Portal Kryminalny - Forum


FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
<a href=http://www.portalkryminalny.pl/component/option,com_registration/task,register/>Rejestracja</a>Rejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Grób w Gazie, Matt Rees
Autor Wiadomość
Strażak
Giovane D'Onore


Dołączył: 01 Cze 2010
Posty: 1
Wysłany: 2010-06-01, 19:30   Odpowiedź tłumacza

Cytat:
„Grób w Gazie” to druga kryminalna zagadka rozwiązywana przez Omara Jussefa, dyrektora szkoły dla dziewcząt, nauczyciela historii i palestyńskiego detektywa-amatora. Przyjeżdża on do Gazy wraz ze Szwedem Magnusem Wallenderem, wysłannikiem UNRWA – ONZ-owskiej Agencji do spraw Pomocy Uchodźcom Palestyńskim. Ich celem jest wizytacja szkół, ale zaraz po przekroczeniu granicy strefy dowiadują się o aresztowaniu jednego z zatrudnianych przez ONZ nauczycieli. Sprawa wygląda podej ...
Do szanownej „recenzentki”.
Pragnę Pani uświadomić, że zagraniczne publikacje, w przeciwieństwie do ludzi, nie mają nóg, a tym samym nie mają pięt, achillesowych czy innych. Pisanie zatem o pięcie achillesowej zagranicznych publikacji jest po prostu absurdalne. Pięta achillesowa to słaba strona kogoś, nie czegoś. Na przykład: Pani piętą achillesową jest polszczyzna, o czym będzie jeszcze mowa.
Warto też wspomnieć tu o pewnym aspekcie, rzekłbym komicznym – zdanie wyrażające krytykę czyjegoś tekstu stanowi samo w sobie przykład nieudolności językowej.
A teraz o błędach. W trzecim paragrafie kłuje w oczy „wydaje się być”, coś, co jest powszechnie uważane za niepoprawne. Nieco wyżej mówi się o „wewnętrznych odczuciach”. Są inne, zewnętrzne? Nie mam pojęcia, wiem natomiast, co to jest pleonazm i tautologia. Konstrukcja „począwszy od... skończywszy na...” wymaga spójnika a, nie i („...począwszy od modlitewnego dywanika i skończywszy na prawie zemsty”).
Okazuje się, że można mieć również problemy z łącznikiem, czego dowodem nieszczęsny detektyw-amator (poprawnie: detektyw amator).
Kłania się też interpunkcja. W zdaniach „...wszyscy są Palestyńczykami – tak, jak Omar Jussef” i „odwiedza więźniów, noszących na ciele ślady tortur” nie powinno być przecinków.
Styl przyprawia miejscami o ból zębów – „akcja rozgrywa się w burzy piaskowej” (można by pomyśleć, że bohaterowie tej książki krążą w nieprzeniknionych tumanach piasku, ślepi jak krety), „...zbrodnie są ze sobą połączone”, „...jakby Gaza prowokowała do powrotu do kryminału noir”, „podobny jest przenikający narrację pesymizm, przyjmowany jednak z [...] zadumą” (do czego podobny? Pesymizm przyjmowany z zadumą? Co to, u licha, znaczy?).
I wszystko to na jednej stroniczce tekstu napisanego przez osobę, która zajmuje się działalnością krytycznoliteracką i oceną tłumaczeń. Chryste Panie. Radzę przestudiować dogłębnie gramatykę języka ojczystego. Przyda się. Zalecana lektura: Słownik poprawnej polszczyzny PWN. I inne. Od deski do deski.
Jan Kabat, autor przekładu książki A Grave in Gaza Matta Reesa.
 
 
webmaster
Giovane D'Onore


Dołączył: 01 Lut 2010
Posty: 3
Wysłany: 2010-06-06, 01:09   

Do szanownego "tłumacza", który wywołał mnie do tablicy.

Powinnam pewnie równie subtelnymi złośliwościami odpowiedzieć na Pana złośliwości, wywołane jednym, jedynym zdaniem poświęconym tłumaczeniu i jego jakości. Ale nie mam ochoty na językowe przepychanki. Ma Pan interpunkcyjną rację, wytykając mi błędy, dziękuję i postaram się poprawić, bo niestety nie jestem obdarzona rzadkim talentem poprawiania własnych tekstów, a korektora w Portalu nie mamy. Jak Pan zapewne świetnie wie, wyłapywanie takich właśnie potknięć należy do zadań korekty. Poza tym - miło mieć tak wnikliwych czytelników. Szkoda tylko, że wyrywa Pan zdania z kontekstu.

Najważniejsze jest dla mnie jednak co innego. Recenzja jest wyrażeniem mojej opinii. Nawet, jeśli stylistycznie przyprawia Pana o ból zębów. Czy to, że mam do dyspozycji jedną stronę oraz nie pracuję z redaktorem i korektorem, oznacza, że nie mogę oceniać jakości tłumaczenia? Czy muszę być dyplomowanym krytykiem literackim, żeby móc powiedzieć, że źle się czyta źle przetłumaczone książki? Że kiedy tłumacz - i nie mam tu na myśli Pana - zamiast zabawy w "ciepło-zimno" proponuje zabawę w "zimno-gorąco", każdy czytelnik ma prawo mieć pretensje?

Niestety, nie mam w tej chwili "Grobu w Gazie" pod ręką, ale obiecuję, że w najbliższym czasie przedstawię miejsca, co do których miałam zastrzeżenia w trakcie lektury. Już teraz zapraszam do dyskusji, mam nadzieję, że uda nam się konstruktywnie i ciekawie dla innych zainteresowanych naszą wymianą zdań porozmawiać.

Z pozdrowieniami,

Marta Stasiak, autorka recenzji książki "Grób w Gazie" Matta Reesa.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group