Wysłany: 2010-07-01, 11:10 "Dziewczyna z sąsiedztwa" Jack Ketchum
Warto przywołać długo nieobecnego na naszym rynku autora grozy, porównywanego często, choć chyba niepotrzebnie, z Kingiem. W jego powieściach nie ma niczego naciąganego, żadnych tanich sztuczek odwołujących się do zakodowanych w naszych umysłach lęków. Ketchum tworzy nową wartość, każąc bać się naprawdę. Pewnie każdy z nas łapał się na myśli, że we współczesnym świecie mediów epatujących przemocą, krwią, katastrofami i szaleństwem, nic nie jest już w stanie nas przerazić. Najśmieszniejsze, że to prawda. Póki nie weźmie się do ręki „Dziewczyny z sąsiedztwa”.
Kilka dni temu miałem okazję poznać osobiście Jacka Ketchuma, a nawet napić się piwa z mistrzem. I powiem szczerze – jego niezwykła, klimatyczna osobowość w połączeniu z naturalną skromnością wywarła na mnie ogromne wrażenie. Jack potrafi urokliwie opowiadać, o swoim życiu, o pisaniu i własnym odbiorze świata. Posiada w dodatku dystans do rzeczywistości i siebie, co czyni go tym lepszym autorem, a i człowiekiem, z którym chciałoby się konie kraść…
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach