Wioska kłamców, Hanna Greń

Autor: Izabela Lemke
Data publikacji: 04 czerwca 2020

Wioska kłamców

Autor: Hanna Greń
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Premiera: 29 stycznia 2020
Liczba stron: 334

Przeklęta wioska

Lubię czytać o małych, zamkniętych społecznościach, których mieszkańcy chronią siebie nawzajem w niepisanej zmowie milczenia. Kiedy zobaczyłam tytuł „Wioska kłamców”, wiedziałam, że muszę sięgnąć po tę książkę. Chociażby dla samej tajemnicy spowijającej Strzygom, bo opis fabuły wydał mi się ciut naiwny…

Dioniza Remańska odeszła z policji i nie może znaleźć nowej pracy. Sporo więc rozmyśla o zabójstwie ojca, również policjanta, i dochodzi do wniosku, że nie wierzy w winę dwóch skazanych za morderstwo mężczyzn. Z braku lepszego pomysłu na spożytkowanie wolnego czasu postanawia pojechać do Strzygomia i przeprowadzić własne, prywatne śledztwo. I ten zamysł, choć troszkę nierealny (kto dochodziłby niewinności nieznanych sobie osób tylko z powodu przeczucia?) mógłby się jeszcze obronić, gdyby nie przygotowania do wyjazdu. Miałam wrażenie, że czytam o nastolatce i również do tej grupy wiekowej jest kierowana książka, bo tylko tak mogę wytłumaczyć toczące się na początku historii rozmowy. Na szczęście im bliżej Strzygomia była bohaterka, tym ciekawsza robiła się fabuła. 

Czytelnik poznaje historię małej wsi, nazywanej wioską kłamców od zamieszkującej ją ludności – byłych więźniów lub ich potomków, którzy nie chcieli rozmawiać z obcymi o swojej przeszłości, a jeśli już byli do tego zmuszeni, to najczęściej kłamali. W tym wątku pojawia się też legenda tłumacząca, dlaczego w tej małej społeczności od lat rodzą się tylko dziewczynki… Wszystko to zapowiada miejsce przeklęte, nieprzyjemne, takie, w którym Dioniza będzie odbijać się od ściany do ściany i mieć poważny kłopot z zebraniem zeznań i dojściem do jakichkolwiek wniosków. Niestety, gdzieś ulotniła się pierwotna aura, magiczna otoczka, a została zwyczajna wieś, i to nawet z sympatycznymi, chętnymi do rozmów ludźmi. Nie do końca rozróżniałam żony skazanych za zabójstwo, a przecież przewijały się przez książkę regularnie. Nie polubiłam też głównej bohaterki…

Ale to już chyba kwestia stylu Hanny Greń. Remańska nie ma nałogów, traum, nie jest też pokaleczona przez los, jak większość śledczych, do których się już przyzwyczailiśmy w gatunku, jakim jest kryminał. Ma za to za sobą nieprzyjemny rozwód i związaną z nim sytuację w pracy, przez którą już nie pracuje w policji. Jest trochę w gorącej wodzie kąpana, ma błyskotliwe pomysły… i tak naprawdę niewiele więcej można o niej napisać. Ten sam problem mam z resztą bohaterów: nie zostali opisani na tyle plastycznie, bym nie miała trudności z ich rozróżnieniem. Mogę wymienić nadkomisarza Marcina Lipskiego, który chętnie pomaga Dionizie w śledztwie, ciotkę Mirabelkę, ale oprócz tego, że te postacie były i pchnęły akcję naprzód, nie jestem w stanie napisać nic więcej. Wyjątek stanowi żona lokalnego biznesmena, przerysowana, typowa, niezbyt mądra, naiwna blondynka, która – może z racji wykorzystania stereotypu – została mi w pamięci. To ona wprowadza trochę zamieszania i wątek z jej udziałem śledziłam z zaciekawieniem. Nawet analizowałam prawdopodobne scenariusze dalszych wydarzeń…

„Wioskę kłamców” czyta się szybko i bez zmęczenia, nie ma nudnych momentów czy wątków pobocznych, które niewiele wnoszą. Lektura jest przyjemna, aczkolwiek mało angażująca, w sam raz na podróż czy wieczór po ciężkim dniu. Przez brak budowania napięcia, misternych intryg i gęsto ścielącego się trupa skłaniałabym się ku nazwaniu książki Hanny Greń raczej powieścią obyczajową z mocno zarysowanym wątkiem kryminalnym. Aura tajemnicy i wrogości mieszkańców Strzegomia, tak świetnie zarysowana i robiąca nadzieję, została w pewnym momencie zupełnie pominięta, jakby zapomniana, a na pierwszy plan wysunęła się relacja Dionizy z miejscowym policjantem. Na szczęście zakończenie książki jest interesujące – może nie wbija w fotel, ale zaskakuje, łącząc pojawiające się wcześniej informacje w zgrabną całość. 

Udostępnij

Sprawdź, gdzie kupić "Wioska kłamców" Hanna Greń

PRZECZYTAJ TAKŻE

NOWOŚĆ

Więzy krwi, Hanna Greń

Kiedy tracisz rodzinę, tracisz wszystko…

12 maja 2020

NOWOŚĆ

Mam chusteczkę haftowaną, Hanna Greń

Aspirant Konstanty Nakański prowadzi sprawę zabójstwa. Śledztwo przebiega opornie, gdyż policjant nie może znaleźć żadnego powodu, dla którego ktoś miałby pozbawić ...

19 grudnia 2018

NOWOŚĆ

Cynamonowe dziewczyny, Hanna Greń

"Cynamonowe dziewczyny" Hanny Greń to opowieść o mordercy, który grasuje po Bielsku-Białej. Czy policjantom uda się go złapać? Powieść ukazała się nakładem ...

02 lutego 2016