piątek, 20 kwietnia 2007
Z języka francuskiego – „kobieta fatalna”; archetypiczne określenie kobiety niegodziwej, przynoszącej mężczyźnie zgubę, amoralnej, zwodniczej i egoistycznej. F.f. nie zawaha się przed niczym, by zrealizować swe wizje i zamierzenia. Jej prototypy występowały m.in. u Sumerów (bogini Isztar) i w Biblii (Delilah, odpowiedzialna za upadek Samsona); w romantyzmie jej reprezentantem była kobieta-wampir (Carmilla),  poprzez swe konotacje z erotycznym kuszeniem, potem uproszczona przez popkulturę do stereotypu vampa. W sztuce f.f.  szczególnie są widoczne u Oscara Wilde’a i w malarstwie Gustawa Klimta.

W kinie NOIR f.f. stała się naczelną ikoną gatunku, spopularyzowaną przez kreację filmowych div, od wczesnych filmów pre-noir (Marlena Dietrich) po klasyczny okres lat 40.-50. (Rita Hayworth, Laureen Bacall), gdzie zawsze grała motor kryminalnych intryg. Agresywna budowa tej postaci była bardzo czytelnym atakiem na kobiecość pojmowaną w kategoriach żony i matki – była więc (jak cały fenomen czarnego kryminału, gdzie się zadomowiła) formą kontestacji (a przynajmniej sceptycyzmu) wobec zatęchłych, tradycyjnych norm społecznym. To, że w większości przypadków f.f. doprowadza mężczyznę do śmierci, jest symbolicznym pragnieniem wyrwania się spod męskiej dominacji.

Choć jednocześnie skrajna konwencjonalizacja f.f. (poprzez sprowadzania jej wizerunku i motywacji jedynie do seksualności) działała anty-feministycznie – noir uważano za kino stricte męskie, gdyż  w finale to zawsze mężczyzna był górą, i przywracał sytuację do ustalonego porządku (czytaj – patriarchalnego).

Najważniejsze kinowe kreacje f.f. tworzyły: Asta Nielsen, Greta Garbo , Marlena Dietrich, Mary Astor (Sokół maltański, 1941), Rita Hayworth (Gilda, 1946), Laureen Bacall (Wielki sen, 1946).

Komentarze mogą pisać tylko zarejestrowani użytkownicy.
Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się.

 

Komentarze
Cała trylogia.
Dodane przez Skubek w dniu 2010-09-11 20:49:53
Ludlum nie skończył na Tożsamości, rozwinął do trylogii, za co mu chwała. Pomysł wyśmienity, facet, który traci pamięć i robi wszystko aby ja odzyskać. Czytałem całą trylogię przynajmniej dwa razy w całości, oglądałem Tożsamość z Richardem Chamberlainem jak i nową wersję, obie wersje są doskonałe. Pierwsza bardziej oddaje książkę. Ale od tego zaczęła się moja przygoda z Ludlumem, czytam go często, i gorąco polecam to już klasyka.