Niespokojna krew, Robert Galbraith

Autor: Ewa Dąbrowska
Data publikacji: 04 lutego 2021

Niespokojna krew

Autor: Robert Galbraith
Wydawnictwo: Dolnośląskie
Premiera: 25 listopada 2020
Liczba stron: 944

Na kłopoty… Cormoran

Wiecie, kim jest Cormoran Strike? A Robert Galbraith? Nawet jeśli te nazwiska nic wam nie mówią, z pewnością kojarzycie J.K. Rowling, autorkę „Harry’ego Pottera”. To właśnie ona – jako Robert Galbraith – pisze powieści kryminalne, których głównym bohaterem jest prywatny detektyw Cormoran Strike. „Niespokojna krew”, piąty już tom tego cyklu, ponownie zabiera czytelników w świat londyńskiej agencji detektywistycznej – i w prywatne perypetie bohaterów.

Tym razem Cormoran Strike i Robin Ellacott podejmują śledztwo w sprawie zaginięcia sprzed czterech dekad. Lekarka Margot Bamborough pewnego dnia wyszła na drinka z koleżanką, nigdy jednak nie dotarła do baru. Zniknęła bez śladu. O porwanie i morderstwo oskarżono seryjnego mordercę Denisa Creeda, grasującego w tym czasie w okolicy miejsca pracy Margot, jednak on sam, mimo upływu lat, nie mówi na ten temat nic konkretnego. Ciała kobiety nigdy nie znaleziono, nie pojawiły się też żadne ślady. Mało tego: śledztwo w sprawie zaginięcia lekarki prowadził policjant z problemami psychicznymi – i zdecydowanie nie robił tego poprawnie. Teraz do Cormorana i Robin zgłasza się córka zaginionej, która za wszelką cenę chce poznać prawdę. Oprócz policyjnych akt i zeznań dawnych współpracowników oraz znajomych Margot, Cormoran i Robin mają do pomocy jednie notatnik prowadzącego śledztwo detektywa. A w nim horoskopy, odniesienia do astrologii, przepowiednie, sny, szalone wizje… Czy znajdą wśród nich trop prowadzący do odkrycia, co stało się z Margot?

Zacznijmy od tego, że powieść ma niemal tysiąc stron. A dokładnie: dziewięćset czterdzieści cztery strony, zapisane drobnym fontem. To spore wyzwanie. Dla czytelnika, owszem, ale przede wszystkim dla autora. Jak napisać tak dużą powieść, by nie znużyć odbiorcy, a do tego poskładać wszystkie wątki, nie zostawić luźnych końców? J.K. Rowling ma, rzecz jasna, wprawę po Harrym Potterze – i może dlatego efekt jest bardzo dobry. Choć nie idealny. 

Nie każdemu tak obszerna powieść się spodoba, bo znalazło się tu miejsce właściwie na wszystko. Główny wątek kryminalny, czyli śledztwo w sprawie dawnego zaginięcia, został mocno rozbudowany (czasami aż zbyt mocno; liczba informacji o astrologii i horoskopach może przyprawić o zawrót głowy), ale oprócz niego znajdziemy tu kilka pomniejszych spraw, bo lista dochodzeń prowadzonych przez agencję jest długa. Detektywi tropią więc partnerów podejrzewanych o niewierność i próbują zdemaskować szantażystę, śledzą różnych ludzi i zbierają dowody. No i walczą z własnymi problemami. 

Autorka poświęca mnóstwo miejsca warstwie obyczajowej – czyli w głównej mierze prywatnemu życiu Cormorana i Robin i łączącemu ich uczuciu, którego oni sami nie potrafią nazwać, ba, boją się to zrobić, żeby nie utracić kruchego status quo. Dla niektórych czytelników to skupienie na osobistych perypetiach bohaterów i wnikliwe, czasami wręcz przegadane opisy ich poczynań niepowiązanych w żaden sposób z wątkiem kryminalnym z pewnością okażą się nużące. Mnie jednak śledzenie losów Cormorana i Robin, obojga w trudnym momencie życia (on jeździ do Kornwalii do umierającej na raka ciotki, która jest dla niego jak matka, ona zmaga się z trudnym rozwodem i nachalnym adoratorem) przyniosło dużo emocji. To po prostu świetnie stworzone postaci, z którymi łatwo mi było się zaprzyjaźnić. I nie zmieniają tego irracjonalne zachowania tej dwójki, głównie wobec siebie. Bo choć czasami wręcz trudno uwierzyć, że dorośli ludzie mogą zachowywać się jak nastolatkowie, wydaje mi się, że właśnie dzięki temu jeszcze bardziej ich lubimy. Bo kto z nas zawsze postępuje tak, jak powinien i jak wskazuje metryka? 

Ale osobiste perypetie bohaterów i sprawy kryminalne to nie wszystko (naprawdę, tysiąc stron daje duże możliwości). Jest więc opowiadana przez Rowling historia pretekstem do opowieści o Londynie z lat siedemdziesiątych, o ówczesnej sytuacji kobiet i ich próbach walki o siebie. Mamy tu też Londyn współczesny: zatłoczony, głośny, w ciągłym biegu. A jako drugie tło i swoista przeciwwaga – Kornwalia. Dzika, nieokiełznana, wzbudzająca tęsknotę za bezkresnymi wrzosowiskami, ale i respekt wobec nieujarzmionych sił przyrody.

Pewnie gdybym redagowała tę powieść, skondensowałabym pewne wątki i nieco obcięła rozbuchane opisy. Dodałabym też daty do rozdziałów, bo przy tak obszernej historii – cała akcja obejmuje ponad rok – i przeskokach w czasie ułatwiłyby lekturę. Niemniej potrzebowałam takiej właśnie książki, zanurzenia się w świecie wykreowanym przez autora na dłużej niż dwa dni, po same uszy. Jeśli więc szukacie tego samego, śmiało sięgajcie po „Niespokojną krew”.

Udostępnij

Sprawdź, gdzie kupić "Niespokojna krew" Robert Galbraith

PRZECZYTAJ TAKŻE

NOWOŚĆ

Niespokojna krew, Robert Galbraith

Cormoran Strike powraca!

01 grudnia 2020

RECENZJA

Zabójcza biel, Robert Galbraith

Jeśli polubiliście Strike’a i Ellacott, powinniście sięgnąć po tę powieść, by dowiedzieć się, jak potoczyły się ich losy i czy wyszli zwycięsko z prób ...

03 grudnia 2018

NOWOŚĆ

Zabójcza biel, Robert Galbraith

Pod naszym patronatem ukazała się dziś „Zabójcza biel” - czwarta odsłona przygód detektywa Cormorana Strike’a i jego wspólniczki Robin Ellacott.

28 listopada 2018

NOWOŚĆ

Zabójcza biel, Robert Galbraith: fragment

Już za tydzień pod naszym patronatem ukaże się „Zabójcza biel” - czwarta odsłona przygód detektywa Cormorana Strike’a i jego wspólniczki Robin Ellacott. Mamy dla Was ...

21 listopada 2018

RECENZJA

Żniwa zła, Robert Galbraith

Przez tak mocny nacisk na życie prywatne bohaterów, nie na prowadzone śledztwo, giną gdzieś poruszane w tej książce trudne tematy, takie jak pedofilia czy gwałt. Nie ...

01 lutego 2016

NOWOŚĆ

Żniwa zła, Robert Galbraith

W ubiegłym tygodniu swoją premierę miała trzecia już część przygód Cormorana Strike'a, których autorem jest Robert Galbraith - czyli J.K. Rowling. "Żniwa zła" ...

18 stycznia 2016

RECENZJA

Wołanie kukułki, Robert Galbraith

„Wołanie kukułki” to bardzo udany kryminał w dobrym, dawnym stylu. Minimum medycyny sądowej i prawniczego bełkotu, za to ogromna doza dedukcji, mozolnej pracy ...

10 września 2015

NOWOŚĆ

Wołanie kukułki, Robert Galbraith

Jakiś czas temu świat obiegła wieść, że J.K. Rowling stworzyła powieść detektywistyczną. Jeśli macie ochotę się przekonać, jak twórczyni Harry'ego Pottera ...

04 grudnia 2013