Advertisement
Strona główna arrow Recenzje i wywiady arrow Zastrzyk śmierci, Małgorzata Rogala: recenzja
Zastrzyk śmierci, Małgorzata Rogala: recenzja
poniedziałek, 18 grudnia 2017

„Kara jest także rodzajem lekarstwa”

Małgorzata Rogala już po raz czwarty oferuje swoim czytelnikom kryminalną opowieść pod znakiem duetu Górska & Tomczyk. W poprzednich częściach autorka przyzwyczaiła nas do płynnej narracji, wartkiej akcji i interesujących bohaterów. Czy i tym razem damy się porwać zbrodniom na rodzimym podwórku?

ImageMartwy właściciel portalu kulinarnego zostaje odnaleziony we własnym biurze. Ktoś  przywiązał go taśmą do krzesła, a zgon nastąpił wskutek wstrzyknięcia mu trucizny. Do ciała dołączono kartkę z napisem: „Kara jest także rodzajem lekarstwa”. Sceneria zbrodni  przypomina zaś kadr z filmu – o jakże znaczącym tytule – „Przed egzekucją”. Sprawą zajmują się Agata Górska i Sławek Tomczyk oraz inni policjanci z ich zespołu. Wkrótce w ten sam sposób ginie kolejna osoba. Okazuje się, że bliscy ofiar są w przeróżny sposób ze sobą powiązani. A kiedy do sprawy dołączają wyzysk pracowników, tajemnice z przeszłości pewnej szkolnej klasy oraz siostra samego Tomczyka, sprawa komplikuje się jeszcze bardziej.

To moje kolejne spotkanie z bohaterami tej serii i śmiem twierdzić, że najlepsze. Choć poprzednie także były niezwykle udane. Małgorzata Rogala komplikuje intrygę kryminalną, dodając coraz to nowe fakty, nawarstwiając kłamstwa i półprawdy. Czyni to jednak z wyczuciem, tak, aby nie odnosiło się wrażenia „przekombinowania”. Co prawda przed zakończeniem udało mi się wytypować mordercę, nie byłam jednak w stanie odgadnąć jego motywacji, dlatego finał historii i tak był dla mnie zaskoczeniem i mnie usatysfakcjonował.

W książkach tej autorki najbardziej cenię dwa elementy. Pierwsza to fakt, że narracja wręcz płynie, czuć lekkość pióra – proszę jednak nie mylić tego z banalnością! Po prostu autorka potrafi z naturalnością, łatwością i płynnością kreować świat przedstawiony. Tu nic nie jest podane na siłę, wymęczone, wszystko ma swoje miejsce. Drugą kwestią jest aktualność poruszanych problemów. Bo ta seria to nie tylko kryminały. W każdej części Małgorzata Rogala wplata w fabułę współczesny problem, niezwykle aktualną kwestię społeczną. W poprzednich przeczytaliśmy chociażby o ekshibicjonizmie wirtualnym, o internetowych granicach naszej prywatności, czy o pseudodziennikarstwie, nastawionym na sensację i rozgłos, w którym o poszanowaniu drugiego człowieka nie było mowy. W „Zastrzyku śmierci” autorka sięgnęła zaś po problematykę rodzimego rynku pracy. Przeczytamy więc o niesprawiedliwościach, jakie na nim panują, o niewywiązywaniu się z obowiązków pracodawców, o tak zwanych śmieciowych umowach. Małgorzata Rogala doskonale wyczuwa więc aktualne problemy społeczne.

Oprócz motywów kryminalnych i społecznych znajdziemy w tej serii także elementy powieści obyczajowej. Interakcje między bohaterami zajmują tu istotne miejsce. Te między głównymi – Agatą i Sławkiem – ewoluują. I choć pojawiają się tu opisy romantycznych schadzek tych dwojga (a romans to gatunek, za którym nie przepadam), to wszystko jest dozowane z wyczuciem, niczego nie jest za dużo.

„Zastrzyk śmierci” to dobry, nieprzekombinowany kryminał, wzbogacony dodatkowo o kwestie społeczne i obyczajowe, napisany płynnym językiem. To opowieść z motywem starym jak świat, lecz wciąż aktualnym – zbrodnią i karą jako nierozłącznymi elementami. To wreszcie sympatyczny duet policyjny, taki, za którym zaczyna się tęsknić, zamykając przeczytaną już książkę. Czekam na więcej!

Anna Mazur

Zastrzyk śmierci
Małgorzata Rogala
Wydawnictwo Czwarta Strona
Poznań 2017


RECENZJE POPRZEDNICH CZĘŚCI CYKLU:

 Image