Milczenie śniegu, Ragnar Jónasson

Autor: Ewa Dąbrowska
Data publikacji: 09 lutego 2018

Milczenie śniegu

Autor: Ragnar Jónasson
Przekład: Andrzej Jankowski
Wydawnictwo: Amber
Premiera: 23 stycznia 2018
Liczba stron: 288

Tam, gdzie zwycięża mrok

„Milczenie śniegu” to już piąty tom cyklu z Arim Thórem Arasonem, którego akcja toczy się na mroźnej Islandii. Przyznaję jednak, że to moje pierwsze spotkanie z twórczością Ragnara Jónassona. Żadna z wcześniejszych części cyklu nie zwróciła mojej uwagi na księgarnianych półkach. A szkoda. Jest bowiem kilka elementów, które wyróżniają twórczość Islandczyka na tle innych i sprawiają, że warto ją poznać.

Tuż przed świętami Bożego Narodzenia do Ariego Thóra dzwoni znajomy policjant, Tómas. Prosi go o pomoc przy śledztwie: w opuszczonej wsi znaleziono ciało kobiety. Spadła z klifu. A może ktoś ją zepchnął? Choć to oczywiście smutne, nie byłoby w tej sprawie nic niezwykłego. Tyle że dwadzieścia pięć lat wcześniej w taki sam sposób zginęły matka i siostra zmarłej…

Ari Thór jedzie więc do Kálfshamarsvík (zabierając ze sobą ciężarną narzeczoną, by nie została sama na święta). To kompletne odludzie. Kiedyś była tu wioska, ale w 1940 roku zniknęła. Została tylko stara latarnia morska i dom na klifie. Mieszkają w nim bogaty biznesmen Reynir Ákason oraz Thóra Óskarsdóttir i i Óskar Óskarsson, starsze rodzeństwo, które zajmuje się gospodarstwem. To tutaj zamieszkała Ásta Káradóttir po przyjeździe z Reykjaviku, gdzie wiodła niezbyt szczęśliwe, za to bardzo samotne życie. Czy przyjechała po to, by je zakończyć, tak jak zrobiła jej matka? A może jakieś wydarzenia z przeszłości doprowadziły do śmierci kobiety?

Powieść Ragnara Jónassona toczy się bardzo spokojnym tempem, powoli, krok po kroku odsłaniając przed czytelnikiem kolejne aspekty tej smutnej historii. Nie znajdziecie tu nagłych zwrotów akcji ani większych niespodzianek; opowieść snuta przez autora jest dosyć prosta, a jej rozwiązanie – nietrudne do przewidzenia. Ale niech Was to nie zniechęca do lektury. Nie będziecie się bowiem nudzić – Jónasson kreuje świat, który wciąga od pierwszej strony. Islandia pokazywana przez autora jest zimnym, ponurym miejscem. A opuszczone przez ludzi (i Boga, chciałoby się dodać) miejsce, w którym toczy się akcja „Milczenia śniegu”, jest zimne i ponure po stokroć. I nie poprawia tego nawet atmosfera Bożego Narodzenia, którą bezskutecznie próbują podtrzymać bohaterowie tej powieści.

Tajemnica tkwiąca w małej społeczności, sekret skrywany przez nią latami – to dosyć ograny motyw, często pojawiający się w kryminałach. A jednak niemal zawsze intryguje czytelnika. No bo kto nie lubi odkrywać tajemnic? Tym razem z Arim Thórem próbujemy dowiedzieć się, co wydarzyło się w opuszczonej wsi ćwierć wieku temu i teraz. I – podobnie jak Ariego Thóra – intrygują nas ludzie obecnie tu mieszkający. Jakie tajemnice skrywają bogaty biznesmen, rodzeństwo po sześćdziesiątce oraz ich jedyni sąsiedzi? Po co Ásta tu wróciła? Mnożą się pytania, a Ari Thór musi rozplątać pajęczynę kłamstw, uplecioną przez mieszkańców Kálfshamarsvík.

Mrok czai się jednak nie tylko w bohaterach tej książki. Mroczne jest też ponure wybrzeże Islandii, będące tu bohaterem na równych prawach, niejednokrotnie zdradzającym więcej niż postaci. I to właśnie mrok zwycięża w tej powieści.

 

Udostępnij

Sprawdź, gdzie kupić "Milczenie śniegu" Ragnar Jónasson

PRZECZYTAJ TAKŻE

NOWOŚĆ

Milczenie śniegu, Ragnar Jónasson

„Milczenie śniegu” to piąty tom serii kryminalnej islandzkiego pisarza Ragnara Jónassona. Jej głównym bohaterem jest Ari Thór Arason – młody policjant, który równie ...

23 stycznia 2018

RECENZJA

Okiem bibliotekarza: Milczenie czasu, Ragnar Jónasson

Aura tajemniczości, ciekawe postaci i groza miejsc zdarzeń stanowią niezaprzeczalny walor i zachętę dla każdego, nawet bardzo wybrednego czytelnika.

12 stycznia 2018