Martwy sad, Mieczysław Gorzka

Autor: Ewa Dąbrowska
Data publikacji: 20 lutego 2020

Martwy sad

Autor: Mieczysław Gorzka
Wydawnictwo: Bukowy Las
Premiera: 19 czerwca 2019
Liczba stron: 416

Diabeł spod Wrocławia

Co roku na Portalu Kryminalnym pojawia się lista polskich kryminałów, thrillerów i powieści sensacyjnych wydanych w roku ubiegłym. I co roku jest dłuższa. Ostatnia liczyła grubo ponad trzysta pozycji. A to tylko polskie książki. Nietrudno przy takiej liczbie przeoczyć coś ciekawego, ale zawsze staram się wyłowić to, co w nawale premier mi umknęło, a może być warte uwagi. Tym razem mój wybór padł na „Martwy sad” Mieczysława Gorzki. Nie ukrywam: duży na to wpływ miał fakt, że akcja toczy się w moim mieście.

Przenosimy się więc do Wrocławia. Komisarz Marcin Zakrzewski zostaje wezwany na jedno z osiedli na obrzeżach miasta. Doszło tu do brutalnego morderstwa: ktoś zadał młodej kobiecie kilkadziesiąt ciosów nożem. Sprawca uciekł, ale zanim to zrobił, rzucił do komisarza słowa słyszane przezeń trzydzieści lat wcześniej od brata. Który wkrótce potem przepadł bez wieści…

Ślady wiodą Zakrzewskiego do rodzinnej Środy Śląskiej. Okazuje się, że wrocławskie morderstwo może wiązać się z zaginięciami dzieci, do których dochodziło w tym miasteczku regularnie przez kilkadziesiąt lat. Tylko dlaczego nikt o tym nigdy nie mówił?

Mieczysław Gorzka buduje swoją powieść na schemacie, ale robi to bardzo porządnie. Wykorzystuje bowiem to, co najbardziej w kryminałach lubimy: mroczną zagadkę z przeszłości, i doprawia ją skomplikowanym życiem uczuciowym głównego bohatera oraz dokładnymi opisami miejsc akcji – Wrocławia (co ja akurat bardzo doceniam, bo lokalizacje wykorzystywane w książce są mi doskonale znane) i Środy Śląskiej. Spośród wymienionych elementów najmniej spodobało mi się życie uczuciowe Zakrzewskiego. Jego romans, zajmujący w powieści sporo miejsca, chwilami sprawiał na mnie wrażenie związku nastolatków, a nie dorosłych ludzi. Powód: infantylne zachowania postaci i dialogi między nimi, niekiedy na siłę cool. Choć z drugiej strony ponoć miłość ogłupia… 

Nie przypadło mi też do gustu wyjaśnienie motywacji zabójcy – które oczywiście on sam przekazuje głównemu bohaterowi w finałowej scenie, niby śmiejąc się z tego wykorzystania schematu, ale przecież go realizując. Jest zwyczajnie kiczowate, zresztą jak cała ta postać. A samo nazwisko sprawcy nie jest jakimś wielkim zaskoczeniem – uważna lektura pozwala odkryć je dosyć wcześnie. 

Niemniej jednak patrzenie, jak policjanci dochodzą do prawdy, wciąga. Czy może nie tyle policjanci, co sam Marcin Zakrzewski, bo to z jego perspektywy poznajemy wszystkie wydarzenia. Komisarz w poszukiwaniu mordercy musi odkopać wspomnienia o zaginionym bracie i wrócić do miejsc znanych z dzieciństwa. Przyznaję: polubiłam głównego bohatera, głównie za to, że czasami sam nie wie, czego chce. To nie jest zawsze stanowczy twardy glina. To człowiek z częstymi momentami słabości, ale rozsądny i poukładany. Mimo tego, że jego życie naznaczyła tragedia, jaką bez wątpienia było zaginięcie brata, Marcin Zakrzewski jest taki zwyczajny – ale w pozytywny sposób. 

Zaletą powieści jest także klimat. To zasługa tytułowego martwego sadu, leżącego przy kościelnym cmentarzu, i diabła przechadzającego się jego ścieżkami, którego wspomnienie regularnie nawiedza bohatera. Tak jak on nie mamy pewności, co wydarzyło się naprawdę, a co stanowi rezultat dziecięcej wyobraźni. Środa Śląska wypada całkiem nieźle jako mroczne miasteczko skrywające tajemnicę (choć nie do końca rozumiem, dlaczego jej mieszkańcy wyparli wspomnienia o zaginięciach dzieci). 

Krótko mówiąc: warto było sięgnąć po „Martwy sad”. Choć może trochę za dużo w nim powtórzeń, tak jakby autor nie do końca ufał inteligencji czytelnika i musiał wszystko kilkakrotnie dokładnie mu wyłuszczać, powieść czyta się bardzo dobrze. Dlatego jeśli macie ochotę sięgnąć po mniej znanego polskiego pisarza, Mieczysław Gorzka będzie dobrym wyborem. A ja odkładam na półkę „do przeczytania” drugą część serii o Zakrzewskim, zatytułowaną „Iluzja”.

Udostępnij

Sprawdź, gdzie kupić "Martwy sad" Mieczysław Gorzka

PRZECZYTAJ TAKŻE

NOWOŚĆ

Totentanz, Mieczysław Gorzka

Policjanci Marcin Zakrzewski, Paulina Czerny i Parol Szawczak powracają w trzeciej części cyklu kryminalnego „Cienie przeszłości”.

26 maja 2020

NOWOŚĆ

Iluzja, Mieczysław Gorzka

Seria brutalnych morderstw, pozornie niepowiązane ze sobą ofiary, brak wyraźnego motywu zbrodni. Sprawca nie zostawia po sobie żadnych śladów, oprócz tych, które chce ...

21 listopada 2019