Advertisement
Strona główna
Chirurg, Tess Gerritsen: recenzja
piątek, 27 maja 2016

Z chirurgiczną precyzją

Gdybym miał wskazać tylko jeden powód, dla którego sięgnąłem po powieść „Chirurg”, zdecydowanie byłyby to słowa jednego z moich ulubionych pisarzy, Stephena Kinga, który powiedział kiedyś, że w jego domu czyta się wszystkie powieści Tess Gerritsen. Gdyby jednak opierać się tylko na tym, ryzyko rozczarowania byłoby więcej niż wysokie. Na szczęście Gerritsen to świetna autorka, a jej powieści znakomicie bronią się same.

ImageW Bostonie zamordowana zostaje młoda kobieta. Zabójca wykazał się niezwykłym okrucieństwem: związał ofiarę tak, by nie mogła się poruszyć, a następnie z chirurgiczną precyzją, bez znieczulenia, w pełni świadomą tego, co się z nią dzieje, pozbawił macicy. Sprawą „Chirurga”, jak ze względu na ewidentnie medyczną wiedzę zostaje ochrzczony sprawca, zajmują się Jane Rizzoli i Thomas Moore. Wszystko wskazuje na to, że powrócił morderca, który rok temu w identyczny sposób zabił inną kobietę. Wkrótce okazuje się, że to ledwie czubek góry lodowej. Przed trzema laty bowiem dokonano zbrodni, które niemal niczym nie różnią się od tych przypadków. Jest jednak jeden problem – ostatnia ofiara mordercy, Catherine Cordell, zdołała przeżyć atak, co więcej: zabiła mordercę. Czyżby pojawił się naśladowca? A może sprawa ma zupełnie inne rozwiązanie? Catherine po zabiciu mordercy wyjechała nagle. Dokąd? Do Bostonu właśnie, a na dodatek jest lekarzem…

Tess Gerritsen zrobiła coś, co wydawało się niemożliwe. Wzięła ograne motywy, włożyła je w znany wszystkim schemat i poprowadziła akcję w klasyczny sposób, nie łamiąc reguł gatunkowych i trzymając się jasno wytyczonych ścieżek. I zrobiła z tego świetną książkę! Duża w tym zasługa stylu, jakim operuje, ale także sposobu prezentacji niektórych elementów. Po pierwsze, samym już tematem dodała „Chirurgowi” pewnego smaku i większej mocy, uwspółcześniając Kubę Rozpruwacza, który zabijał w podobny sposób (od wycinania macic po kończące życie ofiar podcięcie gardła). Po drugie zaś, zderzyła lekki styl z iście drobiazgowymi opisami najbrutalniejszych scen. I wszystko to doskonale do siebie pasuje. A drastyczność opisów robi wrażenie – nie ma tu literackiej przesady, jest za to realizm, powolne konanie od zadanych ran, agonia i mimowolne wypróżnianie się z bólu, którego nie sposób znieść.

Poza tym Gerritsen stworzyła także ciekawych i wyrazistych bohaterów, którzy dali początek serii o przygodach Jane Rizzoli i Maury Isles, liczącej obecnie już jedenaście tomów. Całość podlała romantycznym sosem, który charakteryzował jej wczesne książki i który przyniósł „Chirurgowi” nagrodę Romance Writers of America dla najlepszego „romantycznego THRILLERa”. I to całkiem zasłużenie.

Przemawia do Was taka stylistyka? Bierzecie w ciemno. Uznanie, jakim cieszy się Gerritsen na świecie i w Polsce, nie wzięło się znikąd, a „Chirurg” to świetna powieść na rozpoczęcie przygody z tą autorką. Przygody, która z pewnością potrwa długo, bo z opisów niektórych jej książek wynika, że ma jeszcze wiele fascynujących, wartych poznania pomysłów.

Michał Lipka


Chirurg

Tess Gerritsen
Przekład: Jerzy Żebrowski
Wydawnictwo Albatros
Warszawa 2015

Recenzja powieści "Ostatni, który umrze"

 

Tess Gerritsen będzie gościem Międzynarodowego Festiwalu Kryminału Wrocław 2016 - 4 czerwca 2016 spotka się z czytelnikami i odbierze Honorową Nagrodę Wielkiego Kalibru. Szczegóły na stronie festiwalu.