Advertisement
Strona główna arrow Recenzje i wywiady arrow Motywy osobiste, Aleksandra Marinina: recenzja
Motywy osobiste, Aleksandra Marinina: recenzja
piątek, 06 października 2017

Rosja, kobiety i śmierć lekarza

Po ostatniej przygodzie z książką Aleksandry Marininy, która okazała się – co stwierdziłam z dużą przykrością – zdecydowanie słabsza, niż poprzednio przeze mnie czytane, trochę się bałam kolejnej powieści rosyjskiej pisarki. Jednak wieloletnia sympatia przeważyła i kiedy w moje ręce trafiły „Motywy osobiste”, wiedziałam, że to będzie moja kolejna lektura. Na szczęście: jest dobrze!

ImageTym razem Anastazja Kamieńska – przypomnę: już nie major w milicji, a pracownik agencji detektywistycznej „Własta” Władisława Stasowa – ma rozwiązać sprawę morderstwa lekarza. Chory na raka chirurg dziecięcy został zamordowany we własnym mieszkaniu. Nic nie zginęło, więc raczej nie był to napad rabunkowy. Policja jednak twierdzi inaczej, a sprawa zostaje umorzona. Córka zabitego nie może się z tym pogodzić i wynajmuje prywatnych detektywów. Nastia jedzie więc do Jużnomorska, by na miejscu przyjrzeć się tej historii. Kto i dlaczego zabił lekarza, który i tak lada dzień miał umrzeć? Odpowiedź tkwi w jego przeszłości, którą Kamieńska musi teraz odtworzyć.

Jednocześnie poznajemy losy Walentiny Jewtiejewej, córki zamordowanego lekarza, która przyjeżdża do Moskwy, by tu czekać na wyniki śledztwa. Zamieszkuje w domu kobiety pracującej jako ogrodnik u pewnego aspirującego polityka i poznaje pracującego dlań ekscentrycznego naukowca. Szybko się zakochuje, ale ten niespodziewanie znika…

Jak zwykle u Marininy mamy tu mnóstwo wątków, które misternie się splatają. Tym razem jednak opowieść jest mocno „skoncentrowana” wokół jednej historii; nie tyle przeczuwamy, że wszystko się tu ze sobą wiąże, ile mamy taką pewność. Może odrobinę za duża jest rola przypadku w tej historii, ale mimo to mamy do czynienia z dobrze zbudowaną, wciągającą opowieścią. Jest w niej zemsta, jest walka o władzę, są niespełnione nadzieje, jest też trochę nudy… A wszystkimi bohaterami kierują motywy osobiste, leitmotiv tej powieści. „Zemsta to tylko ładne słowo, którym każdy z nas maskuje własne motywy osobiste”, jak mówi jeden z bohaterów. A ja już niejednokrotnie wspominałam, że motywy osobiste i „kameralne” zbrodnie to coś, co w kryminałach lubię najbardziej.

Nie da się ukryć, że przez lata trochę zmienił się styl pisarki. Ze zwięzłego, tak charakterystycznego na przykład dla „Zabójcy mimo woli”, zrobił się nieco rozwlekły. Powieść jest więc zdecydowanie przegadana – ale jak ładnie! Te dysputy, które Kamieńska toczy z Czistiakowem, te rozważania o współczesnych kobietach… No i przede wszystkim: te portrety psychologiczne. Tym razem Marinina bierze na warsztat kobiety, kreśląc między innymi przejmujący obraz Walentiny, która „pragnęła błyszczeć odbitym światłem, przekonana, że tylko w ten sposób coś sobą reprezentuje. Czuła się komfortowo jedynie u boku mężczyzny nieprzeciętnego i wybitnego, to podwyższało jej samoocenę. Musi przylgnąć do kogoś silnego i być tuż obok – tylko wtedy będzie się czuła szczęśliwa”. A na drugim biegunie: zadowolona z życia Kamieńska, w wieku lat pięćdziesięciu wybitnie nieznośna.

Czytuję czasami reportaże o Rosji i książki Marininy potwierdzają płynące z nich refleksje: współczesna Rosja jednocześnie fascynuje i przeraża. To kraj, gdzie człowiek nie boi się łamać prawa, bo to robi prawie każdy. Strach odczuwa się tylko przed pójściem do więzienia (świetny przykład można znaleźć w „Jądrze dziwności” Petera Pomerantseva – autor opowiada tam historię bogatej właścicielki fabryki produkującej pewien związek, który z dnia na dzień zostaje zdelegalizowany, ona zostaje więc uznana za przestępczynię i trafia do więzienia). Cóż, nie bez przyczyny po sieci krążą memy opatrzone napisem: „Rosja to nie kraj, Rosja to stan umysłu”. Jasne, to żart, ale kryje się w nim ziarno prawdy i zarówno bohaterzy „Motywów osobistych”, jak i historia opowiedziana w powieści to potwierdzają.

Ewa Dąbrowska


Motywy osobiste

Aleksandra Marinina
Przekład: Aleksandra Stronka
Wydawnictwo Czwarta Strona
Poznań 2017

 

RECENZJE INNYCH POWIEŚCI ALEKSANDRY MARININY:

ImageImageImageImageImage Image