Strona główna arrow Literatura polska arrow Odrobina fałszerstwa, Marta Obuch
PATRONUJEMY:
Boska truciznaBoska trucizna
Sześć sekundSześć sekund
Inspektor Van Graaf, Adam UbertowskiInspektor Van Graaf, Adam Ubertowski
TopielicaTopielica
OstrzeOstrze
TrybunałTrybunał
Morderstwa w MidsomerMorderstwa w Midsomer
Ciężar milczeniaCiężar milczenia
JulJul
Krew nie wodaKrew nie woda
Miasto szkłaMiasto szkła
Panna mloda w snieguPanna mloda w sniegu
PograniczePogranicze
OrchideaOrchidea
Nocna zamiećNocna zamieć
Tajemnica domu ArandówTajemnica domu Arandów
Miasto PopiołówMiasto Popiołów
Rosyjska orchideaRosyjska orchidea
Poker z rekinemPoker z rekinem
Diabelskie KościDiabelskie Kości
Przynieście mi głowę wiedźmyPrzynieście mi głowę wiedźmy
Święta tajemnicaŚwięta tajemnica
PrzebierańcyPrzebierańcy
Dziewięć milimetrów do niebaDziewięć milimetrów do nieba
Martwy aż do zmierzchuMartwy aż do zmierzchu
Rytuał ostatniej nocyRytuał ostatniej nocy
Dla NikityDla Nikity
Miasto KościMiasto Kości
Manikiur dla nieboszczykaManikiur dla nieboszczyka
Dziewczyna, która igrała z ogniemDziewczyna, która igrała z ogniem
Zbrodnia niedoskonałaZbrodnia niedoskonała
JedenaścieJedenaście
Morderstwo w szabatowy poranekMorderstwo w szabatowy poranek
Ja jestem sądemJa jestem sądem
Pan SzatanPan Szatan
Śmierć w darkroomieŚmierć w darkroomie
Noc z czwartku<br />na niedzielęNoc z czwartku
na niedzielę
TrzynaścieTrzynaście
DwanaścieDwanaście

Szanowny Czytelniku! Zwróć szczególną uwagę na:

 

540
Odrobina fałszerstwa, Marta Obuch
Tomasz Daniel Dobek   
czwartek, 08 maja 2008

ImageZ etykietą „następczyni Joanny Chmielewskiej” jest ten kłopot, iż ostatnio kolejne realizacje „kryminałków” faktycznie zbliżają się do jej sedna. Niestety z powodu tego, że Chmielewska od kilku lat osiada z lekka na mieliźnie… Odrobina fałszerstwa Marty Obuch na szczęście reprezentuje ten uroczy podgatunek bardzo przyzwoicie.

ImageBohaterka Jola, pracownica domu sztuki w Katowicach, rozstała się właśnie z pewnym sportowcem, co odbija się feministycznymi poszukiwaniami i niechęcią do płci brzydkiej. Płeć brzydka okazuje się jednak być piękną, gdy pojawia się nowy, przystojny jak diabli sprzedawca – Jacek. Jacek także akurat zakończył związek, i przez mgiełkę bólu powoli przebija doń atrakcyjność Joli. Jola – jak to w czytadłach bywa – ma swą „najlepszejszą” przyjaciółkę, Alusię. Ta znowuż próbuje zbuntować się przeciw mężowi i roli kuchty, zamierza się więc porządnie wyszumieć. Jola, jak to „najlepszejsza” przyjaciółka, czuje się w obowiązku sprowadzić sprawę na neutralne tory. Tymczasem zastawione w komis obrazy giną. Ceniony malarz Justyn Pracz, i jego obraz Piękni 1981 wniosą element fałszerstwa, a z samym malarzem okażą się być powiązane kolejne osoby z otoczenia Joli…

Lekkość tej kryminalnej komedii jest konsekwentna, autorka nie ma rozbuchanych pretensji ani aby nauczać, ani moralizować (feminizm jest tu na szczęście buffo), ani straszyć. Chce bawić. Bawić sztubackim romansem, kryminalną łamigłówką, którą czytelnik odczytuj szybciej od bohaterki, co sprawia, iż czasem zechce ją szturchnąć dla przyspieszenia. Wojna płci ma tu zabarwienie ironiczne, „łajdaczenie” się jest tu nieszkodliwe, rzecz nie snuje refleksji nad naszymi emocjami, a jedynie się z nich podśmiechuje. Lekkość podbija naturalny, swobodny język, Obuch nie boi się „dziamdziowatości” czy „kibelków”. Co prawda intrygę można by tu nazwać „intryżką”, ten podgatunek jednak wcale się o to nie gniewa.  Najważniejsze jest zaś w tym wszystkim to, iż osobiście nie należę do kobiecego targetu tej prozy, i dystans pozwolił mi na obiektywność: i nie widziałem tu sztuczności, a naturalną zabawkę postaciami, narracją, zgrywą. Bez udawania i zjadania „pochmielewskiego” ogona.



ODROBINA FAŁSZERSTWA
Marta Obuch

Format: 125 x 205 m
Objętość: 288 stron(y)  
Oprawa: broszurowa  
ISBN 978-83-7495-372-6

cena 24,90

Komentarze mogą pisać tylko zarejestrowani użytkownicy.
Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się.

 

Komentarze
Dodane przez szowidz w dniu 2010-07-01 21:44:52
nie jest to pozycja która bije obuchem w głowę. Jest za to lekka, pełna humoru i dobrze napisana. Mówią taki kobiecy kryminał, ale ja facet swietnie się bawiłem czytając i polecam
Dodane przez robert w dniu 2008-10-08 20:44:49
Właściwie - cieniutkie... :-D
Dodane przez robert w dniu 2008-10-08 20:44:09
Altoniu, a czemu cieniutki? Robert
śmieszniutkie,
Dodane przez altonia w dniu 2008-10-02 13:26:21
i cieniutkie
Wesołe cacko
Dodane przez wiolina w dniu 2008-09-26 20:51:23
Bawić w literaturze można na różne sposoby - każdy z pisarzy operuje przecież swoim piórem humorysty. Mnie bardzo odpowiada humor w wydaniu Marty Obuch - humor błyskotliwy, doprawiony filuternym ale bystrym przekomarzaniem się z rzeczywistością. Można odpocząć i być spokojnym, że bawić nas będzie autorka potrafiąca PATRZEĆ. Ale gdzie Marta Obuch miała okazję zobaczyć nagiego mężczyznę przykutego kajdankami do rury od kaloryfera?... Trzeba po prostu mieć wyobraźnię. I chociaż czytelnik wie, że wkracza w świat umowny, nie ma to najmniejszego wpływu na to, że uśmiech sam pojawia mu się na ustach. Może krytycy mają rację - może rośnie nam druga Chmielewska? Podpisuję się pod tym stwierdzeniem. Książkę polecam!