Teściowa, Sally Hepworth

Autor: Ewa Dąbrowska
Data publikacji: 13 lipca 2020

Teściowa

Autor: Sally Hepworth
Przekład: Agnieszka Barbara Ciepłowska
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Premiera: 23 czerwca 2020
Liczba stron: 392

Z teściową nie ma żartów

Jak czytamy w biogramie, Sally Hepworth jest australijską pisarką, której powieści zostały do tej pory przetłumaczone na piętnaście języków. Liane Moriarty i Emily Giffin chwalą jej twórczość jako prozę kobiecą w najlepszym wydaniu oraz lekturę uzależniającą. I faktycznie: „Teściowa” nie jest klasycznym thrillerem, raczej przykładem domestic noir, podgatunku tworzonego najczęściej właśnie przez kobiety. To rzecz z pogranicza powieści obyczajowej i thrillera – jak u B.A. Parris, Colleen Hoover, Louise Jensen… – ale, co trzeba podkreślić już na początku, rzecz doskonale zrealizowana i niepozwalająca się od siebie oderwać. 

„Teściowa” – opowieść o dwóch kobietach: Lucy i Dianie, synowej i teściowej – rozpoczyna się od śmierci tej drugiej. Pozornie samobójczej, policja ma jednak wątpliwości. Bo czy samobójca zostawia list pożegnalny schowany głęboko w szufladzie? I dlaczego nie mówi prawdy o swojej chorobie? Autorka stopniowo prowadzi nas przez historię rodziny Goodwinów – sympatycznej, choć nieco dysfunkcyjnej, do tego drążonej przez mniejsze i większe problemy. Pokazuje prawdy skrywane pod pozorami, oddając głos dwóm głównym bohaterkom: Lucy i Dianie. Kreśli w ten sposób dwa wyraziste, a przy tym wiarygodne portrety dwóch kobiet, z którymi sporo osób może się identyfikować. 

Lucy dorastała bez matki i chciałaby odnaleźć choćby jej namiastkę w teściowej. Ale Diana nie ma w sobie nic ze stereotypowej teściowej – ani nie przygarnia synowej pod swoje skrzydła, traktując ją jak córkę, ani (niczym teściowa z żartów) nie ingeruje w małżeństwo syna. Wydawałoby się, że to zaleta – rzadko przecież dorosłe dzieci są zadowolone, kiedy matka wtrąca się w ich życie. Tyle że Diana wydaje się też swoich dzieci w ogóle nie wspierać. 

Mimo tego, że Diana jest jedną z narratorek powieści, to bardzo enigmatyczna postać. Dlatego od początku niemal odruchowo czytelnik zgodzi się z ciepłą, rodzinną Lucy, której charakter lepiej niż jakiekolwiek opisy oddaje to zdanie:

Wciąż jestem na nią wściekła, nikt jednak nie zasługuje na to, by martwić się o dziecko sekundę dłużej, niż to konieczne.

Początkowo kibicujemy Lucy i podobnie jak ona postrzegamy Dianę jako zimną, zdystansowaną, nieczułą. Dopiero z czasem zaczynamy rozumieć, że teściowa po prostu nie umie wyrażać emocji i mimo dobrych intencji często pozostaje niezrozumiana. O córkę i syna – a także o synową – dba zaś w jedyny słuszny według niej sposób. Poznając Dianę, doświadczamy tych samych uczuć, co Lucy: od początkowej niechęci przechodzimy do zrozumienia, podszytego niekiedy współczuciem.

No właśnie. Czasami czytając książkę, nie opowiadam się po stronie żadnego z bohaterów – ot, śledzę ich historię z zaciekawieniem, ale bez emocjonalnego zaangażowania. Tymczasem w „Teściowej” autorka zbudowała narrację w taki sposób, że wręcz poczułam się zmuszona opowiedzieć się po którejś ze stron. Sprzyja temu także pokazanie tej historii na przemian z perspektywy Lucy i Diany, umożliwiające śledzenie ich budującej się relacji, ale też przeszłości teściowej, która sprawiła, że kobieta jest, jaka jest, i zachowuje się tak, jak się zachowuje.

Tyle o warstwie obyczajowej powieści. Ale część zbliżająca „Teściową” do thrillera jest równie interesująca. Od początku wiemy, że Diana umrze; tajemnica kryje się w tym, jak i dlaczego umiera. Autorka nie podsuwa mnóstwa fałszywych tropów, nie zawiesza akcji, słowem: nie wykorzystuje wszystkich tych chwytów, których często – niekiedy nawet w nadmiarze – używają autorzy thrillerów. A jednak prawda do końca nie jest oczywista, niemal do ostatnich stron zastanawiamy się, co tak naprawdę doprowadziło do zakończenia życia Diany. To – obok doskonałych portretów niedoskonałych kobiet – drugi powód, dla którego od tej powieści trudno się oderwać. 

Jak długo można patrzeć na teściową z przymrużeniem oka?

– Aż się muszka zejdzie ze szczerbinką!

To pierwszy z brzegu żart o teściowej, których każdy kiedyś słyszał. Relacja pokazana przez Sally Hepworth nie ma w sobie jednak nic z żartów. „Teściowa” to kolejny thriller obyczajowy pokazujący, że rodzina nie zawsze oznacza szczęście. Sporo ich ostatnio na księgarnianych półkach – ale na powieść australijskiej pisarki zdecydowanie warto zwrócić uwagę.

Udostępnij

Sprawdź, gdzie kupić "Teściowa" Sally Hepworth

PRZECZYTAJ TAKŻE

NOWOŚĆ

Teściowa, Sally Hepworth

W tej rodzinie każdy ma coś do ukrycia…

23 czerwca 2020