Tracks. Dźwiękowa gra detektywistyczna (gra)

Autor: Ewa Dąbrowska
Data publikacji: 25 września 2023

Tracks

Autor: Juan Rodriguez, Christian Rubiella
Wydawnictwo: Muduko
Premiera: 18 września 2023
PATRONAT PORTALU KRYMINALNEGO

Usłyszeć zbrodnię 

Z grami planszowymi jest obecnie podobnie jak z książkami: mamy ich na rynku tak wiele, że każdy znajdzie coś dla siebie. Ja akurat bardzo lubię te z kryminalnym tłem, co chyba nikogo nie zdziwi. A jeśli do tego obiecują coś nowego, sięgam po nie w ciemno. Tak właśnie było z „Tracks” autorstwa Juana Rodrigueza i Christiana Rubielli, z ilustracjami Piero. To detektywistyczna gra… dźwiękowa.

W klasycznym tekturowym pudełku znajdziemy dużą mapę miasta Siren Bay z podziałem na rejony, policyjny folder z 15 sprawami, ulotkę turystyczną o mieście i 55 kart monitoringu. Z dołączonego wprowadzenia dowiadujemy się, że właśnie zostaliśmy przyjęci do pracy w tutejszej policyjnej Audio Brygadzie – „uszach” miasta, dzięki którym jego mieszkańcy mogą czuć się bezpiecznie. Siren Bay jest bowiem w całości objęte systemem monitoringu audio i wideo – i to właśnie on będzie nam pomagał w rozwiązywaniu kryminalnych spraw. 

Zacznijmy od tego, że „Tracks” to świetna gra dla osób, które nie przepadają za długimi instrukcjami i nie lubią przygotowywać się do grania dłużej, niż rzeczywiście grać. Tu wystarczą minuta na rozłożenie mapy, kolejna na przeczytanie instrukcji (zajmującej jedną kartkę), zainstalowanie odpowiedniej (darmowej i niewymagającej rejestracji) aplikacji – i możemy siadać do rozgrywki. Zasady są wręcz intuicyjne. A zatem: czytamy folder sprawy (brzmi, jakby to było coś dużego, tymczasem to zaledwie jednostronicowe wprowadzenie), odsłuchujemy odpowiednie nagranie… i już! Uruchamiamy logiczne myślenie, wsłuchujemy się w tło, przeglądamy karty monitoringu i próbujemy wyśledzić trasę przestępców (porywaczy, złodziei etc.), żeby odnaleźć lokalizację celu. 

Czas rozgrywki według wydawcy wynosi od 25 do 45 minut na sprawę, ale to nie są sztywne ramy, które w jakiś sposób nas ograniczają – jedynie w niektórych sprawach mamy rozwiązać zagadkę w określonym przedziale czasowym, w pozostałych poświęcamy na to po prostu tyle czasu, ile potrzebujemy. Mnie na przykład rozwiązanie pierwszej sprawy zajęło 50 minut (ale tylko dlatego, że przez blisko kwadrans szukałam w aplikacji okienka na wpisanie odpowiedzi, o którym mowa w instrukcji – tymczasem okazało się, że wystarczy kliknąć w mapę miasta i przytrzymać dłużej palec w miejscu, które uważamy za właściwą lokalizację), kolejnej – już tylko 20. A zatem: „Tracks” to świetny wybór, jeśli mamy ochotę w coś zagrać, ale nie mamy zbyt dużo czasu (albo gramy z kimś, kto szybko się niecierpliwi). 

Sprawy mają różny poziom trudności, ale we wszystkich najważniejszy jest słuch, bo to właśnie tropy dźwiękowe mają nas doprowadzić do celu. Dlatego w tym miejscu warto pochwalić polską ścieżkę dźwiękową, przygotowaną profesjonalnie przez Roboto Global – dźwięki są wyraźne i nie budzą wątpliwości. Ale i od strony graficznej gra wypada bardzo dobrze: foldery spraw zostały starannie opracowane, a mapa jest przyjemna dla oka. I dodatkowo bawi, bo w Siren Bay znajdziemy ulicę Kapitana Sowy, aleję Alfreda Hitchcocka, pasaż Ojca Chrzestnego, zakątek Prawa Ulicy, wybrzeże Podziemnego Kręgu… Wielki plus dla wydawcy za wprowadzenie polskich odniesień!

Grać możemy samotnie, możemy też w większym gronie, według producenta: do sześciu osób. Grając solo, z pewnością poczujemy się nieco bardziej jak detektywi, w większym gronie za to będziemy mieć więcej zabawy, bo każdy pewnie wyłapie nieco inne szczegóły i rozpozna inne dźwięki. Trzeba przy tym podkreślić, że „Tracks” to gra kooperacyjna, a zatem nie ma w niej rywalizacji, jest za to współpraca we wspólnym celu, która pozwala włączyć do zabawy nawet mniejsze dzieci (według wydawcy to gra 12+, ale według mnie młodsze dziecko z pomocą rodziców też śmiało sobie w niej poradzi). 

Niektórzy pewnie za minus uznają jednorazowość tej gry, bo powiedzmy sobie szczerze: po rozwiązaniu spraw raczej już do nich nie wrócimy. To samo można jednak powiedzieć o lekturze kryminałów, a przecież chętnie po nie sięgamy. Na szczęście 15 spraw to po prostu mnóstwo czasu spędzonego na świetnej zabawie. I choćby z tego powodu warto sięgnąć po „Tracks”. A także dlatego, że gra ma wymiar edukacyjny: uczy logicznego myślenia, łączenia faktów, wyciągania wniosków – to zatem świetna rzecz do grania z dzieciakami. Ale równie dobrze sprawdzi się w gronie dorosłych. Sprawdzone!

 

Grę możecie kupić tutaj: https://sklep.muduko.com/pl/p/Tracks.-Dzwiekowa-gra-detektywistyczna/338

 

Udostępnij

Sprawdź, gdzie kupić "Tracks" Juan Rodriguez, Christian Rubiella

PRZECZYTAJ TAKŻE

NOWOŚĆ

Tracks. Dźwiękowa gra detektywistyczna

Graliście kiedyś w dźwiękową grę detektywistyczną? Niebawem będziecie mieć okazję!

18 września 2023