Advertisement
Strona główna arrow Recenzje i wywiady arrow Love, Nadia Szagdaj: recenzja
Love, Nadia Szagdaj: recenzja
czwartek, 06 lipca 2017

Love czy nie love?

Nadia Szagdaj jest wszechstronnie utalentowana: to pisarka, muzyk, fotograf i filmowiec, od urodzenia związana z Wrocławiem. Jest autorką serii kryminałów z detektyw Klarą Schulz. „Love” to pierwszy THRILLER psychologiczny pisarki.

Image „Zawód dziennikarza miał być jak najlepszy kochanek – pasjonujący i pełen niespodzianek, ale i stateczny, kiedy trzeba, dający szczęście i przynoszący pieniądze. Tymczasem okazał się zdradziecki i niepewny, w dodatku nudnawy, szczególnie w tej branży, do której trafiła zupełnym przypadkiem”. Ineza Fischer nie jest zadowolona ze swojego życia. Jak sama mówi, pisze do szmatławców o celebrytach i gwiazdkach jednego sezonu, bo te tematy dobrze się sprzedają. Marzy jednak o dziennikarstwie śledczym i reportażu, który uratowałby jej dziennikarską karierę. Niespodziewanie trafia na idealny temat.

W szkole nigdy się nie lubiła z Agnieszką Rutkowską. Uważała ją za wyrachowaną i wredną, po trupach dążącą do celu. A mimo to, po kilkunastu latach bez żadnego kontaktu, przejęła się jej zaginięciem. Ineza nie ma jednak pojęcia, jak niebezpiecznej sprawy się chwyta. I że lepiej dla niej samej byłoby, gdyby odpuściła już na samym początku.

Tłem dla rozgrywających się wydarzeń jest Wrocław. Głośny i tłoczny, który poznajemy w dodatku od najgorszej ulicy – Paulińskiej. Nie ma tu miejsca na zachwyty: miasto widziane oczami Inezy nie zachęca do odwiedzin. Może jest tak dlatego, że główna bohaterka nie stroi od alkoholu i często boli ją głowa? Jako rozwódka, walcząca z długami po byłym mężu, to właśnie wysokoprocentowe trunki upodobała sobie jako towarzysza długich, samotnych wieczorów.

Wszyscy zaprezentowani bohaterowie borykają się z problemami. Zaprzepaszczona kariera, romans, schizofrenia, przemoc domowa – to tylko niektóre z wątków. Śledztwo odkrywa prawdę o Agnieszce, kobiecie, za którą nikt nie tęskni. Wszyscy jawnie, trochę tylko wstydliwie, mówią, że cieszą się z jej śmierci. Co denatka miała na sumieniu? I choć dostajemy odpowiedź na to pytanie, zabrakło mi wyjaśnienia: dlaczego Agnieszka postępowała tak, a nie inaczej?

W „Love” pojawia się klasyczny duet: dziennikarka i policjant nawiązują nieformalną współpracę. Według mnie te fragmenty źle się czyta: informacje uzyskane przez Inezę są od dawna dobrze znane policji, ich spotkania nie mają więc większego sensu, ukazują tylko naiwność głównej bohaterki. Ale to właśnie podczas tych wspólnych chwil między Fischer a Olafem Bienkiem zaczyna iskrzyć. Nadia Szagdaj skupia się więc na wątku miłosnym, a nie na współdziałaniu równych sobie partnerów.

Poza tym jednak powieść czyta się lekko i szybko. Choć nie wciąga od pierwszej strony, to mniej więcej od połowy książki skutecznie przyciąga uwagę czytelnika. Końcówkę pochłania się na raz: przyśpiesza bicie serca i nie pozwala odejść. „Love” daleko do skandynawskich kryminałów ze skomplikowaną intrygą i błyskotliwymi śledczymi – dla mnie to przede wszystkim powieść miłosna z rozbudowanym wątkiem kryminalnym.

Izabela Lemke

Love
Nadia Szagdaj
Wydawnictwo Bukowy Las
Wrocław 2016

 RECENZJE INNYCH POWIEŚCI NADII SZAGDAJ: