Advertisement
Strona główna arrow Recenzje i wywiady arrow Lustrzane odbicie, Tana French: recenzja
Lustrzane odbicie, Tana French: recenzja
piątek, 07 kwietnia 2017

Rysa na szkle

Tana French to irlandzka pisarka, autorka pięciu powieści. „Lustrzane odbicie” stanowi drugą część serii o młodej policjantce Cassie Maddox. Powieść została wydana w Polsce po raz pierwszy w 2011 roku, teraz doczekała się drugiego wydania.

Maddox, po tajnej operacji, w której została ciężko ranna, przechodzi do pracy w innym wydziale. Nie chce więcej narażać własnego życia. Wszystko zmienia się jednak w dniu, w którym policja odnajduje zwłoki młodej kobiety do złudzenia przypominającej Cassie. Sprawa komplikuje się jeszcze bardziej, kiedy okazuje się, że zamordowana przywłaszczyła sobie tożsamość Cassie, stworzoną na potrzeby wspomnianej wcześniej, tajnej operacji. Policja wpada na pomysł, aby utrzymywać, że ofiara przeżyła, Maddox zaś się w nią wcieli. Wprowadzi się do jej domu, który dzieliła z czwórką przyjaciół. Oprawcy bowiem zazwyczaj szuka się w najbliższym otoczeniu ofiary.

ImageWhitehorn House. Stare domostwo, usytuowane na odludziu i zamieszkałe przez pięcioro przyjaciół – Daniela, Rafe’a, Justina, Abby i ofiarę – Lexie. Pięcioro studentów, robiących doktorat z literatury angielskiej, nieco staromodnych outsiderów, stroniących od obcych. Z domu odziedziczonego przez Daniela tworzą swoją ostoję, azyl przed zewnętrznym światem. Za dnia całą grupą jeżdzą na uczelnie, popołudniami razem gotują i jedzą, a wieczorami wspólnie czytają lub grają w karty. Łączy ich nie tylko prawdziwa przyjaźń, ale i więzy na miarę rodzinnych. Ktoś, kto zajrzałby wieczorem przez okno do ich salonu, spostrzegłby pięcioro bliskich sobie, radosnych przyjaciół, wspólnie spędzających czas w blasku kominka. Obrazek idealny. Czy jednak na pewno? Czy na tej gładkiej tafli szła nie ma żadnej, nawet najmniejszej rysy?

French z pewnością potrafi pisać i robi to bardzo sugestywnie. Dotyczy to zarówno opisów, dialogów, jak i psychologizmu postaci. Miałam wrażenie, że sama wprowadziłam się do Whitehorne House na kilka wieczorów, które poświęciłam tej książce, czułam też lęk, kiedy Cassie jako Lexie przekraczała po raz pierwszy próg domu z obawą, czy zostanie rozpoznana.

W dawnych wierzeniach sobowtór obwieszczał złe wieści, zazwyczaj śmierć. Był złym duchem, duchem-bliźniakiem. Bohaterka książki niejednokrotnie sama twierdziła, że powołanie do życia Lexie na potrzeby tajnej akcji nie pozostanie bez konsekwencji, że ta fikcyjna tożsamość kiedyś upomni się o swoje. Tak też się stało. W książce padają słowa „Bierz, co chcesz i płać za to, mawia  Bóg”. Sięgnąć można po wszystko, za wszystko jednak trzeba zapłacić. Czasem najwyższą cenę.

Mam do tej powieści tylko jedno małe „ale”. Czytelnicy, którzy cenią historie oparte na realizmie, mogą mieć problem z główną osią fabuły: motywem sobowtóra. Czy można być wierną kopią drugiej osoby? Czy można dzielić z kimś obcym tę samą twarz, posturę, zachowanie? Cassie to agentka z doświadczeniem w tak zwanej pracy pod przykrywką, w której podszywanie się pod innych, życie z cudzą tożsamością jest podstawą działania. Jednak odtwarzanie roli w tak hermetycznym środowisku, wśród czwórki przyjaciół, którzy znali ofiarę niemalże jak samych siebie, nieco mnie zastanawia. Może jednak widzimy to, co chcemy zobaczyć? Może przyjaciele Lexie chcieli ją widzieć, więc ją dostrzegali? Może to, co nie zgadzało się im w jej wizerunku, spychali w podświadomość?

Pomijając ten malutki zgrzyt, „Lustrzane odbicie” to THRILLER psychologiczny, który powinien spełnić wymagania miłośników gatunku. French stworzyła opowieść przepełnioną atmosferą niepokoju i gęstą od emocji. Szczegółowo nakreśliła psychologizm postaci. Tym, którzy jeszcze nie znają tej historii, nie pozostaje nic innego, jak tylko przekroczyć próg Whitehorn House.

Anna Mazur

 

Lustrzane odbicie
Tana French
Przekład: Paweł Wieczorek
Wydawnictwo Albatros
Wydanie II
Warszawa 2017
 

RECENZJE INNYCH POWIEŚCI TANY FRENCH:

 Image