Advertisement
Strona główna arrow Recenzje i wywiady arrow Inwigilacja, Remigiusz Mróz: recenzja
Inwigilacja, Remigiusz Mróz: recenzja
poniedziałek, 03 kwietnia 2017

Never ending story

„Inwigilacja” to piąty już tom cyklu THRILLERów prawniczych Remigiusza Mroza. Już, bo cykl zaczął się przecież ukazywać dopiero dwa lata temu! Tyle wystarczyło Joannie Chyłce i Kordianowi Oryńskiemu, by zdobyć rzesze fanów, niecierpliwie wyczekujących kolejnych odsłon ich przygód. W najnowszym tomie znajdziemy wszystko to, za co czytelnicy pokochali ten duet. A może i więcej…

Tym razem Chyłka podejmuje się obrony muzułmanina podejrzanego o planowanie ataku terrorystycznego. Fahad al-Hassan twierdzi, że jest podejrzany tylko ze względu na swoje wyznanie. Ale już od pierwszych chwil wiadomo, że to nie jest prosta sprawa o terroryzm. Dowody wskazują, że to właśnie Fahad jest polskim chłopcem, który zaginął kilkanaście lat wcześniej podczas wakacji w Egipcie. Zrozpaczeni rodzice rozpoznają w nim swojego syna, Przemka, muzułmanin twierdzi jednak, że nie ma z nimi nic wspólnego. Prawniczka chętnie bierze tę sprawę, bo wierzy, że przyniesie jej rozgłos. I tak się faktycznie dzieje.

ImageZe wstydem przyznaję, że z powieściami z prawniczego cyklu Remigiusza Mroza mam ten sam problem, co z książkami Harlana Cobena. Mianowicie: czytam z wielką przyjemnością, wprost nie mogę się oderwać (wciąż powtarzam: „jeszcze tylko jeden rozdział…”). A kilka dni po odłożeniu lektury na półkę nie pamiętam już imion większości bohaterów i fabułę przypominam sobie jak przez mgłę. Ale będę szczera: czytam thrillery prawnicze Remigiusza Mroza nie dla fabuły (choć nie odmawiam jej tego, że jest interesująca), a dla dialogów. Możliwość śledzenia iskrzących interakcji dwójki głównych bohaterów sprawia mi nieopisaną przyjemność. Pewnie, że to wszystko było w poprzednich częściach – i co z tego? Sięgając po nową powieść Jo Nesbø, też przecież wiemy, że Harry Hole znowu wpadnie w kłopoty i znów spojrzy śmierci w oczy, a jakoś nie przeszkadza to nam delektować się lekturą. Znajdziemy więc w „Inwigilacji” wszystko to, co w poprzednich częściach cyklu: lingwistyczne popisy narratora i bohaterów, żywe dialogi Chyłki z Oryńskim (a także Chyłki z innymi postaciami), nawiązanie do aktualnych problemów dręczących społeczeństwo (tu akurat do kwestii terroryzmu i ustawy inwigilacyjnej), sądowe rozgrywki, ataki na dwójkę głównych bohaterów, z których ci muszą jakoś się wyplątać i robią to z mniejszą lub większą gracją, wreszcie fabularne TWISTy i zakończenie, które nie tylko zaskakuje, lecz także zmusza fanów Chyłki do niecierpliwego odliczania czasu do premiery kolejnego tomu. Remigiusz Mróz ma jednak cudownie lekkie pióro i nawet powtarzalność u niego ani trochę nie razi.  

To właśnie lekkość jest największą zaletą powieści. W posłowiu do „Inwigilacji” czytamy: „postacie takie jak Chyłka i Oryński potrafią zaskoczyć ich twórcę i niejednokrotnie pokazują, że to one tak naprawdę tutaj rządzą”. Remigiusz Mróz często to powtarza i choć traktuję takie wypowiedzi z przymrużeniem oka (w końcu to autor jest instancją sprawczą i to on ostatecznie decyduje o losach postaci), akurat Chyłka i Oryński są tak pełni życia, że jestem w stanie uwierzyć, że to oni rządzą. A może raczej: rządzi Chyłka, a Zordon czasami próbuje wtrącić swoje trzy grosze. Pewnie, że nie każdy polubi niepokorną prawniczkę, nie sposób jednak nie przyznać, że autor rysuje tę postać bardzo konsekwentnie. Choć bywa nieco zbyt przejaskrawiona – ale to w końcu powieść, fabularna fikcja, nie wszystko więc musi być w stu procentach realistyczne. Tym bardziej że w stu procentach realistyczny jest Kordian, z jego licznymi wątpliwościami, pomyłkami i wadami.

Jeśli chcielibyście rozpocząć przygodę z Chyłką i Oryńskim od „Inwigilacji”, nie polecam. Kryminalna (a może raczej sensacyjna?) intryga opisana w powieści jest oczywiście zamknięta i bez problemu wszystko zrozumiecie, ale szkoda odbierać sobie możliwość stopniowego poznawania niekończącej się historii tej dwójki. Szkoda też psuć sobie fabularną niespodziankę, bo tych czytelnikom Remigiusz Mróz nie żałuje. Krótko mówiąc: „Inwigilacja” to doskonała rozrywka. Tylko tyle – i aż tyle.

Ewa Dąbrowska

 

Inwigilacja
Remigiusz Mróz
Wydawnictwo Czwarta Strona
Poznań 2017

 

RECENZJE POPRZEDNICH CZĘŚCI CYKLU: 

Image Image Image Image

 

RECENZJE INNYCH POWIEŚCI REMIGIUSZA MROZA:

ImageImageImageImage

Wywiad z Remigiuszem Mrozem