Winni jesteśmy wszyscy, Bartosz Szczygielski

Autor: Ewa Dąbrowska
Data publikacji: 22 lutego 2021

Winni jesteśmy wszyscy

Autor: Bartosz Szczygielski
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Premiera: 27 stycznia 2021
Liczba stron: 392
PATRONAT PORTALU KRYMINALNEGO

Jakie są twoje granice?

Jak to było? Książka ma zaczynać się od trzęsienia ziemi, a dalej napięcie rośnie? Z pewnością miał w pamięci te słowa Bartosz Szczygielski, pisząc powieść „Winni jesteśmy wszyscy”. Jej głównego bohatera poznajemy bowiem chwilę przed… strzelaniną. 

Piątek, późne popołudnie. Konrad Łazar jest jeszcze w siedzibie Safe House, gdzie pracuje, zbierając informacje, ale myślami krąży już wokół weekendu. Nagle do biura wpada jeden z pracowników firmy z bronią. Strzela do Konrada, raniąc też jego byłą dziewczynę, a następnie popełnia samobójstwo. Pół roku później Łazar mierzy się z konsekwencjami tego wydarzenia. Poproszony o pomoc, niechętnie wciela się w rolę detektywa i podąża śladem byłej sekretarki z Safe House. Robiąc to, na czym się zna, czyli zbierając informacje, wpada na trop sprawy, o której wolałby nigdy się nie dowiedzieć.

Pruszkowska trylogia kryminalna, którą Bartosz Szczygielski debiutował, opisywała świat w bardzo nieprzyjemnym wydaniu. Tak samo jest w nowej powieści autora: codzienność Łazara jest nie do pozazdroszczenia. Jednak samego bohatera da się lubić. Przede wszystkim za jego prawdziwość; Konrad zostaje detektywem z przypadku i notorycznie popełnia błędy, czasami głupie, takie, które sprawiają, że czytelnik ma ochotę popukać się w czoło i krzyknąć: co robisz, idioto! Do tego autor dał swojemu bohaterowi cechy, które mocno uprawdopodobniają tę postać (jak choćby to, z jaką tkliwością traktuje swoje auto, czy fakt, że zazdrości ludziom pieniędzy). 

„Winni jesteśmy wszyscy” to thriller, a jedną z cech charakterystycznych tego gatunku jest utrzymywanie czytelnika w ciągłym napięciu. To udało się autorowi zrealizować bez zastrzeżeń. Przede wszystkim dzięki fabule, która – choć nie obyło się bez kilku drobnych potknięć (moje wątpliwości wzbudziło na przykład to, czy bohater, specjalista od znajdowania i ukrywania informacji, miałby włączoną widoczność znajomych na Facebooku) – jest na tyle wciągająca, by całość czytało się właśnie tak, jak powinno się czytać thriller, czyli w nieustannej ciekawości, co będzie dalej i czy bohaterowi uda się wyjść cało z opresji. Duża w tym zasługa dwóch motywów przewodnich powieści. Jeden to narkotyki, co wiemy od początku, drugiego ujawniać nie chcę, bo byłoby to niepotrzebne spojlerowanie. Ale to właśnie ten drugi motyw stanowi swego rodzaju przekroczenie granicy, której wielu autorów przekraczać nie chce. Nie jest to jednak w żadnej mierze zarzut; Szczygielski pisze w bardzo wyważony sposób, więcej pozostawiając w sferze domysłów, niż faktycznie opisując. 

Drugi element świetnie wpływający na tempo powieści to jej konstrukcja. Narracja jest tu poprowadzona nieco inaczej niż zwykle: Szczygielski nie przeplata perspektyw różnych postaci, co najczęściej serwują nam autorzy thrillerów, lecz początkowo opowiada tę historię wyłącznie z punktu widzenia Konrada Łazara. I nagle mniej więcej w połowie lektury  wracamy niemal do początku historii, by poznać te same wydarzenia z perspektywy kogoś innego. Ma to oczywiście zaskoczyć czytelnika – i to właśnie robi. Fakt, że rozdziały zaczynają się tutaj oznaczeniem godziny, też nie jest bez znaczenia dla tempa, podkreśla bowiem, że każda minuta jest ważna, i świetnie dynamizuje powieść.

Bartosz Szczygielski lubi w swoich książkach powracać do kwestii nieoczywistej moralności. Nie inaczej jest w „Winni jesteśmy wszyscy”. Wszystkim nam wydaje się, że mamy jakieś granice, których nie przekroczymy. Częściowo pewnie tak, ale autor udowadnia, że pieniądze i odpowiednie wyczucie czasu mogą te granice przesunąć i dużo zmienić. A może nawet sprawić, że i my będziemy winni.

Udostępnij

Sprawdź, gdzie kupić "Winni jesteśmy wszyscy" Bartosz Szczygielski

PRZECZYTAJ TAKŻE

NOWOŚĆ

Winni jesteśmy wszyscy, Bartosz Szczygielski

Istnieją miejsca, do których nie należy zaglądać, a także czyny, których nie wolno się dopuścić. I to za żadną cenę. Bartosz Szczygielski wraca z nową powieścią!

27 stycznia 2021

NOWOŚĆ

Krok trzeci, Bartosz Szczygielski

„Krok trzeci” to mroczny thriller psychologiczny, który trzyma w napięciu od pierwszej strony.

31 stycznia 2020

NOWOŚĆ

Serce, Bartosz Szczygielski

„Serce” to trzecia część trylogii pruszkowskiej. Tylko ci, którzy nie mają nic do stracenia, nie boją się śmierci...

13 lutego 2019

WYWIAD

Wywiad z Bartoszem Szczygielskim

Już za dwa dni premiera „Serca”, ostatniej części pruszkowskiej trylogii Bartosza Szczygielskiego. A my mamy dla Was rozmowę z autorem!

11 lutego 2019

RECENZJA

Serce, Bartosz Szczygielski

„Witaj w świecie, gdzie nic nie jest takie, jakim się wydaje” – to zdanie z opisu książki. A ja po lekturze napisałabym raczej: Witaj w świecie, w którym nigdy nie ...

04 lutego 2019

RECENZJA

Krew, Bartosz Szczygielski

Ponoć druga powieść do dla pisarza największy sprawdzian (zwłaszcza jeśli debiut był udany – a „Aortę” z pewnością można za taki uznać). I Bartosz Szczygielski ...

11 stycznia 2018

RECENZJA

Aorta, Bartosz Szczygielski

Cóż mogę napisać? Chyba tylko jedno: oby jak najwięcej takich debiutów!

28 listopada 2016

NOWOŚĆ

Aorta, Bartosz Szczygielski

Dziś prezentujemy Wam trzy polskie nowości, w tym aż dwa debiuty uczestników Kryminalnych Warsztatów Literackich! Pierwsza z nich to "Aorta" Bartosza Szczygielskiego - ...

28 września 2016