Advertisement
Strona główna arrow Recenzje i wywiady arrow Okiem bibliotekarza: Życie po życiu, Aleksandra Marinina
Okiem bibliotekarza: Życie po życiu, Aleksandra Marinina
wtorek, 05 grudnia 2017

Co się zdarzyło w Tomilino

Powieść Aleksandry Marininy „Życie po życiu” jest świetnie opowiedzianą historią, w sam raz na zimowe wieczory. Milicjanci z miasteczka Tomilino znajdują zwłoki starszej kobiety, Galiny Koriaginy. Jej tożsamość zostaje dość szybko ustalona, natomiast sprawca zbrodni niestety nie. Mija pół roku, jest grudzień, ostra zima i… sytuacja się powtarza. Tym razem ofiarą jest emerytowana śledcza, Aida Pawłowa. Przy jej zwłokach milicjanci znajdują rozbite lusterko, poza tym ofierze wyrwano z ucha kolczyk. Szczegóły zbrodni są dokładnie takie, jak pół roku wcześniej. Czy po Tomilino krąży seryjny zabójca? Na zbieg okoliczności to nie wygląda…

ImageObie ofiary to starsze panie, obie należały do Klubu Seniora „Złoty Wiek”, który ma siedzibę w starym dworze. To miejsce z bogatą historią. Dwór pochodzi z połowy XVIII wieku i początkowo należał do księcia Andrieja Wiaziemskiego. Miał on w nim zamieszkać ze swoją świeżo poślubioną żoną, jednak w ostatniej chwili zmienił zdanie i dwór odsprzedał. Nad rodziną nowych właścicieli ciążyły jakieś mroczne tajemnice, podobno w każdym pokoleniu zdarzały się osoby obłąkane. Po rewolucji 1917 roku Rumiancewowie wyemigrowali do Europy Zachodniej, a dwór popadł w ruinę i dopiero we współczesnej Rosji został odrestaurowany. Nowi właściciele założyli w nim dobrze prosperujący Klub Seniora. I nagle okazało się, że zabito dwie bywalczynie, a milicja nie umie znaleźć sprawcy i zamierza umorzyć śledztwo. Nowy właściciel dworu nie chce do tego dopuścić, bo sprawa komplikuje jego interesy oraz działalność Klubu, więc postanawia skorzystać z pomocy prywatnej agencji detektywistycznej, w której jest zatrudniona emerytowana pułkownik milicji Anastazja Kamieńska.

Znana z innych powieści Marininy Nastia Kamieńska w Tomilinie musi radzić sobie bez całego aparatu udogodnień, jakie miała w milicji. Nie jest znana w środowisku, do którego przyjeżdża. Uchodzi tam za… socjologa, który zbiera materiały do pracy. Powoli zapoznaje się z dostępnymi materiałami, pracownikami i mieszkańcami dworu, zagląda do redakcji miejscowej gazety i wyciąga wnioski. Stara się też, aby stosunki w miejscowymi śledczymi były jak najlepsze – wszak to korzystne dla obu stron. Bardzo pomaga jej major Dmitrij Fiedułow. Odpowiedzi na pytania nie są niestety oczywiste. Zwłaszcza że bardzo trudno ustalić, kim naprawdę jest doktor nauk historycznych Arkadij Waldemarowicz, który upowszechnił poprzez miejscową gazetę historię „strasznego” dworu. Czy ma ona coś wspólnego ze współczesnymi zbrodniami? Czy jest możliwe, że nie wszyscy Rumiancewowie wyemigrowali w czasach wielkiej rewolucji? A może jakiś ich obłąkany potomek krąży po Tomilino? Nie wiadomo też, dlaczego odeszło troje zatrudnionych w Klubie Seniora, a przypadkowe ustalenie tożsamości jednego z pracujących wprawia Anastazję Kamieńską w zdumienie i ponagla do działania. Następuje zwrot akcji... i jak to często bywa, nie wszystko jest takie, jakie się wydawało na początku. Tak naprawdę nie wiemy nawet, czy historia dworu jest prawdziwa od początku do końca, czy też w całości lub częściowo wyssana z palca kogoś, komu zależy, by nastraszyć mieszkańców i pracowników. Tajemnica goni tajemnicę, nie wszyscy są tymi, za których się podają, a Anastazja Kamieńska podczas śledztwa zaprzyjaźnia się ze... starą suczką. Podczas spaceru z psem przypadkowo słyszy fragment rozmowy, który być może wywoła zwrot w akcji. Śledcza podczas swojej pracy pozna też prawdziwe oblicze jednej z ofiar, która, jak się okaże, wcale nie była miła staruszką. Jest więc kolejny motyw zbrodni. Bynajmniej nie jedyny.

Aleksandra Marinina potrafi opowiadać fascynujące historie. Trudno oderwać się od książki, toteż jeśli mamy mało czasu na czytanie, zapewne zarwiemy noc. Ale po stokroć warto. To jest to, czego nam trzeba na długie, ponure zimowe wieczory: dreszczyk emocji do herbatki z konfiturą malinową. Smacznego.


Grażyna B. Groyecka


Życie po życiu
Aleksandra Marinina
Przekład: Aleksandra Stronka
Wydawnictwo Czwarta Strona
Poznań 2017

 

RECENZJE INNYCH POWIEŚCI ALEKSANDRY MARININY:

 ImageImageImageImage
ImageImageImage