Miejsce i imię, Maciej Siembieda

Autor: Ewa Dąbrowska
Data publikacji: 20 maja 2019

Miejsce i imię

Autor: Maciej Siembieda
Wydawnictwo: Wielka Litera
Premiera: 14 marca 2018
Liczba stron: 488

Kryminał z przeszłości i sensacja z teraźniejszości

Nie przepadam za powieściami, w których historia gra główne skrzypce, a bohaterowie niczym Indiana Jones dzielnie tropią zagadki z przeszłości i szukają skarbów. Choć „nie przepadam” to niedopowiedzenie; ja po prostu nie lubię takiej mieszanki sensacji i historii i jak ognia ich unikam. Wyjątek robię dla garstki autorów – a po lekturze „Miejsca i imienia” Maciej Siembieda dołącza do ich grona. 

Jakuba Kanię czytelnicy mogli poznać w powieści „444”, historii o poszukiwaniu zaginionego obrazu. Tym razem były prokurator IPN-u dostał od Instytutu Pamięci Jad Waszem w Jerozolimie, z którym współpracuje, zlecenie znalezienia miejsca pochówku Żydów zabitych w niewielkim obozie koncentracyjnym na Górze Świętej Anny. Generał SS Albrecht Schmelt prowadził tam w czasie wojny zakład obróbki diamentów, a pracowali dla niego holenderscy specjaliści, wyciągani z transportów do Oświęcimia. Teraz do Jad Waszem zgłosili się wpływowi Żydzi z Holandii, potomkowie zamordowanych, którzy chcą pomóc odzyskać swoim przodkom należne im „miejsce i imię”. Tak przynajmniej twierdzą…

Opowieść o poszukiwaniach prowadzonych przez Kanię wpisuje się w ramy powieści przygodowej. Ale to nie wszystko, co ma dla czytelników Maciej Siembieda: ze współczesną sprawą splata się bowiem iście kryminalna historia życia pewnego człowieka. Poznajemy go jako ubogiego żydowskiego chłopca w latach dwudziestych XX wieku, towarzyszymy mu w dojrzewaniu, śledzimy jego losy podczas drugiej wojny światowej. Ze śledztwem Jakuba Kani łączą go – co nie będzie wielką niespodzianką – diamenty. Więcej jednak nie zdradzę. 

W swojej poprzedniej powieści, „444”, autor swobodnie żonglował czasami i zafundował czytelnikom podróż przez wieki. W „Miejscu i imieniu” pozostajemy w wieku XX, a bardzo duże znaczenie dla opowiadanej historii ma druga wojna światowa. To jednak nie osłabia „przygodowości” książki. Nie robi tego również charakterystyczna cecha „Miejsca i imienia”, którą są bardzo dokładne, wręcz drobiazgowe opisy. Pozwalają one czytelnikowi wszystko dokładnie zrozumieć, a samą powieść czynią bardzo plastyczną – bardzo łatwo wyobrazić sobie, że jesteśmy w odległych czasach i/lub miejscach razem z bohaterami. I nawet mimo rozbudowanych opisów powieść nie traci tempa: fabuła została zbudowana na tyle umiejętnie, by nie pozwolić czytelnikowi się oderwać.

Warto też dodać, że autor przedstawia całe mnóstwo ciekawostek, mniejszych i większych, związanych z fabułą i nie. Ale muszę podkreślić, że nie odebrałam ich jako autorskiego wymądrzania się, co często się zdarza, ani jako nieumiejętnej próby przekazania ważnych dla treści wiadomości. Nie; nawet jeśli Maciej Siembieda pisze o czymś, co dla fabuły ma średnie znaczenie (albo nie ma go wcale, bo bywa w tej książce i tak), miałam wrażenie, że po prostu chciał podzielić się z czytelnikami tym, co według niego interesujące. 

Owszem, mogłabym wysunąć wobec „Miejsca i imienia” jeden zarzut: postaci budowane przez autora są zdecydowanie zbyt jednowymiarowe. Taki Wiesław Paluch jest niczym zły bohater z kreskówki, a Jakub Kania i jego rodzina są… cóż, są po prostu zbyt idealni i cukierkowi, niczym z reklamy płatków śniadaniowych. Ale recenzując książki tego gatunku, zawsze powtarzam, że nie wolno ich traktować ze śmiertelną powagą. Dotyczy to również bohaterów.

Krótko mówiąc: Maciej Siembieda serwuje czytelnikom wyśmienity koktajl historii (ale opowiedzianej w sposób bardzo przystępny i zrozumiały nawet dla takiego laika jak ja) i sensacji, której punktem wyjścia jest poszukiwanie (jakżeby inaczej) skarbu. Sekretny składnik, dzięki któremu od książki trudno się oderwać, to serwowane gęsto tajemnice.

Udostępnij

Sprawdź, gdzie kupić "Miejsce i imię" Maciej Siembieda

PRZECZYTAJ TAKŻE

NOWOŚĆ

Orient, Maciej Siembieda

Nowe, zdumiewające śledztwo Jakuba Kani zaprowadzi go do Chin – państwa wielkich pieniędzy i ambicji, wielkiej mafii i… wielkich zagadek.

10 listopada 2023

NOWOŚĆ

Nemezis, Maciej Siembieda

Trzeba się spieszyć. Póki jeszcze żyją ci, którym można odpłacić. Oko za oko. Śmierć za śmierć.

09 maja 2023

NOWOŚĆ

Kołysanka, Maciej Siembieda

Nowe śledztwo Jakuba Kani! Czy będzie jego ostatnim?

15 listopada 2022

NOWOŚĆ

Katharsis, Maciej Siembieda

Od Salonik po Gdynię, z wyspy Wolin po Belgrad i od Wrocławia do Kairu... „Katharsis” to powieść pełna zaskakujących zwrotów akcji, sensacyjnych zdarzeń, miłości i ...

18 maja 2022

RECENZJA

Katharsis, Maciej Siembieda

Autor nie tworzy czarno-białego świata, bawi się raczej odcieniami szarości, pokazując, że człowiek nie może uciec przed tym, gdzie się urodził, w jakim środowisku ...

16 maja 2022

NOWOŚĆ

Kukły, Maciej Siembieda

Kania dostaje prywatne zlecenie od niemieckiej dziennikarki: ma rozwikłać zagadkę pożaru, który tuż przed wybuchem wojny strawił jedną z najwspanialszych rezydencji ...

20 kwietnia 2021

RECENZJA

Wotum, Maciej Siembieda

„Wotum” było dla mnie bardzo miłą przygodą z sensacją. Pewien niepokój budzi tylko fakt, że część wydarzeń opisanych w powieści jest prawdą…

21 maja 2020

NOWOŚĆ

Wotum, Maciej Siembieda

Jak zawsze w powieściach Macieja Siembiedy to, co wydaje się najbardziej nieprawdopodobne, oparte jest na faktach i prawdziwych zdarzeniach.

17 marca 2020

NOWOŚĆ

Miejsce i imię, Maciej Siembieda

Jakub Kania powraca! Tym razem były prokurator IPN otrzymuje od Instytutu Pamięci Jad Waszem w Jerozolimie zlecenie odnalezienia miejsca pochówku holenderskich Żydów ...

30 marca 2018

RECENZJA

444, Maciej Siembieda

Maciej Siembieda poświęcił studiom nad obrazem Jana Matejki „Chrzest Władysława Warneńczyka” kilkanaście lat. Efekt – książka stanowiąca trudny do rozplątania ...

28 kwietnia 2017

NOWOŚĆ

444, Maciej Siembieda

W thrillerze historycznym Macieja Siembiedy pytania i zagadki mnożą się na każdej stronie, a fikcja miesza z historią. Powieść ukazała się pod naszym patronatem.

26 kwietnia 2017