Cios kończący, Mariusz Czubaj

Autor: Ewa Dąbrowska
Data publikacji: 24 września 2020

Cios kończący

Autor: Mariusz Czubaj
Wydawnictwo: W.A.B.
Premiera: 16 września 2020
Liczba stron: 336

Jazda w głąb mroku

„Cios kończący” to zamknięcie sześciotomowego cyklu „o przygodach człowieka analogowego w świecie cyfrowym” (cytując słowa autora). Rudolf Heinz, jeden z pierwszych profilerów w polskiej literaturze kryminalnej, narodził się w 2008 roku, w czasach, kiedy kryminał w naszym kraju dopiero raczkował, odchodzi zaś, kiedy jest jednym z najpopularniejszych gatunków, a jego twórcy bywają gośćmi telewizji śniadaniowej. Jakie pożegnanie zapewnił swojemu bohaterowi Mariusz Czubaj?

Rudolf Heinz nie jest już policjantem. To znaczy w teorii, bo ponoć policjantem pozostaje się do końca życia. Ale Heinz przeszedł na emeryturę i wiedzie mu się średnio, by tak eufemistycznie rzec. Nie ma ochoty grać na gitarze, nie ma ochoty słuchać muzyki, nie ma ochoty żyć. Kiedy z prośbą o pomoc zwraca się do niego pewna aspirantka, też nie ma na to ochoty. Później jednak coś (dusza policjanta?) każe mu zająć się sprawą. W ten sposób wikła się w śledztwo, którego korzenie sięgają głębiej, niż ktokolwiek przypuszczał.

Zacznijmy może od tego, że „Cios kończący” nie nadaje się na pierwsze spotkanie z Heinzem. Nie tylko z tego powodu, że głupio byłoby zaczynać od zamknięcia cyklu. Przede wszystkim dobrze jest znać poprzednie książki o profilerze, żeby zrozumieć wszystkie pojawiające się w powieści nawiązania i powiązania, wszystkie zachowania Heinza i jego wypowiedzi. Ale nie wyłącznie dlatego: każda część tego cyklu jest nieco inna, bo każda realizuje nieco inną odsłonę kryminału (szczegóły objaśnia sam autor w posłowiu do „Ciosu kończącego”, które zwięźle i rzeczowo podsumowuje jego przygodę z Heinzem). Wszystkie powieści z cyklu „Polski psychopata” mają jednak zasadniczą cechę wspólną: oszczędność wyrazu. Wynika ona z pisarskiej świadomości autora. Mariusz Czubaj to autor kilku książek analizujących literaturę kryminalną i wie, co gra w polskim (i nie tylko polskim) kryminale. Pisane przez niego powieści czytam zawsze z dużą przyjemnością, bo Czubaj to bardzo świadomy twórca; ani słowa, ani postaci, ani ten czy inny dobór scen nigdy nie są u niego przypadkowe. 

Świadczy też o tym swoista esencja wszystkich powieści o Heinzu, jaką znajdziemy w posłowiu do „Ciosu kończącego”. A co pisze autor o książce zamykającej cykl?  

Powiem tylko tyle: myślcie o czarnych, smolistych oczach, o mroku i pustym krześle.

Tak, jest w tej powieści mrok, jest puste krzesło, są smoliste oczy. Ale nade wszystko jest Heinz, po raz ostatni tropiący psychopatę. I właściwie w całej powieści jedynie ten psychopata, nieco zbyt mocno odbity od matrycy, mi przeszkadzał. Reszta: wspomniana już oszczędność wyrazu, brak pustosłowia, postaci drugoplanowe ograniczone do minimum, a do tego mroczna, chwilami wręcz dusząca atmosfera – trafia w mój czytelniczy gust. 

Nie wiem, czy powieść przekona wszystkich; ci, którzy lubią epatowanie – czy to językiem, czy brutalnością opisów, czy karkołomnymi zwrotami akcji – mogą poczuć się rozczarowani. Mariusz Czubaj zdaje się bowiem pisarzem oszczędnym. Nie popisuje się swoimi umiejętnościami lingwistycznymi (choć bez dwóch zdań ma je na wysokim poziomie), nie szarżuje z fabułą. Wszystko jest w „Ciosie kończącym” nienachalne, od poczucia humoru po bohatera. To świadomy zabieg i ja to kupuję – wolę taką oszczędność wyrazu od popisywania się krwawymi scenami czy żarcikami. Dlatego pójdę tropem autora. A więc: czytajcie Czubaja. I tyle o tym.

Udostępnij

Sprawdź, gdzie kupić "Cios kończący" Mariusz Czubaj

PRZECZYTAJ TAKŻE

NOWOŚĆ

Cios kończący, Mariusz Czubaj

Ostatnia część serii z Rudolfem Heinzem to przesycony mrokiem, duszny i lepki od krwi, mistrzowsko napisany kryminał.

16 września 2020

NOWOŚĆ

Około północy, Mariusz Czubaj

Wiosna 1969 roku, Warszawa. Po pogrzebie genialnego jazzowego pianisty zamordowana zostaje młoda dziewczyna Jadwiga Ślusarek. Nie jest pierwszą kobietą, która zginęła w ...

07 maja 2019

RECENZJA

Dziewczynka z zapalniczką, Mariusz Czubaj

„Dziewczynka z zapalniczką” to pełnokrwisty kryminał, bez zbędnego gadania o nieistotnych dla fabuły sprawach. Tyle o tym.

31 grudnia 2018

NOWOŚĆ

Dziewczynka z zapalniczką, Mariusz Czubaj

„Dziewczynka z zapalniczką” to piąta część cyklu, którego głównym bohaterem jest Rudolf Heinz. Tym razem profiler angażuje się w śledztwo w sprawie śmierci swojego ...

29 maja 2018

RECENZJA

R.I.P., Mariusz Czubaj

Nie jest powieść, którą się zapamięta na całe życie, nie jest to warsztatowe osiągnięcie pisarskie, nie jest to wreszcie lektura dla czytelników przyzwyczajonych przez ...

12 stycznia 2017

NOWOŚĆ

R.I.P., Mariusz Czubaj

"R.I.P." to drugi tom przygód Marcina Hłaski, eksperta w sprawach poszukiwań zaginionych i bezpieczeństwa w firmach, stanowiący połączenie czarnego kryminału z westernem. 

12 października 2016

NOWOŚĆ

Piąty Beatles, Mariusz Czubaj

Od wczoraj znajdziecie na księgarnianych półkach czwartą część przygód profilera Rudolfa Heinza. Powieść "Piąty Beatles" Mariusza Czubaja ukazała się nakładem ...

07 maja 2015

RECENZJA

Okiem bibliotekarza: Mariusz Czubaj, Martwe popołudnie

Jeśli potencjalny czytelnik lubi powieści Raymonda Chandlera, Dashiella Hammetta czy Rossa McDonalda, musi polubić prozę Mariusza Czubaja.

19 listopada 2014

NOWOŚĆ

Martwe popołudnie, Mariusz Czubaj

Nareszcie jest - nowa powieść laureata Nagrody Wielkiego Kalibru, trenera Kryminalnych Warsztatów Literackich, autora powieści o profilerze Rudolfie Heinzu.

30 kwietnia 2014

RECENZJA

Zanim znowu zabiję, Mariusz Czubaj

„Zanim znowu zabiję” to świetna powieść, w dużej mierze dzięki głównemu bohaterowi, Rudolfowi Heinzowi.

07 marca 2013

NOWOŚĆ

Zanim znowu zabiję, Mariusz Czubaj

Heinz raz! A właściwie trzeci raz - powieść Mariusza Czubaja "Zanim znowu zabiję", którą od dziś znajdziemy na księgarnianych półkach, to trzeci kryminał z Rudolfem ...

30 maja 2012

NOWOŚĆ

Etnolog w Mieście Grzechu, Mariusz Czubaj

{mosimage}Powieść kryminalna jako świadectwo antropologiczne. Mariusz Czubaj

02 lipca 2010

RECENZJA

21;37, Mariusz Czubaj

Trudno uniknąć pytania: czy Czubajowi w pisarskich zmaganiach lepiej się wiedzie w duecie, czy w pojedynkę? Jak na mój gust: chyba w solowych występach jest nieco lepszy.

05 grudnia 2008