Advertisement
Strona główna
Tysiąc, Dagmara Andryka: recenzja
poniedziałek, 02 listopada 2015

Odwrócony świat

„Tysiąc” to debiutancka powieść Dagmary Andryki . Promowana jako THRILLER, ma już sporo pozytywnych opinii w sieci. Przeczytałam więc i ja, by sprawdzić, czy faktycznie to tak dobra rzecz. I długo zastanawiałam się, jak ująć w słowa moje czytelnicze odczucia.

ImageGłówną bohaterką powieści jest dziennikarka Marta. Jedzie z Warszawy gdzieś w Polskę, by napisać reportaż o pewnym wypadku. Po drodze, w małym miasteczku Mille, psuje jej się samochód. Zdarza się. Marta myśli sobie: naprawię samochód i pojadę dalej. Tyle że Mille nie jest takim sobie zwyczajnym miasteczkiem. Nie tylko dlatego, że niemal całe jest zbudowane z drewna. Ważniejszy jest fakt, że mieszkańcy wierzą, że ciąży nad nimi klątwa. Otóż nie może ich być więcej niż tysiąc – a kiedy w Mille pojawia się ktoś nowy, umiera jeden z mieszkańców. Nic dziwnego, że wszyscy boją się, że Marta zostanie na dłużej. Wścibska dziennikarka postanawia udowodnić, że klątwa jest tylko wymysłem. Ale czy na pewno…?

Zacznę od tego, co mi się nie podobało. Po pierwsze – i najważniejsze – główna bohaterka. Marta jest wyjątkowo irytującą postacią. Jej zmienne nastroje, naiwność, przeskakiwanie ze skrajności w skrajność, od wiary w klątwę po jej wyśmiewanie, doprowadzały mnie podczas lektury do białej gorączki. Dawno żaden z bohaterów mnie tak nie zdenerwował. I choć teoretycznie można to odbierać jako zaletę powieści – lepiej kiedy bohater denerwuje, niż kiedy nie budzi żadnych emocji, prawda? – liczę na to, że już nigdy nie spotkam się z głupiutką dziennikareczką. Inni bohaterowie „Tysiąca” nie są wiele lepsi niż wścibska dziennikarka. Choć każdy z nich ma jakieś oryginalne rysy (były ksiądz na przykład miewa objawienia, a cukiernik jest chorobliwie wręcz nieśmiały), da się w nich wyczuć pewną sztampę. Jak to mieszkańcy małego miasteczka w kryminałach: pod dobrodusznością i jowialnością często skrywają się okrucieństwo i mroczne tajemnice.

Nie do końca też przekonuje mnie styl autorki, który odbieram jako swobodny na siłę. Brakło jej również swego rodzaju wyczucia: wtręty o przeszłości Marty, równie niezwykłej jak wydarzenia w Mille, są tej powieści po prostu niepotrzebne. W tajemniczym miasteczku i tak dzieje się wystarczająco dużo; opowieści o trudnym dzieciństwie dziennikarki dają wrażenie trudnego do zniesienia nadmiaru. Na szczęście i styl, i umiar można wypracować, a „Tysiąc” to przecież pisarski debiut Dagmary Andryki – dlatego nie przejmowałabym się szczególnie formalną niezgrabnością tej książki. Ważniejsze jest bowiem coś, czego nauczyć się nie da: umiejętność wykreowania atmosfery. I to się autorce udaje w stu procentach.

Atmosfera jest w „Tysiącu” właśnie taka, jakiej oczekujemy od opowieści  o małym miasteczku. Już Agatha Christie osadzała akcję swoich powieści w zamkniętych społecznościach, pozornie sielankowych, ale drążonych wewnętrznymi problemami. Mille też wygląda sielsko. Na pierwszy rzut oka to senne miasteczko, w którym życie toczy się powoli, po wyznaczonych torach. Kiedy jednak przyjrzymy mu się bliżej, odkrywamy, że wszystko jest tu inaczej niż w przeciętnym polskim miasteczku. Każdy ma pracę, para gejów to szanowani mieszkańcy, a ksiądz jest stałym klientem baru. Żadnego czytelnika kryminałów nie zaskakuje fakt, że miasteczko ma swoje ciemne tajemnice, zdumiewa natomiast kaliber owych tajemnic: wiara w klątwę w środku Europy, w XXI wieku? Autorka każe nam to w nią wątpić, to wierzyć, ze strony na stronę zagęszczając atmosferę. I choć daleko jej do klimatu „Miasteczka Twin Peaks”, do którego porównuje tę powieść wydawca, czy choćby „Miasteczka Wayward Pines”, Mille intryguje: co tu jest prawdą, a co fikcją? Niepokój rośnie, kiedy ktoś umiera…

Opowieść o małym miasteczku skrywającym wielkie tajemnice wciąga, mimo wszystkich swoich wad. Dlatego jeśli jesteście skłonni przymknąć oko na niedociągnięcia formy i po prostu dać się na chwilę zamknąć w mrocznej społeczności, sięgnijcie po „Tysiąc” Dagmary Andryki – na pewno nie zabraknie Wam wrażeń.

Ewa Dąbrowska


Tysiąc

Dagmara Andryka
Wydawnictwo Prószyński i S-ka
Warszawa 2015