Advertisement
Strona główna arrow Recenzje i wywiady arrow Wotum nieufności, Remigiusz Mróz: recenzja
Wotum nieufności, Remigiusz Mróz: recenzja
poniedziałek, 24 kwietnia 2017

Kryzys parlamentarny

Nijak nie da się o mnie powiedzieć, że należę do miłośników polityki. Wiem mniej więcej, co dzieje się w kraju i na świecie, ale głównie dlatego, że wieści te przypadkiem docierają do moich uszu. Nie cierpię tej dziedziny życia, politykom nie ufam w najmniejszym stopniu, a filmów i książek o podobnej tematyce unikam jak ognia, chociaż jak zawsze znajdą się wyjątki od reguły. Dlaczego zatem sięgnąłem po „Wotum nieufności”? Nie przekonało mnie hasło „Polskie House of Cards”, ale nazwisko autora już tak. Mróz to w końcu jeden z najlepszych rodzimych pisarzy zajmujących literaturą kryminalną, więc postanowiłem dać mu szansę i na tym polu. Czy żałuję? Absolutnie nie! Pierwszy tom „W kręgach władzy” okazał się emocjonującą, szybką i wciągającą lekturą, a jego swojskość tylko dopełniła pozytywnego wrażenia.

ImageMarszałek sejmu, Daria Seyda, budzi się, nie wiedząc gdzie jest ani nie pamiętając, co się działo przez ostatnich kilka godzin. Szybkie rozeznanie się w sytuacji przekonuje ją, że znalazła się w hotelowym pokoju, skąd się jednak tutaj wzięła? Ostatnim, co pamięta jest oglądany w telewizji mecz, a przecież nigdy nie pije dużo, ani tym bardziej nie sięga po nic mocniejszego. Udział osób trzecich jest więcej niż pewny. Kto jej to zrobił i jaki ma w tym cel? Hubert Kordecki, Szef Kancelarii Sejmu, radzi jej udać się na policję, przygotować zawczasu na wypadek, gdyby doszło do jakiegoś przestępstwa z jej udziałem. Szybko jednak pojawiają się pilniejsze sprawy. Jak się okazuje, premier szuka Darii od samego rana, a prezydent zwołał tajne, pilne zebranie najważniejszych osób z partii rządzącej. Nikt nie wie, o co chodzi, ale informacja o spotkaniu nie została przekazana oficjalnymi kanałami, co oznacza, że dzieje się coś niebywale istotnego. Bezprecedensowego, można by rzec.

O całym poruszeniu dowiaduje się Patryk Hauer, podstępny i cwany gwiazdor prawicy (określenie „gwiazdor” nie jest ani odrobinę przesadne), który dzięki zmyślnemu fortelowi i szantażom dostaje się na spotkanie. Wyjawione na nim informacje wstrząsają politykami i prowadzą do sytuacji, w której zaczyna się prawdziwa walka o władzę. Każda strona sceny politycznej chce ugrać coś dla siebie. Mało tego: na wierzch wychodzi spisek sięgający najważniejszych osób w państwie. Mimo dzielącej ich przepaści, to właśnie w Hauerze Seyda znajdzie nieoczekiwanego sojusznika…

„Wotum nieufności” to – mimo politycznej otoczki i fachowego nazewnictwa – typowy THRILLER z zagadką i atmosferą zagrożenia. Jednym z najistotniejszych elementów fabuły staje się walka o władzę i z tym wiążą się największe zalety i wady powieści Mroza. Zacznę od tych drugich: chociaż tematyka miała zadatki na ponadczasową opowieść, Mróz stworzył historię atrakcyjną współcześnie. Wprawdzie jej zasadnicze elementy pozostaną świeże przez lata (w końcu w polskiej polityce zmieniają się tylko twarze, nic więcej), ale to analogie do współczesnej sytuacji w kraju stanowią atrakcję powieści. Znajome sylwetki, zachowania, poglądy… Wyłamuje się tylko prezydent, który wypada wręcz nierealnie (nie chcę wnikać w szczegóły, a u Mroza trudno pisać o fabule bez zdradzania istotnych jej elementów). To jednak właściwie jedyne minusy „Wotum nieufności”. Co jest zatem in plus?

Pierwsza rzecz to lekkość stylu, która jednak nie stoi w opozycji do powagi treści i podejścia do tematu. Profesjonalna terminologia i znajomość realiów robią wrażenie, podobnie jak konstrukcja fikcyjnej, acz odzwierciedlającej rzeczywistą sceny politycznej. Doszukiwanie się podobieństw do tego, co widzimy w mediach, stanowi część przyjemności płynącej z lektury. Podobnie jak oglądanie perfidnych zagrań tych, którzy mieli służyć krajowi i społeczeństwu. Sama zagadka – co zdarzyło się Seydzie? – także jest ciekawa; może mało oryginalna, jednak czytelnik chce poznać jej rozwiązanie. Do tego dochodzą dobrze skonstruowani bohaterowie, których trudno polubić, i tempo akcji, gnającej naprzód bez chwili wytchnienia. „Wotum nieufności” czyta się na zasadzie „jeszcze tylko jeden rozdział”, potem kolejny i następny – i tak aż do finału.

Jak widać, political fiction – także to rodzime – ma jeszcze sporo do zaoferowania. A Mróz, chociaż pisze wręcz hurtowo i istnieje obawa, że popadnie we wtórność, wciąż doskonale sobie radzi i udowadnia, że warto sięgać po jego książki. „Wotum nieufności” świadczy o tym bardzo dobrze.

Michał Lipka

Wotum nieufności
Remigiusz Mróz
Seria: W kręgach władzy
Wydawnictwo Filia
Poznań 2017

 

RECENZJE CYKLU O CHYŁCE I ZORDONIE: 

Image Image Image

 

ImageImage

RECENZJE INNYCH POWIEŚCI REMIGIUSZA MROZA:

ImageImageImageImage

Wywiad z Remigiuszem Mrozem