Advertisement
Strona główna arrow Recenzje i wywiady arrow Okiem bibliotekarza: Rozdarta zasłona, Maryla Szymiczkowa
Okiem bibliotekarza: Rozdarta zasłona, Maryla Szymiczkowa
wtorek, 20 czerwca 2017

Co jest za tą zasłoną

Zachwyciła mnie ta proza, wprowadziła w dobry nastrój, zaciekawiła prawdziwie. Kolejny kryminał retro Jacka Dehnela i Piotra Tarczyńskiego „Rozdarta zasłona” jest jeszcze smakowitszy niż poprzednia powieść miłego tandemu, „Tajemnica domu Helclów”. To nie tylko świetnie napisana proza, ze znakomicie zarysowaną intrygą kryminalną. To również – a może przede wszystkim? – podróż w przeszłość koleją cesarsko-wiedeńską do niewielkiego jeszcze Krakowa, do czasów, gdy galicyjską metropolią był Lwów. A Kraków niewielki, bez Podgórza jeszcze, za to już otoczony zielonym wieńcem Plant, zwanych wówczas Plantacjami. Tadeusz Żeleński nie był wtedy jeszcze „tym” Boyem, lecz studentem medycyny (który zresztą chętnie przysłużył się profesorowej).

ImageHistoria zaczyna się na Dębnikach. „17 kwietnia roku 1995 fale Wisły wyrzuciły na brzeg ciało dziewczyny...”. Komisarz Stanisław Jednoróg rozpoczyna skomplikowane śledztwo, w którym pomaga mu Zofia Szczupaczyńska, żona krakowskiego profesora medycyny. Oczywiście pomaga nieoficjalnie, ba, musi używać podstępów, wszak damie „kapeluszowej” nie wypada ot tak zajmować się sprawami kryminalnymi, bywać na komisariacie, a co gorsza – rozmawiać z rozmaitym „elementem”. Śledztwo zatacza coraz szersze kręgi. Okazuje się, że sprawa ma związek z domem publicznym, a kto wie, czy nie czymś gorszym jeszcze, i to na skalę międzynarodową. Wszystko kończy się nagle: namierzono złoczyńcę, a ponieważ został on zastrzelony, sprawa nie znalazła finału w sądzie. Jednak profesorowa Szczupaczyńska uważa, że coś się w tym wszystkim nie zgadza. Ponieważ ofiarą była młoda, miła dziewczyna, służąca u państwa profesorostwa Szczupaczyńskich, za cichą zgodą sędziego Klossowitza profesorowa nadal prowadzi swoje śledztwo. I doprowadzi je do zaskakującego finału.

A czytelnik ma podwójną przyjemność: z jednej strony interesującą intrygę kryminalną, z drugiej zaś ciekawy obraz Krakowa końca XIX wieku. I sporą dawkę dobrego humoru podlanego ironicznym sosem. Koniec XIX stulecia to wspaniała belle époque, kiedy kobiety noszą przepiękne suknie i jeszcze piękniejsze kapelusze, ale za to nie mają nic do gadania w ważnych życiowych sprawach. A jednak żona profesora medycyny, Zofia Szczupaczyńska, posiadająca wybitne uzdolnienia detektywistyczne, potrafi nie tylko wyśledzić sprawcę zbrodni, ale doprowadzić do jego ukarania. A wszystko to w czasie, gdy na Krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych rządzi Fałat, a ulicami przebiegają artyści malarze: Wyczółkowski, Axentowicz, Kossakowie. W tle wielka polityka, Ignacy Daszyński, wieści wyczytane w „Czasie”, przygotowania do wizyty cesarza Franciszka Józefa, krakowskie tradycje wielkanocne i wiele postaci znanych z kart historii. W trakcie swoich poszukiwań żądna wiedzy profesorowa odwiedza też wielkiego bibliotekarza Karola Estreichera (starszego), dyrektora Biblioteki Jagiellońskiej, zwanego ojcem polskiej bibliografii.

Autorzy pieczołowicie, ze znajomością rzeczy odtworzyli atmosferę Krakowa tamtych lat. Wędrujemy z panią Zofią głównymi ulicami Krakowa, zaglądamy w ubogie zaułki Kazimierza, podróżujemy tramwajem konnym, skradamy się nocą wąskimi uliczkami, aby poznać zwyczaje kobiet upadłych.

Na kartach powieści spotkamy rozmaite postaci: od dystyngowanych pań i panów z towarzystwa, przez służące, kobiety upadłe, Żydów ubogich i bogatych, artystów, polityków czy szalonych naukowców, jak chociażby Kurkiewicz, ni mniej, ni więcej, tylko… lekarz płciownik. Autorzy posiadają ogromną wiedzę o epoce i ludziach z tamtych lat, o kryminologii nie wspominając. Wszak pierwsza wyodrębniona katedra medycyny sądowej w Polsce powstała właśnie w Krakowie w roku 1805! I rozwijała się w następnych latach pomyślnie, między innymi pod wodzą profesora Leona Blumenstoka-Halbana, a następnie profesora Wachholza, o którym Maryla Szymiczkowa także wspomina.

„Rozdarta zasłona” to świetna lektura na wakacje i nie tylko.

Grażyna B. Groyecka


Rozdarta zasłona
Maryla Szymiczkowa
Społeczny Instytut Wydawniczy Znak
Kraków 2016