaczego pewna religijna kobieta powiesiła się w kościele, zostawiając bardzo dziwny list pożegnalny. Gdy bohater angażuje się w obie te sprawy i stara się poskładać niepokojące elementy do kupy, jakby tego wszystkiego było mało, zaczyna widzieć ducha swojego synka…

Nie bez przyczyny zarówno pisarze, jak i filmowcy straszą, w kółko używając tych samych chwytów. Są to bowiem chwyty sprawdzone, a odbiorcy, nawet jeśli cenią sobie odmianę i odstępstwa od klasyki, lubią być straszeni w pewien określony sposób, jaki jeszcze zapewne pamiętają z czasów dzieciństwa. Stąd i w tej powieści znajdziemy wszystkich naszych dobrych znajomych, takich jak: pies warczący na coś, co czai się w ciemności, komórka, która działa tylko na wzgórzu, miejsce odcięte od świata, do którego w czasie niepogody nie dotrze żadna łódź, tajemnicze mokre ślady, psychicznie chorzy pensjonariusze mający do przekazania dziwne wiadomości, budzące lęk dzieci żywe i umarłe, pokreślone zdjęcia, opuszczona wioska, stary cmentarz, no i naturalnie w epicentrum tego wszystkiego stary opuszczony dom ze skrzypiącą podłogą i kośćmi pod gankiem.

Jak to często bywa w powieściach grozy, bohaterami są ludzie po przejściach, naznaczeni jakąś tragedią, którzy chcą zacząć wszystko od nowa w nowym miejscu. Jednak zamiast znalezienia zasłużonego spokoju, muszą się zmierzyć z koszmarami z zupełnie innego wymiaru i przy okazji ostatecznie skonfrontować się ze swoją przeszłością i nieszczęściem, jakie ich dotknęło. Zetkniecie z Innym może być dla bohaterów rodzajem inicjacji lub katharsis, ułatwiającym pogodzenie się ze swoim losem, przepracowanie traumy, która ich dotknęła i w rezultacie rozpoczęcia nowego rozdziału w życiu. Nie każdy jednak wychodzi ze zmagań z siłami nadprzyrodzonymi zwycięsko.

Horror nie jest moim ulubionym gatunkiem. Samo straszenie to dla mnie trochę za mało, aby się wciągnąć w akcję. Całe szczęście ta powieść jest też, jak to zwykle u Sigurdarđóttir, świetnie skonstruowanym kryminałem z intrygującą zagadką oraz tajemniczymi wątkami z przeszłości, które są znakiem rozpoznawczym autorki.

A jeśli chodzi o jakość straszenia, niech rekomendacją będzie to, że podczas czytania aż podskoczyłam, gdy do pokoju po cichu wszedł mój kot i nagle przeraźliwie zamiauczał.

Gaja Grzegorzewska
 
 
Pamiętam cię
Yrsa Sigurðardóttir
Przekład: Jacek Godek
Wydawnictwo MUZA S.A.
Warszawa 2012
 
Przeczytaj recenzje innych powieści Yrsy Sigurðardóttir: "Weź moją duszę" , "Spójrz na mnie" i "W proch się obrócisz" 

Udostępnij

Sprawdź, gdzie kupić "Pamiętam cię" Yrsa Sigurdardottir

PRZECZYTAJ TAKŻE

RECENZJA

Niechciani, Yrsa Sigurdardottir

Powieść (...) nie łamie ustalonych schematów, ale nie o to przecież chodzi. Chodzi o porcję solidnej, czasem mrożącej krew w żyłach, czasem intrygującej zagadkami ...

14 kwietnia 2016

NOWOŚĆ

Niechciani, Yrsa Sigurdardottir

I kolejna patronacką nowość: nakładem Wydawnictwa Muza ukazała się powieść "Niechciani" Yrsa Sigurðardóttir. Polscy czytelnicy znają islandzką pisarkę z ...

10 września 2014

RECENZJA

Statek śmierci, Yrsa Sigurdardottir

Zawsze pilnie wyczekuję kolejnej powieści Yrsy Sigurdardóttir, mając pewność, że islandzka królowa kryminału znowu poprowadzi mnie przez śmierć, mrok i liczne ...

23 października 2013

RECENZJA

Statek śmierci, Yrsa Sigurdardottir

Po czym poznać dobry thriller? Między innymi po tym, że nawet czytając go wśród tłumu ludzi i w pełnym słońcu, odczuwamy strach. I przy „Statku śmierci” ...

23 sierpnia 2013

NOWOŚĆ

Statek śmierci, Yrsa Sigurdardottir

Nakładem Wydawnictwa Muza ukazał się "Statek śmierci" - kolejna książka o prawniczce Thórze Gudmundsdóttir, której autorką jest islandzka pisarka Yrsa ...

10 czerwca 2013

RECENZJA

Spójrz na mnie, Yrsa Sigurdardottir

"Nie polecam czytać tej powieści, gdy nie jest się w wystarczająco dobrej kondycji psychicznej, bo nagromadzenie smutku, nieszczęścia i nieprzyjemnych zdarzeń jest tu ...

02 stycznia 2013

RECENZJA

W proch się obrócisz, Yrsa Sigurdardottir

"Bohaterowie i podejrzani mnożą się ze strony na stronę, podobnie wątki, zagadki i trupy. Autorka systematycznie buduje suspens, stosuje liczne twisty i myli tropy, ...

05 września 2012

RECENZJA

Weź moją duszę, Yrsa Sigurdardottir

{mosimage} Rzecz zaczyna się przejmująco: mamy ostatnie miesiące wojny, mroźny luty, noc. Ciężarówkę prowadzi mężczyzna, obok niego siedzi mała, zmarznięta ...

12 lutego 2008