Nie odpuszczaj, Harlan Coben

Autor: mat. wyd.
Data publikacji: 03 października 2018

Nie odpuszczaj

Autor: Harlan Coben
Przekład: Andrzej Szulc
Wydawnictwo: Albatros
Premiera: 03 października 2018
Liczba stron: 400
PATRONAT PORTALU KRYMINALNEGO

 

 

Fałszywe tożsamości, mroczne rodzinne sekrety i tajemnicze spiski – czyli wszystko to, za co czytelnicy kochają mistrza thrillerów Harlana Cobena!

Nowa powieść mistrza gatunku, który sprzedał ponad 70 milionów książek.

Wielkie sekrety i małe kłamstewka…

Spokojne życie małego miasteczka wkrótce legnie w gruzach.

Detektyw Napoleon „Nap” Dumas z przedmieść New Jersey w ostatniej klasie szkoły średniej stracił brata. Leo i jego dziewczyna Diana zostali znalezieni martwi na torach kolejowych. W tym samym czasie Maura, dziewczyna, którą Nap uważał za miłość swojego życia, zniknęła bez śladu. 

Przez piętnaście lat Nap Dumas bezskutecznie szukał ukochanej Maury. I liczył na wyjaśnienie zagadkowej śmierci brata. Wygląda na to, że wkrótce uda mu się poznać tajemnice sprzed lat.

Kiedy śledczy znajdują odciski palców Maury w wynajętym samochodzie należącym do podejrzanego o morderstwo, Nap rozpoczyna gorączkowe śledztwo. Zamiast odpowiedzi natrafia jednak na kolejne niewiadome. Okazuje się, że nie wiedział nic ani o kobiecie, którą kochał, ani o przyjaciołach z dzieciństwa, ani o opuszczonej bazie wojskowej, w pobliżu której dorastał, a przede wszystkim – nie wiedział nic o Leo i Dianie, których śmierć jest o wiele bardziej mroczna i przerażająca, niż kiedykolwiek mógłby sobie wyobrazić.

Inspiracją dla „Don’t Let Go” było wspomnienie z dzieciństwa autora – tajemniczy, ogrodzony obiekt z zakazem wstępu w zalesionej okolicy jego szkoły. Mówiono, że to tajna baza wojskowa, w której przechowywane są pociski nuklearne… Coben z wyczuciem dawkuje napięcie i buduje wielowarstwową, precyzyjną, logicznie poprowadzoną intrygę. Jest w tym prawdziwym mistrzem – Harlan Coben powszechnie uznawany jest za najlepszego autora thrillerów na świecie.

Harlan Coben ma na swoim koncie trzy najbardziej prestiżowe nagrody literackie przyznawane w kategorii powieści kryminalnej, w tym najważniejszą – Edgar Allan Poe Award. Jego książki sprzedały się w ponad 70 milionach egzemplarzy na całym świecie, a każda z nich z miejsca trafiła na szczyty list bestsellerów. Właśnie zawarł spektakularną, wieloletnią i wyłączną umowę z platformą Netflix – w ramach współpracy zrealizowanych zostanie aż 14 ekranizacji. Umowa obejmuje nie tylko tytuły, które Harlan Coben już opublikował, ale również te, które dopiero się ukażą. Na razie zadowolić nas musi jego najnowsza, trzydziesta pierwsza powieść – „Nie odpuszczaj” właśnie trafia do polskich księgarń. 

 

Wyjątkowa rzecz! Coben sprawia, że Nap i czytelnik błądzą we mgle przypuszczeń. On tymczasem powoli odkrywa kolejne warstwy zbrodni sprzed 15 lat, docierając do sedna przerażającego sekretu.

„Publishers Weekly”

 

To jeden z gigantów – weź do ręki jeden z jego thrillerów: każdy z nich jest porywający, pełen zwrotów akcji i niespodzianek.

W każdej chwili czujesz przyspieszone bicie serca.

Gillian Flynn, autorka bestsellerowej „Zaginionej dziewczyny“

  

Harlan Coben (ur. 4 stycznia 1962 w Newark w stanie New Jersey) – amerykański pisarz, autor powieści kryminalnych. W jego książkach często pojawiają się nierozwiązane bądź niedokończone sprawy z przeszłości (morderstwa, tragiczne wypadki, zaginięcia, etc.) oraz wielokrotne zwroty akcji. Akcja jego powieści toczy się najczęściej na terenie stanów Nowy Jork i New Jersey.

Coben urodził się w żydowskiej rodzinie w Newark, tu wychowywał się i uczęszczał do szkoły w Livingston, w stanie New Jersey. Podczas nauki w Amherst College należał do bractwa Psi Upsilon. W tym samym czasie członkiem bractwa był również Dan Brown, autor Kodu Leonarda da Vinci. Obaj autorzy są dobrymi przyjaciółmi do dziś. Po uzyskaniu dyplomu z politologii pracował w branży turystycznej w firmie należącej do jego dziadka. Mieszka w New Jersey wraz z żoną Anne Armstrong-Coben (lekarzem pediatrą) i dziećmi. 

Coben był na ostatnim roku w college’u, kiedy uświadomił sobie, że chce pisać. Jako jedyny współczesny autor otrzymał trzy najbardziej prestiżowe nagrody literackie przyznawane w kategorii powieści kryminalnej, w tym najważniejszą – Edgar Poe Award.

 

FRAGMENT POWIEŚCI

 

Daisy miała na sobie obcisłą czarną sukienkę z dekoltem, w którym można było zgłębiać tajniki filozofii.

Mężczyzna w prążkowanym szarym garniturze, którym miała się zająć, siedział przy końcu baru. Hm. Facet mógłby być jej ojcem. Mogło jej to utrudnić zadanie, ale niekoniecznie. Ze starszymi panami nigdy nic nie wiadomo. Niektórzy, zwłaszcza świeżo upieczeni rozwodnicy, bardzo starają się udowodnić, że wciąż mają „to coś”, nawet jeśli nigdy go nie mieli.

Zwłaszcza jeśli nigdy go nie mieli.

Idąc tanecznym krokiem przez salę, czuła, jak spojrzenia mężczyzn pełzną niczym dżdżownice po jej nagich udach. Dotarłszy do końca baru, zakończyła występ, siadając obok niego na stołku.

Facet wpatrywał się w stojącą przed nim szklaneczkę z whiskey niczym Cyganka w kryształową kulę. Daisy czekała, aż odwróci się w jej stronę. Nie zrobił tego. Przez chwilę przyglądała mu się z profilu. Miał gęstą siwą brodę, bulwiasty, jakby ulepiony z plasteliny nos i długie, zmierzwione niczym szczotka włosy.

Drugie małżeństwo, domyśliła się Daisy. I najprawdopodobniej drugi rozwód.

Dale Miller – tak się nazywał – delikatnie podniósł szklankę. Trzymał ją w obu dłoniach, jakby była ptakiem z połamanymi skrzydełkami.

– Cześć – powiedziała, w wystudiowany sposób odrzucając włosy do tyłu.

Miller obrócił głowę w jej stronę. Spojrzał jej prosto w oczy. Czekała, aż jego wzrok powędruje w dół – cholera, kiedy miała na sobie tę sukienkę, nie mogły się przed tym powstrzymać nawet kobiety – ale on go nie opuścił.

– Witam – odpowiedział i odwrócił się z powrotem do swojej whiskey.

Daisy czekała na ogół, aż facet zacznie ją podrywać. Taką miała technikę. Mówiła „Cześć” tak jak teraz, uśmiechała się i delikwent z miejsca pytał, czy może jej postawić drinka. Wiadomo, co jest grane. Ale Miller najwyraźniej nie miał ochoty na flirt. Pociągnął jeden, a potem drugi pokaźny łyk ze szklanki.

Bardzo dobrze. Zalewał robaka. To powinno jej ułatwić zadanie.

– Mogę coś dla pani zrobić? – zapytał.

Gruboskórny, pomyślała. To słowo najlepiej go opisywało. Nawet w prążkowanym garniturze, z niskim schrypniętym głosem miał w sobie coś z opryskliwego, rozbijającego się motorem weterana z Wietnamu. Tacy jak on starsi mężczyźni wydawali się Daisy w dziwaczny sposób seksowni, choć wynikało to chyba z jej legendarnych problemów z ojcem. Lubiła facetów, przy których czuła się bezpiecznie.

Od dawna już nikogo takiego nie poznała.

Czas spróbować innego podejścia.

– Nie będzie panu przeszkadzało, jeśli tu chwilę posiedzę? – Przysunęła się do niego trochę bliżej, eksponując biust. – Jest tu pewien facet… – dodała szeptem.

– Naprzykrza się pani?

To było słodkie. Nie powiedział tego jak ktoś zgrywający się na wielkiego macho, jak tylu dupków, których spotkała na swojej drodze. Zapytał o to spokojnie i rzeczowo, nieomal w rycerski sposób – jakby chciał ją obronić.

– Nie, nie… niekoniecznie.

Miller zaczął się rozglądać.

– Który to?

Daisy położyła dłoń na jego ramieniu.

– To naprawdę nic wielkiego. Po prostu… po prostu czuję się tu z panem bezpieczna, rozumie pan?

Znów spojrzał jej w oczy. Bulwiasty nos nie pasował do reszty twarzy, ale przenikliwe błękitne oczy sprawiały, że prawie się go nie dostrzegało.

– Oczywiście – odparł ostrożnym tonem. – Mogę pani postawić drinka?

To było mniej więcej wszystko, czego potrzebowała. Potrafiła rozmawiać z ludźmi, a mężczyźni – żonaci, samotni, rozwodzący się i w ogóle wszyscy – chętnie się przed nią otwierali. Z Millerem zajęło to trochę więcej czasu niż z innymi – jeśli dobrze liczyła, stało się to dopiero przy czwartym drinku – ale w końcu zaczął nawijać o zbliżającym się rozwodzie z Clarą, osiemnaście lat od niego młodszą żoną, oczywiście drugą („Powinienem się tego spodziewać, prawda? Ależ ze mnie głupiec!”). Później opowiedział jej o dwójce dzieci, Ryanie i Simone, walce o prawo do opieki i swojej pracy w finansach.

Ona też musiała się otworzyć. Na tym polegała cała sztuczka. Szczerość powinna być obopólna. Miała na takie okazje gotową historyjkę – oczywiście całkowicie fikcyjną – ale coś w zachowaniu Millera sprawiło, że zaprezentowała ją z większym niż zwykle przekonaniem. Naturalnie nigdy nie powiedziałaby mu prawdy. Nie znał jej nikt z wyjątkiem Rexa – a i on nie wiedział wszystkiego.

Miller pił whiskey. Ona wódkę. Próbowała nieco zwolnić tempo. Dwa razy poszła z pełnym kieliszkiem do toalety, wylała drinka do umywalki i nalała sobie wody. Mimo to kiedy przyszedł w końcu esemes od Rexa, była na lekkim rauszu.

G?

„G” jak gotowa.

– Wszystko w porządku? – zapytał Miller.

– Jasne. To od przyjaciółki.

Odpowiedziała T, na tak, i ponownie zajęła się swoim celem. W tym momencie proponowała na ogół, by poszukali jakiegoś spokojniejszego miejsca. Większość mężczyzn chciała natychmiast skorzystać z okazji – faceci są pod tym względem całkowicie przewidywalni – nie była jednak pewna, czy taka bezpośrednia zagrywka sprawdzi się w przypadku Millera. Nie chodziło o to, że nie wydawał się zainteresowany. Robił po prostu wrażenie… nie wiedziała, jak to ująć… kogoś, kto jest ponad to. 

– Mogę pana o coś zapytać? – zaczęła.

Uśmiechnął się.

– Przez cały wieczór pyta mnie pani o różne rzeczy.

Plątał mu się lekko język. To dobrze.

– Ma pan samochód?

– Mam. Dlaczego pani pyta?

Daisy rozejrzała się po barze.

– Czy mogłabym… ee… poprosić, żeby odwiózł mnie pan do domu? Mieszkam niedaleko.

– Jasne, żaden problem – odparł Miller. – Być może będę musiał najpierw trochę wytrzeźwieć – dodał po chwili.

Zeskoczyła z barowego stołka.

– W porządku. W takim razie pójdę piechotą.

Miller się wyprostował.

– Chwileczkę, co się stało?

– Muszę zaraz wracać do domu, ale jeśli nie może pan prowadzić…

– Nie, dlaczego? – Zsunął się ze stołka i wcale się przy tym nie zachwiał. – Zaraz panią odwiozę.

– Jeżeli to jakiś kłopot…

– Żaden kłopot, Daisy.

Bingo! Kiedy ruszyli w stronę drzwi, wysłała szybko wiadomość Rexowi:

JWD.

Jesteśmy w drodze.

Ktoś mógłby to nazwać szwindlem albo oszustwem, lecz Rex upierał się, że zarabiają pieniądze w uczciwy sposób. Daisy nie była tego taka pewna, ale sama też nie miała większych wyrzutów sumienia. Bez względu na to, jakie przyświecały im motywy, plan był prosty w realizacji. Mąż i żona się rozwodzą. Walka o prawa do opieki nad dziećmi staje się coraz bardziej bezpardonowa. Obie strony są w desperacji. Żona – formalnie rzecz biorąc, z ich usług mógł też skorzystać mąż, ale do tej pory były to zawsze żony – wynajmuje Rexa, by pomógł jej wygrać tę potyczkę. Jak?

Doprowadzając do aresztowania męża za prowadzenie po pijanemu.

Czy jest lepszy sposób na udowodnienie, że ktoś nie nadaje się na rodzica?

I tak to funkcjonowało. Daisy miała dwa zadania: zadbać, by delikwent miał we krwi dość promili, a potem żeby siadł za kółkiem. Rex, który był gliniarzem, zatrzymywał ich, zgarniał faceta za jazdę pod wpływem i ich klientka zyskiwała wielką przewagę w sądowej batalii.

W tym momencie Rex siedział już w radiowozie dwie przecznice dalej. Zawsze znajdował jakieś ustronne miejsce blisko baru, w którym ich cel zalewał wieczorem robaka. Im mniej świadków, tym lepiej. Nie chcieli, żeby ktoś zaczął zadawać pytania.

Chodziło o to, żeby zatrzymać faceta, aresztować go i zostawić sprawy swojemu biegowi.

Daisy i Miller wytoczyli się z baru na parking.

– Tędy – powiedział Miller. – Zaparkowałem z tamtej strony.

Prowadząc Daisy do szarej toyoty corolli przez wysypany żwirem parking, kopał przed sobą drobne kamyki. Wcisnął przycisk na kluczyku i samochód odpowiedział podwójnym miauknięciem. Kiedy Miller ruszył w stronę drzwi pasażera, Daisy zatrzymała się zaskoczona. Czyżby chciał, żeby to ona siadła za kierownicą? Boże, miała nadzieję, że nie. Czy upił się bardziej, niż sądziła? To wydawało się bardziej prawdopodobne. Nagle uświadomiła sobie, że oba jej domysły są błędne.

Dale Miller otwierał przed nią drzwi. Jak prawdziwy dżentelmen. To świadczyło, od jak dawna nie miała do czynienia z prawdziwym dżentelmenem. Nie domyśliła się w ogóle, o co mu chodzi.

Przytrzymał drzwi, a ona wślizgnęła się do samochodu. Zaczekał, aż dobrze się usadowi, i dopiero wtedy ostrożnie je zamknął.

Poczuła ukłucie winy.

Rex tłumaczył jej wiele razy, że nie robią nic nielegalnego ani etycznie wątpliwego. Po pierwsze, plan nie zawsze udawało się zrealizować. Niektórzy faceci nie przesiadywali po prostu w barach. „Jeśli tak wygląda sprawa – mówił Rex – nie możemy mu nic zrobić. Ale ci, których udaje nam się przyskrzynić, i tak już wcześniej popijali, prawda? Ty ich po prostu delikatnie zachęcasz, to wszystko. Nie muszą przecież siadać za kółkiem. To w końcu ich wybór. Nie przykładasz im lufy do skroni”.

Daisy zapięła pasy. Dale Miller zrobił to samo, po czym uruchomił silnik i wrzucił tylny bieg. Opony zachrzęściły na żwirze. Miller wykręcił, zatrzymał samochód i przez dłuższy moment przyglądał się Daisy. Próbowała się uśmiechnąć, ale nie bardzo jej się to udało.

– Coś przede mną ukrywasz, prawda, Daisy? – zapytał.

Przeszedł ją dreszcz, lecz nic nie odpowiedziała. 

– Przydarzyło ci się coś złego. Widzę to po twojej twarzy.

Nie wiedząc, jak ma zareagować, roześmiała się bez przekonania.

– Przecież opowiedziałam ci już historię mojego życia, Dale.

Odczekał jeszcze kilka sekund, choć wydawało jej się to godziną. W końcu wbił wzrok w przednią szybę i wrzucił bieg. Wyjeżdżając z parkingu, nie powiedział już ani słowa.

– Skręć w lewo – poprosiła i usłyszała napięcie we własnym głosie. – A potem w drugą w prawo.

Dale Miller nie odzywał się, kręcąc ostrożnie kierownicą, tak jak kierowcy, którzy są pod wpływem alkoholu, ale nie chcą ściągać na siebie uwagi. Corolla była czysta i bezosobowa. Pachniało w niej trochę zbyt mocno dezodorantem. Kiedy Miller skręcił w prawo, Daisy wstrzymała oddech i czekała na niebieskie światła i syrenę Rexa.

To był dla niej zawsze trudny moment. Nie wiedziała, jak zareaguje delikwent. Jeden z nich próbował uciekać, ale już po chwili zdał sobie sprawę, że nie ma szans. Niektórzy zaczynali przeklinać. Inni – tych było bardzo wielu – wybuchali płaczem. To było najgorsze. Dorośli faceci, którzy jeszcze przed chwilą ostro do niej uderzali, niektórzy z ręką wciąż pod jej sukienką, zanosili się szlochem jak dzieci.

Natychmiast zdawali sobie sprawę z konsekwencji. I to ich dobijało.

Nie wiedziała, czego może się spodziewać po Millerze.

Rex zawsze perfekcyjnie wybierał właściwy moment i jak na zawołanie pojawiło się za nimi obracające się błękitne światło i zaraz potem zawyła syrena radiowozu. Daisy zerknęła na Millera, żeby zorientować się, jak zareagował. Jeśli był zdenerwowany albo zaskoczony, nie dawał tego po sobie poznać. Robił wrażenie spokojnego i zdeterminowanego, jakby zupełnie nie wytrąciło go to z równowagi. Włączył kierunkowskaz i ostrożnie podjechał do krawężnika. Rex zatrzymał się tuż za nim.

Syrena umilkła, ale błękitne światło wciąż się obracało.

Dale Miller przestawił bieg na parkowanie i spojrzał na Daisy. Nie była pewna, co widzi na jego twarzy. Zaskoczenie? Współczucie? Bezradność w stylu „Cóż poradzić?”.

– No, no – powiedział. – Wygląda na to, że dopadła nas przeszłość, prawda?

Jego słowa, ton i wyraz twarzy doprowadzały ją do białej gorączki. Miała ochotę wrzasnąć na Rexa, żeby to szybko skończył, ale on, jak to gliniarz, wcale się nie spieszył. Dale Miller nadal się w nią wpatrywał, nawet kiedy Rex zastukał kłykciami palców w szybę. Wtedy powoli się odwrócił i ją opuścił.

– O co chodzi, panie władzo?

– Poproszę prawo jazdy i dowód rejestracyjny.

Miller podał mu dokumenty.

– Pił pan dzisiaj, panie Miller?

– Może jednego.

Odpowiadając w ten sposób, upodobnił się w końcu do innych. Zawsze kłamali.

– Czy mógłby pan na chwilę wysiąść z samochodu?

Znowu spojrzał na Daisy. Próbowała nie skurczyć się pod jego wzrokiem. Patrzyła prosto przed siebie, unikając kontaktu wzrokowego. 

– Panie Miller? Prosiłem, żeby…

– Oczywiście, panie władzo.

Dale Miller pociągnął za klamkę. Kiedy zapaliła się wewnętrzna lampka, Daisy zamknęła na chwilę oczy. Miller wytarabanił się z samochodu. Zostawił otwarte drzwi, lecz Rex sięgnął za jego ramieniem i je zatrzasnął. Szyba była nadal uchylona i Daisy słyszała, co mówią.

– Chciałbym, żeby wykonał pan kilka czynności, które wykazałyby, że jest pan trzeźwy.

– Możemy to sobie darować – powiedział Dale Miller.

– Słucham?

– Może przejdziemy od razu do badania alkomatem. To powinno nam ułatwić sprawę.

Ta propozycja zaskoczyła Rexa. Zerknął do środka samochodu. Daisy wzruszyła lekko ramionami.

– Rozumiem, że ma pan alkomat w radiowozie? – zapytał Miller.

– Owszem, mam.

– Więc nie marnujmy dłużej czasu: mojego, pańskiego i tej uroczej damy.

Rex zawahał się.

– W porządku, proszę tu zaczekać – odparł.

– Oczywiście.

Kiedy ruszył do radiowozu, Dale Miller wyjął pistolet i strzelił mu dwa razy w głowę. Rex osunął się na ziemię.

I wtedy Dale Miller wycelował w Daisy.

Wrócili, pomyślała.

Po wszystkich tych latach udało im się mnie odnaleźć. 

Udostępnij

Sprawdź, gdzie kupić "Nie odpuszczaj" Harlan Coben

PRZECZYTAJ TAKŻE

NOWOŚĆ

O krok za daleko, Harlan Coben

Sekrety nie umierają nigdy. Premiera nowej powieści Harlana Cobena już dziś!

15 stycznia 2020

RECENZJA

O krok za daleko, Harlan Coben

Książki Cobena pozostają dla mnie wyłącznie literaturą rozrywkową – daję im jednak najwyższą notę w tej kategorii.

13 stycznia 2020

RECENZJA

Nie odpuszczaj, Harlan Coben

Jeśli lubicie twórczość tego amerykańskiego pisarza, „Nie odpuszczaj” powinno wam się spodobać. Jeśli nie znacie jego książek (w co trudno uwierzyć) – będzie ...

13 listopada 2018

NOWOŚĆ

Wszyscy mamy tajemnice, Harlan Coben

Od dziś w księgarniach znajdziecie nowe wydanie książki „Wszyscy mamy tajemnice”. Jeśli sądziliście, że znacie Myrona Bolitara, w tej powieści Coben udowodni, ze nie ...

17 sierpnia 2018

NOWOŚĆ

W domu, Harlan Coben

Powieść „W domu” Harlana Cobena to długo wyczekiwany powrót Myrona Bolitara. Książka ukazała się pod naszym patronatem.

17 stycznia 2018

RECENZJA

W domu, Harlan Coben

Miłośnikom twórczości Cobena książki polecać nie muszę, ale nie zawiodą się na niej także ci, którzy nie poznali jeszcze Bolitara, a mają ochotę na naprawdę udany ...

15 stycznia 2018

RECENZJA

Już mnie nie oszukasz, Harlan Coben

Najnowsza powieść pisarza zapowiadała się ciekawie, ale i sprawiała wrażenie powtórki z „Nie mów nikomu”. W obu przypadkach bohater (bohaterka) po śmierci żony ...

01 marca 2017

NOWOŚĆ

Już mnie nie oszukasz, Harlan Coben

"Już mnie nie oszukasz" Harlana Cobena to historia byłej oficer sił specjalnych, która po powrocie do domu z misji w Iraku musi stawić czoła prawdzie o swoim mężu… i o ...

15 lutego 2017

RECENZJA

Okiem bibliotekarza: Nieznajomy, Harlan Coben

Harlan Coben jest niewątpliwie mistrzem w swoim fachu. Umiejętnie buduje napięcie: atmosfera się zagęszcza, a czytelnik czuje się tak samo osaczony, jak główny bohater.

04 października 2016

RECENZJA

Nieznajomy, Harlan Coben

Lekko i sprawnie napisany „Nieznajomy” wciąga już na pierwszej stronie, a wspomniane emocje i umiejętnie budowane zwroty akcji, pełne retardacji i elementów ...

13 maja 2016

NOWOŚĆ

Nieznajomy, Harlan Coben

Gotowi na spotkanie z Nieznajomym? Nowa powieść Harlana Cobena ukazała się w środę nakładem Wydawnictwa Albatros.

23 lutego 2016

NOWOŚĆ

Odnaleziony, Harlan Coben

Od środy w księgarniach znajdziecie powieść "Odnaleziony" Harlana Cobena. To trzecia część trylogii z Mickeyem Bolitarem, bratankiem Myrona Bolitara.

19 czerwca 2015

NOWOŚĆ

Zaginiona, Harlan Coben

Precyzyjna intryga, rosnące napięcie, fałszywe tropy i zaskakujące zakończenie - za to wszystko czytelnicy kochają powieści Harlana Cobena. Kilka dni temu w księgarniach ...

02 marca 2015

NOWOŚĆ

Błękitna krew, Harlan Coben

Jeśli jeszcze nie czytaliście "Błękitnej krwi" Harlana Cobena, a macie ochotę - wydawnictwo Albatros ułatwia Wam zadanie. Właśnie ukazało się nowe, czwarte już wydanie ...

07 stycznia 2015

NOWOŚĆ

Tęsknię za tobą, Harlan Coben

"Tęsknię za tobą" to najnowsza powieść jednego z najpopularniejszych amerykańskich autorów kryminałów, Harlana Cobena. Jej bohaterką jest detektyw nowojorskiej polcji ...

14 października 2014

NOWOŚĆ

Sześć lat później, Harlan Coben

Od tygodnia na księgarnianych półkach znajdziecie nową powieść Harlana Cobena: "Sześć lat później". Tym razem - bez Myrona Bolitara, za to z historią równie ...

28 lutego 2014

NOWOŚĆ

Mistyfikacja, Harlan Coben

Od dziś w księgarniach znajdziecie wznowienie powieści "Mistyfikacja" Harlana Cobena - czyli opowieści o pięknych, bogatych i zakochanych, których szczęście przerywa ...

09 września 2013

RECENZJA

Jedyna szansa, Harlan Coben

Autor sporo miejsca poświęca przemyśleniom bohatera, co może sprawić, że czytelnicy nastawieni na wartką i szybką akcję odrobinę się zniecierpliwią. Jednak ...

03 kwietnia 2013

NOWOŚĆ

Zostań przy mnie, Harlan Coben

Uwaga, miłośnicy Harlana Cobena! Od jutra w księgarniach znajdziecie nową powieść tego autora - "Zostań przy mnie".

19 marca 2013

RECENZJA

Tylko jedno spojrzenie, Harlan Coben

Nie jest to żadna uczta dla ducha, ale jest to bardzo dobrze odrobione rzemiosło ze świetnie poprowadzonymi ciekawymi postaciami, skomplikowaną intrygą i nieopuszczającym ...

21 listopada 2012

NOWOŚĆ

Wszyscy mamy tajemnice, Harlan Coben

Miłośnikom kryminałów, thrillerów i sensacji Harlana Cobena nie trzeba przedstawiać. Kto chciał się dowiedzieć, co tym razem spotka Myrona Bolitara, już jutro będzie ...

17 kwietnia 2012

NOWOŚĆ

Zaginiona, Harlan Coben

Zaginiona

02 lipca 2010

RECENZJA

Bez śladu, Harlan Coben

Rzeczowa refleksja nad twórczością Cobena nie jest łatwa. Pisarz ten bowiem z książki na książkę coraz usilniej przekonuje nas, że w ramach popularnego, mającego ...

06 grudnia 2007