Advertisement
Strona główna arrow Recenzje i wywiady arrow Najpierw mnie pocałuj, Lottie Moggach: recenzja
Najpierw mnie pocałuj, Lottie Moggach: recenzja
piątek, 17 marca 2017

Najpierw się zastanów

Lottie Moggach to córka Deborah, autorki „Hotelu Marigold”, dlatego też jej literacki debiut budził równie wielkie nadzieje, co obawy. Porównań z twórczością znanej matki nie można było uniknąć, podobnie jak zmierzenia się z ciężarem gatunkowym – pozycja „Najpierw mnie pocałuj” wydawała się bardzo niekorzystna, choć jednocześnie satysfakcjonująca z perspektywy wydawniczej: znane nazwisko dobrze się sprzedaje. Ja postanowiłem odrzucić uprzedzenia i oczekiwania i skupić się po prostu na fabule – miałem ułatwione zadanie, jako że nie czytałem nic matki Lottie. Co z tego wynikło?

ImageZanim odpowiem na to pytanie, przyjrzyjmy się fabule powieści. Wyobraźcie sobie stronę internetową, która jest takim „Facebookiem dla inteligentnych”. Ludzie zamieszczają tu swoje posty, dzielą się myślami i rozważaniami, ale nie są to zdjęcia zjedzonego właśnie posiłku czy miejsc, w którym spędzili wakacje. Tu ateiści z założenia rozmawiają o rzeczach trudnych, moralnie wątpliwych i kontrowersyjnych. Czerwona pigułka – tak się właśnie nazywa witryna. Inspiracja „Matrixem” aż bije po oczach, ale poruszane na stronie zagadnienia także nie są wolne od wpływów filmu. Trafia tu Leila, wycofana dziewczyna, która po stracie matki cierpi na nadmiar wolnego czasu, i szybko staje się jedną z najaktywniejszych użytkowniczek. Pewnego dnia właściciel Czerwonej pigułki zaprasza ją na spotkanie w realu, ma do niej bowiem nietypową prośbę. Zgodnie z zasadami właściciele witryny mają nie tylko obowiązek nie wtrącać się, gdy ktoś z użytkowników zechce popełnić samobójstwo, ale także mu w tym pomóc, jeśli okoliczności nie pozwalają mu dokonać tego samodzielnie. Leila – wierząca, że odebranie sobie życia to ostateczny akt władzy nad sobą – zgadza się wziąć udział w takim właśnie przedsięwzięciu. Rzecz dotyczy niejakiej Tess, kobiety, która chce się zabić, ale nie może tego zrobić ze względu na bliskich. Chce więc udać, że wyjechała, a Leila ma w tym czasie przejąć jej życie w sieci, prowadzić Facebooka, odpisywać na maile etc. Zadanie potrwa jakieś pół roku, dostanie za nie wynagrodzenie. Ale jakie będą tego konsekwencje dla niej samej?

Z jednej strony „Najpierw mniej pocałuj” przypomina zerowy tom cyklu „Program” Suzanne Young, opowiadającego o nastolatce, która na potrzeby rodzin niemogących poradzić sobie ze stratą pociech wciela się w ich córki. Z drugiej bardzo kojarzy się z legendami o deep webie czy dark webie (głębszych warstwach Internetu, kojarzonych głownie z materiałami, jakich normalny użytkownik sieci nie chciałby nawet oglądać). Potencjał więc był. Co jednak z tego wyszło?

Zacznijmy od tego, ze sam pomysł jest bardzo ciekawy, jednak styl, jakim operuje Lottie, wydaje się zbyt lekki dla THRILLERa. Po dziennikarce z piętnastoletnim stażem, która pisała do cenionych tytułów, spodziewałbym się większej literackiej wartości. Tymczasem „Najpierw mnie pocałuj” pod względem stylu przypomina bardziej pozycje young adult niż przeznaczone dla dojrzałego czytelnika. Czy to zarzut, czy nie – wszystko zależy od oczekiwań, jednak warto o tym wspomnieć. Powieść jest więc prosta, a co za tym idzie – lekka i szybka w odbiorze. Gorzej jest jednak z samymi postaciami i wyznawanymi przez nie ideami. Nie będę się tu rozwodził nad filozofią (chociaż na usta ciśnie mi się stwierdzenie, że samobójstwo nie jest ostatecznym aktem władzy nad sobą, a ostatecznym aktem poddania się własnym słabościom), ale muszę napisać, że nie polubiłem żadnego bohatera. Czasem tak bywa, jednak kreślone przez Lottie postacie są płaskie, a ich charaktery niekiedy wręcz drażniące. Miewają lepsze momenty, ale mogłyby pojawiać się zdecydowanie częściej.

Co więc dostajemy? Lekki, prosty thriller dla niewymagających czytelników, który bardziej do gustu przypadnie raczej kobietom. Ma swoje dobre strony, ma też złe, więc przed sięgnięciem zastanówcie się, czy to pozycja na pewno dla Was.

Michał Lipka

Najpierw mnie pocałuj
Lottie Moggach
Przekład: Katarzyna Karłowska
Dom Wydawniczy Rebis
Poznań 2017